Zwycięstwo Hurkacza w Exhibition Boodles Challenge

Hubert Hurkacz i trener Polaka Craig Boynton w "trawiastej" scenerii. Fot. Twitter H. Hurkacz

Hubert Hurkacz (18. ATP) w poniedziałek meczem, w którym jego rywalem będzie Hiszpan Albert Ramos Vinolas rozpocznie występ w wielkoszlemowym turnieju n trawiastych kortach Wimbledonu. Tymczasem w piątkowy wieczór „Hubi” zagrał jeszcze w Anglii ze Słowakiem Alexem Molcanem (81. ATP) w meczu pokazowego turnieju Exhibition The Boodles Tennis Challenge 2023 w Anglii na trawiastych kortach w Stoke Park w Buckinghamshire, towarzyszącego pięciodniowej międzynarodowej wystawie tenisowej. Polak pokonał  Słowaka, z którym w 2015 roku wystąpił w parze w finale juniorskiego Australian Open w grze podwójnej, w dwóch setach 6:4, 6:3.

Mecz o początku był wyrównany, a obaj tenisiści pewnie utrzymywali własny serwis. W secie otwarcia słabszy moment przytrafił się dopiero w gemie dziewiątym Alexowi Molcanowi. Hubert Hurkacz potrafił to wykorzystać, wypracował dwa break-pointy i już przy pierwszym zdobył jedyne w pierwszej partii meczu przełamanie na 5:4, po czym wygrywając własny gem serwisowy do zera, zwyciężył w secie otwarcia 6:4.

W drugiej odsłonie meczu działo się więcej. Na pierwszą stratę podania w gemie trzecim Alex Molcan natychmiast odpowiedział przełamaniem powrotnym, ale w kolejnym gemie ponownie nie utrzymał serwisu i tej straty odrobić już nie zdołał, na koniec raz jeszcze przegrywając własny gem serwisowy i w efekcie mecz w dwóch partiach 4:6, 3:6.

23 akcje w akcji w ostatnim gemie

Zdecydowanie najwięcej emocji dostarczył ostatni jak się okazało gem piątkowego spotkania, w którym tenisiści rozegrali aż 23 akcje, a Słowak zanim stracił serwis przegrywając piątkowy pojedynek z Hubertem Hurkaczem, obronił pięć piłek meczowych. Alex Molcan mógł nawet rozstrzygnąć przynajmniej tego gema na swoją korzyść i jeszcze choć trochę przedłużyć rywalizację, ale  swoich przewag w dziewiątym gemie drugiego seta nie wykorzystał.

Mecz trwał 55 minut.

Dotychczasowe wyniki imprezy rozgrywanej już od wtorku:

wtorek: Diego Sebastian Schwartzman (Argentyna) – Felix Auger-Aliassime (Kanada) 7:5, 5:7, 10-5; Borna Corić (Chorwacja) – Alexei Popyrin (Australia) 6:4, 3:6, 10-3; Sriram Balaji/Rohan Bopanna (Indie) – Sasikumar Mukund/Purav Raja (Indie) 7:6 (11), 2:6, 11-9.

środa: Corić – Sebastian Korda (USA) 6:3, 3:6, 10-4; Andriej Rublow – Auger-Aliassime 7:6 (3), 7:6 (3); Popyrin – Alex Molcan (Słowacja) 6:4, 7:5.

czwartek: Lorenzo Musetti (Włochy) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania) 7:6 (1), 6:4; Auger-Aliassime – Alejandro Davidovich Fokina (HIszpania) 6:3, 6:2; Dusan Lajovic (Sebia) –Schwartzman 6:4, 3:6, 10-8.

piątek: Rublow – Musetti 6;3, 6;2, S. Tsitsipas – Davidovich Fokina 6:4, 6:4; Hurkacz – Molcan 6:4,

Jak widać, sprawdzając jeszcze formę przed Wimbledonem, uczestniczą w imprezie między innymi tak dobrzy i znani tenisiści, jak chociażby Grek Stefanos Tsitsipas, Andriej Rublow, czy Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime.

Grają także w Hurlingham

W pokazowych spotkaniach tenisiści grają w tym tygodniu także w Giorgio Armani Tennis Classic w Hurlingham.

Wyniki: Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Frances Tiafoe (USA) 6:3, 3:6, 10-6; Holger Rune Dania) – Andy Murray (Wielka Brytania) 6:4, 6:4; Quentin Halys (Francja) – Wu Yibing (Chiny) 6:4, 3:6, 10-8; Norrie – Laslo Djere (Serbia) 6:3, 6:2; Novak Djoković – Tiafoe 6:3, 3:6, 10-7; Daniel Evans (Wielka Brytania) – Billy Harris (Wielka Brytania) 6:4, 7:5; Alexander Zverev (Niemcy) – Jiri Lehecka (Czechy) 6:4, 6:7 (2), 10-6.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy