Cédric Pioline zdradza kulisy Rolex Paris Masters. La Défense po raz drugi!

- Przez 40 lat rozegrano tu tak wiele niezwykłych meczów, że trudno byłoby wybrać tylko jeden - mówi Cédric Piolin. Fot. Rolex Paris Masters 2026

Od Bercy do Plenitude Arena, od Paris Open do Rolex Paris Masters – historia największego halowego turnieju w Europie trwa już cztery dekady. Od pierwszego triumfu Borisa Beckera w 1986 roku po ubiegłoroczną wygraną Jannika Sinnera paryskie zawody rangi ATP Masters 1000 na stałe wpisały się do kalendarza ATP jako jedno z najważniejszych wydarzeń sezonu. Wśród legend, które wznosiły tu trofeum, znaleźli się m.in. Stefan Edberg, Pete Sampras, Andre Agassi, Roger Federer i Novak Djoković. Cédric Pioline, dyrektor turnieju Rolex Paris Masters mówi o planach związanych z tegoroczną edycją.

Po raz drugi z rzędu najlepsi tenisiści świata zawitają do Plenitude Arena – największego krytego obiektu widowiskowego w Europie, zlokalizowanego w sercu biznesowej dzielnicy Paryża, La Défense. Nowoczesne technologie dźwiękowe, oświetleniowe i multimedialne zapewniają wysoki komfort zawodnikom, przedstawicielom mediów i kibicom. Przenosiny do nowej hali okazały się strzałem w dziesiątkę, czego dowodem był ubiegłoroczny rekord frekwencji. Turniej przyciągnął wówczas ponad 220 tysięcy widzów.

Tegoroczna edycja (31 października – 8 listopada) zapowiada się niezwykle emocjonująco. W gronie faworytów wymienia się Alexandra Zvereva, triumfatora z 2024 roku, który ma za sobą doskonały sezon, zwieńczony dwoma tytułami wielkoszlemowymi – na Roland Garros i US Open. Szyki będą chcieli mu pokrzyżować m.in. Carlos Alcaraz, Ben Shelton, Frances Tiafoe oraz reprezentant gospodarzy Arthur Fils.

Cédric Pioline, dyrektor turnieju Rolex Paris Masters, opowiada o planach związanych z najbliższą edycją, która uświetni 40. rocznicę paryskich zawodów.

W jaki sposób zamierzacie świętować 40. rocznicę Rolex Paris Masters?

Cédric Pioline: Obchody 40-lecia turnieju będą oczywiście motywem przewodnim tegorocznej edycji. Zaprosiliśmy dawnych mistrzów, aby podzielili się wspomnieniami ze swoich triumfów. Dzięki temu kibice tenisa zyskają niepowtarzalną okazję, by ponownie zobaczyć te legendarne postacie. Przygotowaliśmy również specjalny film retrospektywny, prezentujący historię turnieju, który przez cały tydzień będzie wyświetlany na telebimach. W nawiązaniu do 1986 roku, czyli roku powstania turnieju, udostępniliśmy pulę biletów w symbolicznej cenie 19,86 euro. Co więcej, widzowie urodzeni w 1986 roku będą mogli odebrać upominek w strefie obsługi kibiców. Fani tenisa wezmą także udział w codziennym losowaniu, w którym nagrodą będzie możliwość zwiedzenia turnieju od kulis.

Turniej ma niezwykle bogatą historię. Jakie jest twoje ulubione wspomnienie z tych czterech dekad?

– Przez te lata rozegrano tu tak wiele niezwykłych meczów, że trudno byłoby wybrać tylko jeden. Najbardziej interesujące jest to, jak silną tożsamość turniej zbudował na przestrzeni lat. Pierwsze edycje miały fundamentalne znaczenie, a zwycięstwa Borisa Beckera przyczyniły się do ogromnego wzrostu popularności zawodów. Później tradycja była w pewnym sensie przekazywana z pokolenia na pokolenie, a udział w jej tworzeniu brali wszyscy najwięksi mistrzowie ostatnich czterech dekad. Rolex Paris Masters stał się obowiązkowym punktem w kalendarzu i wydarzeniem niezwykle lubianym przez publiczność. Frekwencja z ostatnich lat tylko potwierdza tę popularność.

Rolex Paris Masters już po raz drugi z rzędu odbędzie się w Plenitude Arena. Co ta nowa lokalizacja zmieniła z perspektywy turnieju?

Rolex Paris Masters już po raz drugi z rzędu odbędzie się w Plenitude Arena. Fot. Rolex Paris Masters 2026

– Ten obiekt otworzył przed nami zupełnie nowe możliwości, szczególnie pod względem pojemności trybun, choć nie to było naszym głównym priorytetem. Zależało nam przede wszystkim na dostosowaniu się do współczesnych standardów. Korty boczne oferują teraz warunki oglądania meczów godne imprezy rangi Masters 1000. Mamy tu również znacznie lepsze przestrzenie recepcyjne, spełniające wymagania wszystkich naszych partnerów. Lokalizacja areny to niezaprzeczalny atut. Dzielnica La Défense ma doskonałą sieć transportową, a 200 tysięcy osób, które pracują tu każdego dnia, stanowi dla nas świetną bazę potencjalnych kibiców.

