W Turynie trwa turniej Nitto ATP Finals 2025. We wtorek 11 listopada 2025, w trzecim dniu imprezy, rozegrane zostały mecze drugiej kolejki spotkań grupowych w grze pojedynczej w grupie A nazwanej Jimmy Connors oraz pojedynki drugiej kolejki zmagań w grze podwójnej w grupie A nazwanej Peter Fleming. W grze pojedynczej zwycięstwa odnieśli faworyci wtorkowych spotkań Hiszpan Carlos Alcaraz, który z najwyższym trudem pokonał w trzech setach 6:7 (2), 7:5, 6:3 Amerykanina Taylora Fritza oraz Włoch Lorenzo Musetti, który również w trzech setach wygrał 7:5, 3:6, 7:5 z Australijczykiem Alexem de Minaurem.
Hiszpan potrzebuje jeszcze jednej wygranej by wrócić na fotel lidera rankingu ATP
Zgodnie z regulaminem we wtorek zmierzyli się ze sobą tenisiści i pary deblowe mające na koncie zwycięstwa w pierwszej kolejce oraz tenisiści i pary deblowe z porażkami w pierwszej serii zmagań grupowych. W grze pojedynczej Taylor Fritz mierzył się zatem w meczu zwycięzców pierwszych pojedynków z Carlosem Alcarazem, zaś m meczu zawodników, którzy w pierwszych meczach ponieśli porażki, Lorenzo Musetti grał z Australijczykiem Alexem de Minaurem. Drugie zwycięstwo w turnieju, niezwykle istotne w kontekście rywalizacji o pierwsze miejsce w światowym rankingu na sezon 2025 oraz na koniec sezonu 2025 odniósł Carlos Alcaraz, po odwróceniu przebiegi rywalizacji pokonując po ponad 2,5 godzinnym pojedynku Amerykanina Taylora Fritza 6:7 (2), 7:5, 6:3. Teraz Hiszpan, by bez względu na to co jeszcze zdarzy się podczas Nitto ATP Finals 2025, zostać najlepszym zawodnikiem kończącego się sezonu oraz zapewnić sobie pierwsze miejsce w rankingu ATP na koniec roku kalendarzowego 2025, potrzebuje już tylko jednego wygranego meczu podczas trwającego turnieju w Turynie. Może je odnieść w ostatnim meczu grupowym lub w półfinale. Wszystko dlatego, że z Nitto ATP Finals 2024 Carlos Alcaraz odpadł już po fazie grupowej wygrywając tylko jeden mecz, podczas gdy Jannik Sinner przed rokiem triumfował w Turynie z kompletem zwycięstw i nawet jeśli teraz powtórzy tamten wyczyn, dorobku punktowego w rankingu ATP w grze pojedynczej nie powiększy.
Zacięte starcie Alcaraz – Fritz
Mecz Carloza Alcaraza z Taylorem Fritzem od początku był bardzo interesujący. W secie otwarcia już w pierwszych czterech genach mieliśmy break pointy. W gemach pierwszym i drugim tenisiści serwujący wybronili się jeszcze przed stratą podania, ale w dwóch kolejnych nie utrzymali już serwisu. Najpierw break zdobył tenisista hiszpański, ale Amerykanin natychmiast odpowiedział re-breakiem. W dalszej fazie seta już tylko Carlos Alcaraz utrzymał serwis wcześniej broniąc w gemie ósmym dwa nie następujące bezpośrednio po sobie break-pointy, ale do breaków już w pierwszej partii meczu nie doszło, więc do rozstrzygnięcia seta otwarcia niezbędny był tie-break. W decydującej rozgrywce zdecydowanie lepszy był już Taylor Fritz, który w tie-breaku w akcjach rozpoczynanych własnym podaniem okazał się bezbłędny, sam zaś zdobył dwa punkty przy6 serwisie rywala na 2:1 oraz na 5:2 wygrywając tie-break zdecydowanie 7:2 i po godzinie i 12 minutach zapisał set otwarcia na swoim koncie zwyciężając 7:6 (2).

W drugiej partii Amerykanin wciąż nie ustępował Hiszpanowi i przynajmniej do połowy seta był od wyżej notowanego przeciwnika nieznacznie lepszy.
Bardzo prawdopodobne, że kluczowym momentem seta drugiego był najdłuższy w całym meczu gem piąty, w którym Taylor Fritz nie wykorzystał dwóch nie kolejnych break-pointów. Carlos Alcaraz zdołał się wówczas wybronić, zaczął grać lepiej i chociaż w gemie ósmym nie wykorzystał brerak-pointa, w samej końcówce seta, gdy wszystko wskazywało, że po raz drugi do rozstrzygnięcia partii niezbędny będzie tie-break, w gemie 12. zaskoczył Amerykanina szybko wypracowując trzy z rzędu break-pointy równoznaczne z piłkami setowymi i drugą wykorzystał, po zwycięstwie w trwającym równo godzinę secie drugim 7:5 doprowadzając w meczu do decydującego seta trzeciego.
W rozstrzygającej odsłonie pojedynku, przez pięć gemów tenisiści utrzymywali serwis, przy czym teraz pewniej czynił to już Carlos Alcaraz. Kluczowy dla wyniku seta i meczu okazał się szósty gem trzeciej partii pojedynku.
Hiszpański 22-letni tenisista urodzony w El Palmar, wypracował wówczas trzy z rzędu break-pointy i po wykorzystaniu drugiego przełamał serwis rywala podwyższając rezultat w secie trzecim na 4:2 i przewagi już nie roztrwonił.
Przegrywając 2:5 Taylor Fritz zdołał jeszcze przy własnym serwisie na krótko przedłużyć rywalizację utrzymując podanie po obronie trzech, z tym dwóch pierwszych jedna po drugiej piłek meczowych, ale coraz pewniej czujący się na korcie Carlos Alcaraz po kilku minutach, już przy własnym podaniu, nie pozostawił Amerykaninowi złudzeń wygrywając ostatni jak się okazało gem meczu na sucho i zwycięsko zakończył trwający 2 godziny i 50 minut pojedynek pokonując Taylora Fritza 6:7 (2), 7:5, 6:3.
Lorenzo Musetti z pierwszą wygraną w Turynie
W ostatnim poniedziałkowym meczu zmierzyli się tenisiści, którzy w pierwszej kolejce grupowej ponieśli porażki, a więc Australijczyk Alex de Minaur (7. ATP) oraz Włoch Lorenzo Musetti (9. ATP). Zwycięstwo Włocha w trzech setach 7:5. 3:6, 7:5 oznacza, że w tej grupie, przed ostatnią kolejką spotkań, w której w czwartek Carlos Alcaraz zmierzy się z Lorenzo Musettim, a Alex de Minaur z Taylorem Fritzem wszystko jest jeszcze możliwe, gdyż żaden z tenisistów nie jest jeszcze pewny awansu do półfinału i żaden nie stracił jeszcze definitywnie szans na wyjście z grupy. Oczywiście w zdecydowanie najkorzystniejszej sytuacji znajduje się mający na koncie dwa zwycięstwa Carlos Alcaraz, najpoważniejszym kandydatem do zajęcia premiowanej awansem drugiej lokaty jest Taylor Fritz, a najmniejsze są szanse Alexa de Minaura, który dotąd poniósł dwie porażki.
What a way to end the match 🙌@Lorenzo1Musetti dazzles in front of the home crowd 🇮🇹#NittoATPFinals pic.twitter.com/ep6oe0CfLQ
— ATP Tour (@atptour) November 11, 2025
Mecz Lorenzo Musettiego z Alexem de Minaurem był bardzo wyrównany, co zresztą specjalnie dziwić nie może, gdyż obu tenisistów w rankingu ATP dzielą zaledwie dwie lokaty. Tenisiści rywalizowali dwie godziny, 48 minut o dwie minuty krócej, niż kilka godzin wcześniej Carlos Alcaraz i Taylor Fritz, a żaden z zawodników nie był w stanie wypracować sobie wyraźniejszej przewagi.
