Zapraszamy do lektury jesiennego wydania „TENIS MAGAZYNU”! Na 250 stronach przygotowaliśmy dla naszych Czytelników mnóstwo tenisowych emocji, inspirujących opowieści i spotkań z wyjątkowymi postaciami. W numerze m.in. ekskluzywna rozmowa z Gustavo Marcaccio, dyrektorem ds. tenisa w Rafa Nadal Academy i byłym trenerem wielkiego mistrza, sylwetka mistrzyni Wimbledonu 2026 Lindy Noskovej, pożegnanie kończącego karierę Gaëla Monfilsa, a także szczera rozmowa z Martą Kostiuk o sile mentalnej, stylu i drodze do wielkich momentów. Marin Čilić opowie, jak trudne warunki kształtują charakter człowieka, a Krzysztof Bobala, dyrektor Invest in Szczecin Open, zdradzi kulisy przełamania hiszpańskiej klątwy. Ponadto podsumujemy to, co latem wydarzyło się podczas zawodowych turniejów w Polsce, a w dodatku TENIS OPEN POLSKA zajrzymy do regionalnego życia tenisowego.
Jesienne (nr 52) wydanie TENIS MAGAZYNU kupisz: TUTAJ
Gustavo Marcaccio, dyrektor ds. tenisa w Rafa Nadal Academy na Majorce
– Poprzez ten projekt Rafa Nadal zamierza pozostawić po sobie dziedzictwo, przekazując wszystko, czego nauczył się w trakcie kariery – zarówno jako człowiek, jak i tenisista. Jest nie tylko mistrzem, ale także wzorem do naśladowania jako człowiek, a te wartości są obecne w naszej codziennej pracy w akademii. Wysiłek, pokora, tolerancja, cierpliwość, szacunek, uczciwość, dyscyplina, porządek, zaangażowanie i ciągłe doskonalenie są dla nas fundamentalne.
Zapytany przez Pawła Plutę z „TENIS MAGAZYNU” o to, w jakich innych krajach planowane jest otwarcie nowych ośrodków i czy wśród nich jest również Polska, Gustavo Marcaccio odpowiada:
– Szczegółów nie będę zdradzał, ale kiedy rozważamy nowe możliwości, naszym priorytetem jest zachowanie istoty projektu. Niezależnie od konkretnej lokalizacji naprawdę liczy się utrzymanie naszych standardów.
Linda Noskova – pociąg zwany wygrywaniem
Jej ojciec zbierał złom, żeby rodzina miała co jeść. Do Pragi na turnieje jeździli za darmo pociągiem, bo tata był dyżurnym ruchu, a we czwórkę spali na dworcu za pięćset koron. Były górnik posyłał jej na korcie po trzysta, czterysta piłek na godzinę. Mama przejechała za kierownicą setki tysięcy kilometrów i nie dożyła chwili, w której córka całowała wimbledońskie trofeum – pisze Marcin Bratkowski.
Gaël Monfils. The Greatest Showman
Pierwszy turniej ATP w karierze Gaël Monfils wygrał w Sopocie, rok po bałtyckim sukcesie Rafy Nadala. Francuz nigdy później nie dorównał Hiszpanowi i przylgnęła do niego łatka największego niespełnionego talentu XXI wieku. Ale kibice na całym świecie żegnają go ekstatycznie i z żalem, bo wraz z jego odejściem tracą jedną z najbardziej barwnych postaci w historii tenisa. Jednego z ostatnich tenisowych artystów – tak rozpoczyna swój tekst o Francuzie Tomasz Mucha.
Marta Kostiuk – o sile mentalnej, stylu i drodze do wielkich momentów
– Kiedy jesteś na korcie tenisowym, nie możesz ukryć się przed samą sobą. Wychodzą na jaw twoje prawdziwe lęki, twoje prawdziwe „ja” – mówi Marta Kostiuk, której trenerką jest Polka Sandra Zaniewska.
Ukraińska tenisistka przyznaje, że tenis zmusił ją do spojrzenia na siebie bez filtrów i zmierzenia się także z tym, co nie zawsze jest łatwe do zaakceptowania.
– Trzeba być otwartym na odkrywanie również tych mniej pięknych rzeczy o sobie – mówi Kostiuk w szczerej rozmowie z Weroniką Mądrzecką dla „TENIS MAGAZYNU”.
Marin Čilić – trudne warunki kształtują charakter człowieka
Kiedy rodzisz się w Medjugorje (Bośnia i Hercegowina) i spędzasz dzieciństwo na tej samej ulicy co zodiakalny Koziorożec Ivan Dodig, masz papiery na to, by zostać pracusiem. Marin Čilić udowodnił, że aby odnieść sukces w zawodowym tenisie, nie musisz urodzić się na łożu wyściełanym atłasem ani jeździć na treningi luksusowym samochodem. Wystarczą mozolna, wytężona praca, solidność, odrobina talentu i determinacja w dążeniu do celu. A o nią w krajach byłej Jugosławii nietrudno… Tak do rozmowy z Marinem Čiliciem zachęca Tomasz Lorek.
Krzysztof Bobala – hiszpańska klątwa przełamana
20 września 2026 roku „hiszpańską klątwę” – najbardziej niezwykłą opowieść szczecińskiego turnieju – przełamał 27-letni Nikolas Sanchez Izquierdo, który pokonał w epickim, ponad trzygodzinnym finale Brazylijczyka Thiago Monteiro 4:6, 6:3, 6:4. Ten turniej zapamiętamy również dzięki niesamowitym pojedynkom Filipa Pieczonki. O szczecińskim Challengerze, któremu towarzyszyły turniej artystów SEC OPEN, kino pod chmurką i stand-up, z dyrektorem imprezy Krzysztofem Bobalą rozmawia Paweł Pluta.
Jesienne (nr 52) wydanie TENIS MAGAZYNU kupisz: TUTAJ