Układ przestrzenny hali pozwolił nam także na zorganizowanie pierwszego w historii turnieju tenisa na wózkach. Okazał się on ogromnym sukcesem i skierował uwagę na tę dyscyplinę. W tym roku zorganizujemy drugą edycję tego wydarzenia.

Jak podsumowałbyś pierwszą edycję turnieju rozegraną w Plenitude Arena?

– Nasze ryzyko się opłaciło, ponieważ frekwencja dopisała. Liczba widzów wzrosła ze 175 tysięcy w 2024 roku do 220 tysięcy w 2025 roku, co oznacza imponujący wzrost o około 26 procent. Zarówno zawodnicy, jak i partnerzy turnieju bardzo polubili nową arenę. Otrzymaliśmy też świetne opinie w badaniach satysfakcji kibiców.

Od teraz historia turnieju pisze się w nowym miejscu. Naszą rolą jest zapewnienie optymalnych warunków wszystkim zaangażowanym, a zwłaszcza zawodnikom, bo to oni, wychodząc na kort, tworzą historię tych zawodów. Przeprowadzka w 2025 roku przebiegła pomyślnie, a rok 2026 ma ostatecznie potwierdzić ten sukces. Jak dotąd wszystkie sygnały są pozytywne, a turniej wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem sponsorów. W tym roku grono partnerów powiększyło się o Dunlop, EQT, L’Equipe oraz Purina Pro Plan.

Czy po zeszłorocznych doświadczeniach wprowadziliście jakieś zmiany na kortach?

– Mimo że w 2025 roku zaliczyliśmy świetny start, zamierzamy dopracować kilka szczegółów, takich jak usprawnienie przepływu kibiców. Ulepszymy oprawę towarzyszącą wyjściu zawodników na kort, a także samą produkcję telewizyjną.

Na kortach 1 i 2 przesuniemy dolne rzędy trybun do przodu, bliżej krawędzi kortu. Dzięki temu kibice znajdą się bliżej wydarzeń i będą mogli jeszcze bardziej cieszyć się widowiskiem. Na Korcie 1 udostępniliśmy pulę 500 biletów na numerowane miejsca w pierwszych rzędach, ponieważ planujemy tam mecze z udziałem wielu zawodników z czołowej dziesiątki rankingu. Naszą ambicją jest wprowadzanie ulepszeń z roku na rok. Aby to osiągnąć, musimy stale analizować sytuację i dbać o jak najlepsze doświadczenia wszystkich uczestników turnieju.

A jak tegoroczna edycja zapowiada się pod względem sportowym? Stawka znów jest niezwykle wysoka…

– Tegoroczny turniej zapowiada się doprawdy ekscytująco. To właśnie w Paryżu powinny rozstrzygnąć się losy ostatnich wolnych miejsc w Nitto ATP Finals w Turynie. Reprezentant Francji Arthur Fils, który będzie u nas rozstawiony, bardzo liczy na awans. Osobiście mam wielką nadzieję, że francuscy zawodnicy zaprezentują się w tym roku z jak najlepszej strony.

Jestem również zachwycony faktem, że Novak Djoković potwierdził chęć gry w Paryżu. Oznacza to, że rekordzista pod względem liczby tytułów w Rolex Paris Masters wraca do nas po dwuletniej nieobecności. Będzie to zarazem jego pierwszy występ w tej arenie, a jednocześnie szansa na przypieczętowanie awansu do Turynu.

Michał Samulski (Paryż)
Fot. Rolex Paris Masters 2026

Udostępnij:

Facebook
Twitter
No data was found

Podobne wiadomości

Najlepszy obecnie polski tenisista Hubert Hurkacz (28. ATP), po udanych występach w Azji, w obecnym tygodniu (26 października – 1 listopada 2026) bierze udział w halowym …

Kalisz – miasto skazane na tenis

W styczniu 2026 roku minęło dziesięć lat od powstania Sekcji Tenisa przy Kaliskim Klubie Sportowym, która po pięciu latach przekształciła się w samodzielny klub Calisia Tenis Pro. …

Magda Linette (AZS Poznań) udanie spisała się w pierwszej rundzie turnieju WTA 250 na twardych kortach w Kantonie. We wtorek poznanianka pokonała w ciągu godziny i 51 minut …

Marcin Matkowski został kapitanem reprezentacji Polski mężczyzn w tenisie. Wybitny deblista zadebiutuje w nowej roli meczem Pucharu Davisa z Dominikaną. 45-latek zastąpi w roli kapitana Mariusza …

Kalisz – miasto skazane na tenis

W styczniu 2026 roku minęło dziesięć lat od powstania Sekcji Tenisa przy Kaliskim Klubie Sportowym, która po pięciu latach przekształciła się w samodzielny klub Calisia Tenis Pro. W ciągu tej dekady kaliski