Najpierw uderzenie rakiety, potem odbicie piłki i krótki szelest butów na mączce. Jeszcze krok do forhendu, jeszcze powrót za linię końcową. W takim rytmie łatwo zapomnieć, że przyjechało się również na wakacje. Dopiero gdy wzrok powędruje ponad siatkę, przypomina o tym przepiękny krajobraz: sosny, zieleń zboczy i wyraźna sylwetka gór Taurus w Corendon Tennis Club.


Corendon Tennis Club w tureckim Göynük, w rejonie Kemer, ma scenerię, która aż prosi się o chwilę przerwy między gemami. Otwarty w 2024 roku ośrodek zajmuje blisko 19 tysięcy mkw. Obok kortów mieszczą się tu między innymi strefa fitness na świeżym powietrzu, bieżnia i ścianka tenisowa. Można więc zacząć od rozgrzewki, przejść do treningu, a później popracować jeszcze nad uderzeniem, które podczas wymian najczęściej odmawiało posłuszeństwa.
Sercem kompleksu jest 14 kortów ziemnych. – Proszę zwrócić szczególną uwagę na jakość nawierzchni, która odpowiada standardowi znanemu z kortów w Monako – mówi pracownik klubu. Korty powstały zgodnie z surowymi normami ITF, mają system nawadniania i są codziennie pielęgnowane. Kort centralny dysponuje miejscami dla 520 widzów, a pięć kortów ma oświetlenie pozwalające grać po zmroku. – To konkretne zaplecze zarówno dla amatora, który chce poprawić serwis, jak i zawodnika przyjeżdżającego na obóz przygotowawczy – dodaje jeden z pracowników odpowiedzialnych a utrzymanie nawierzchni.
Dla zawodowców i amatorów
Sceneria gór Taurus tworzy wyjątkowy klimat, a bryza znad Morza Śródziemnego pozwala, przy pięknej, 20-stopniowej pogodzie (jest druga połowa października), na idealny trening . Dłuższa wymiana, chwila na oddech, łyk wody. Góry pozostają w tle, ale na korcie uwaga szybko wraca do rzeczy najprostszych: ustawienia nóg, punktu trafienia i następnej piłki
– Najlepszy moment? Kiedy kończysz trening, czujesz zmęczenie i już wiesz, że jutro znowu chcesz tu wyjść. A przed tobą jest jeszcze całe wakacyjne popołudnie –podsumowuje moja sparingpartnerka.

Pierwsze wrażenie, jakie odczuwam jako dziewczyna, która jeszcze niedawno zawodniczo trenowała tenis, jest takie, że obiekt został zaprojektowany z myślą o różnych poziomach zaawansowania. Mogą z niego korzystać zarówno tenisiści, przygotowujący się do zawodniczej rywalizacji, jak i osoby, które po prostu chcą aktywnie spędzić wakacje z rakietą w ręku. Dodatkowym udogodnieniem dla gości zagranicznych jest możliwość skorzystania z zajęć, prowadzonych przez trenerów komunikujących się w języku angielskim.
Jak informuje przedstawiciel klubu, wśród planowanych inwestycji znajdują się korty do padla, hala z kortami o nawierzchni twardej oraz basen, przeznaczony do regeneracji.
Połączenie sportu z wypoczynkiem ma tu praktyczny wymiar. Pięciogwiazdkowy hotel Corendon Playa Kemer znajduje się około dwóch kilometrów od klubu, a bezpłatny transport zajmuje mniej więcej pięć minut. Rano można więc zaplanować zajęcia na mączce, a później wrócić do hotelu i spędzić popołudnie nad morzem.
Z kortu prosto nad morze
Po ostatniej wymianie można odłożyć rakietę i zmienić plan na resztę dnia: zamiast kolejnego seta – kąpiel w Morzu Śródziemnym. Corendon Playa Kemer jest hotelowym zapleczem takiego wypoczynku.

Napiszmy trochę o tym miejscu. Hotel znajduje się w Beldibi, w rejonie Kemer, bezpośrednio przy morzu. To fragment tureckiego wybrzeża, którego charakter buduje bliskość gór: nad okolicą wznosi się pasmo Bey Dağları, należące do zachodniego Taurusu. W krajobrazie spotykają się sosnowe lasy, górskie zbocza i śródziemnomorski błękit. Hotel oferuje pokoje z widokiem na morze oraz na ląd. – Mamy prywatną, piaszczysto-żwirową plażę – mówi przemiła pani w recepcji.
Corendon Playa Kemer to hotel działający w formule ultra all inclusive. Ma 360 pokoi, w tym rodzinne i warianty z widokiem na morze. Na miejscu działają restauracje i bary, a oferta obejmuje również wellness, muzykę na żywo oraz imprezy tematyczne.
Dla pasjonatów tenisa największą zaletą pozostaje jednak bliskość obu miejsc – hotelu i ośrodka tenisowego. Taki układ ułatwia też wspólny wyjazd osobom o różnych zainteresowaniach: część grupy rusza na korty, pozostali korzystają z hotelu, a później wszyscy spotykają się przy kolacji.
Jest to fantastyczna przestrzeń do odpoczynku po aktywnie spędzonym dniu. Do dyspozycji są trzy baseny (w tym basen kryty), hotelowa plaża, o czym już wspomniałam, oraz strefa spa z saunami. Na terenie hotelu znajduje się również siłownia, która pozwala uzupełnić trening tenisowy o ćwiczenia siłowe.
Zagrajmy w tenisa
Za wakacyjną ofertą pojawia się również lokalna ambicja sportowa. Jak informuje Corendon, podczas wizyty przedstawicieli Tureckiej Federacji Tenisowej omawiano projekty przewidziane na 2027 rok: „Haydi Tenise”, czyli „Zagrajmy w tenisa”, oraz utworzenie klasy tenisowej w szkole w Göynük. Plany zakładają wyszukiwanie młodych talentów w okolicy i regularne szkolenie z wykorzystaniem klubowych kortów. To na razie zapowiedzi, ale pokazują, w jakim kierunku ośrodek chce się rozwijać.
Tymczasem wakacyjny tenis ma własną, prostszą miarę sukcesu. Udany bekhend po kilku nieudanych próbach. Serwis, który wreszcie trafia tam, gdzie powinien. I ta drobna negocjacja przed zejściem z kortu: – Kończymy, czy gramy jeszcze jednego gema?
Adrianna Łosiak
TENIS MAGAZYN



