Magda Linette (AZS Poznań) pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 250 – Chennai Open 2026, rozgrywanego na twardych kortach w Madrasie. W drugim swoim meczu w Indiach rozstawiona z numerem trzecim w drabince poznanianka pokonała 7:6 (7-5), 6:0 Japonkę Moyukę Uchijimę, a zajęło jej to godzinę i 41 minut.
Polka, obecnie 68. W rankingu WTA, niezbyt dobrze rozpoczęła czwartkowe spotkanie, bowiem już na otwarcie szybko zrobiło się 0-40 dla123. na świecie rywalki. Co prawda obroniła pierwszego break pointa, ale przy drugim straciła podanie.
Zaraz po tym sama odskoczyła na 40-0 przy serwisie Uchijimy, a odrobiła stratę przy drugiej sposobności. W trzecim gemie ponownie znalazła się w opałach przy pierwszej przewadze i objęła prowadzenie 2:1.
Od tego momentu sytuacja na korcie się ustabilizowała i żadnej ze stron nie dała drugiej ani jednej szansy na przełamanie. Obie bardzo pewnie utrzymywały swoje serwisy, więc konieczne było rozegranie tie-breaka.
W sprzedaży jest już najnowsze jesienne wydanie TENIS MAGAZYNU (nr 52.): KUPISZ TUTAJ
W nim gra toczyła się dosłownie punkt za punkt, a tylko raz na prowadzenie 3-2 wyszła zawodniczka gospodarzy. Polka wykorzystała pierwszego setbola po blisko 70 minutach gry.
Linette utrzymała koncentrację również na otwarcie drugiej partii, którą otworzyła breakiem wywalczonym przy trzeciej okazji, od stanu 40-0. Chwilę później zrobiło się już 2:0, potem 3:0 po drugim przełamaniu Japonki i wreszcie 4:0.
Przez chwilę wydawało się, że Uchijima zdoła przerwać zwycięską serię przeciwniczki. Jednak wypuściła z rak prowadzenie 40-15 przy swoim podaniu, od którego przegrała cztery następne wymiany.
To oznaczało komfortowe prowadzenie poznanianki 5:0 i to z przewagą aż trzech breaków oraz serwis do dyspozycji. Co prawda nie wykorzystała pierwszego meczbola przy 40-30, ale zamknęła spotkanie przy drugiej takiej piłce, po godzinie i 41 minutach gry.
Był to ich piaty pojedynek, piąty na twardej nawierzchni, a czwarty raz lepsza w tej konfrontacji okazała się Magda. Co ważne zrewanżowała się rywalce za nieoczekiwaną porażkę ze stycznia 2025 roku z wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. Co ciekawe jedno ze swoich poprzednich trzech zwycięstw nad Uchijimą odniosła właśnie w Madrasie cztery lata temu.
W piątek na drodze Linette stanie 105. w rankingu WTA Japonka Mai Hontama, która wieczorem wygrała w drugiej rundzie 4:6, 6:4, 7:5 z Kazaszką Żibek Kulumbajewą, która do głównej drabinki weszła po przejściu dwóch rund eliminacji. Poznanianka będzie miała okazję do rewanżu wobec tenisistki z Azji za porażkę w tegorocznym turnieju WTA 250 na twardych kortach w Atenach.
Weronika i Kasia również grały w Madrasie
Pierwszy mecz w Madrasie poznanianka rozegrała we wtorek, a w nim pokonała po trzech godzinach i 33 minutach Alionę Falei 7:6 (7-3), 5:7, 6:2.
Tego samego dnia Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom) wyeliminowała 7:6 (7-4), 6:3 wyżej notowaną w rankingu Czeszkę Lindę Fruhvirtovą. W środę Polka przegrała w 1/8 finału 4:6, 3:6 z17-latką z Indii Maayą Rajeshwaran Revathi, obdarowaną przez organizatorów dziką kartą.
W pierwszej rundzie Rajeshwaran Revathi pokonała 6:4, 2:6, 7:6 (7-5) Katarzynę Kawę (BKT Advantage Bielsko-Biała), rozstawioną z numerem ósmym. Tenisistka z Indii w trzecim secie odwróciła losy decydującej partii ze stanu 2:5.