W secie otwarcia przez 10 gemów mieliśmy tylko jeden break-point, którego nie wykorzystał w gemie piątym Lorenzo Musetti. Wszystko wskazywało, że w secie potrzebny będzie tie-break, ale w najdłuższym w partii w gemie 11Włoch zdobył przy czwartej okazji przełamanie serwisu rywala , po czym przy własnym podaniu zamknął pierwszy set zasłużonym zwycięstwem.
Tenisista włoski miał dużą szansę by po wygraniu seta otwarcia rozpocząć drugą odsłonę pojedynku od breaka lecz na jej początek zmarnował w sumie trzy, a od prowadzenia w pierwszym gemie 40:15 dwa kolejne break-pointy. Tym razem skuteczniejszy okazał się Australijczyk, który pierwszy w meczu break-point wypracował dopiero w ósmym gemie drugiego seta i od razu go wykorzystał. Za moment Alex de Minaur, wygrywając w secie 5:3, serwował po zwycięstwo w drugiej partii spotkania i szansy doprowadzenia w meczu do remisu 1:1 w setach i rozstrzygającego seta trzeciego nie zmarnował zamykając set przy drugim setbolu.
W decydującym secie trzecim bardzo długo też wszystko przebiegało po myśli Australijczyka. Alex de Minaur już w pierwszym gemie rozstrzygającego seta szybko wypracował trzy break-pointy z rzędu i po wykorzystaniu drugiego objął w secie prowadzenie 1:0 z przewagą breaka. Lorenzo Musetti miał wprawdzie okazję na re-break w gemie czwartym lecz Alex de Minaur utrzymał ostatecznie wówczas podanie po czym zdawał się kontrolować wydarzenia na korcie. Australijczyk nie wykorzystał co prawda pojedynczych break-pointów w gemach piątym i siódmym, ale prowadził jeszcze w secie 5:3, własne gemy serwisowe wygrywał pewnie i nic nie wskazywało, że może tego meczu nie wygrać.
Lorenzo Musetti, dla którego porażka w tym meczu oznaczała definitywną stratę szans na wyjęcie z grupy (awans z pierwszej pozycji miałby już zapewniony Carlos Alcaraz, a o drugim premiowanym miejscu decydowałby bezpośredni mecz Alexa de Minaura z Taylorem Fritzem) do końca jednak nie rezygnował i w ostatniej chwili „uciekł spod topora”. Serwując przy prowadzeniu w decydującym secie 5:4 po zwycięstwo w meczu Australijczyk wygrywał jeszcze 30:15 i był o dwie wygrane akcje od pokonania Lorenzo Musettiego, ale trzy następne wymiany padły łupem tenisisty włoskiego, który wyrównał w secie trzecim na 5:5 przedłużając rywalizację. Lorenzo Musetti wrócił tym samym do meczu i w drodze po końcowy sukces już się nie zatrzymał. Utrzymując serwis w gemie 11. tenisista włoski po raz pierwszy w decydującym secie wyszedł na prowadzenie (6:5) i Australijczyk, któremu zwycięstwo wymknęło się z rąk, nie był już w stanie skutecznie odpowiedzieć. Alex de Minaur miał wprawdzie do dyspozycji serwis by doprowadzić w trzecim secie do tie-breaka i wszystko byłoby jeszcze w tym meczu możliwe, ale choć prowadził w 12. gemie 30:15 nie dał rady i mimo że obronił jedną piłkę meczową, ostatecznie drugi raz z rzędu nie utrzymał podania i opuścił kort pokonany 5:7, 6:3, 5:7.

Lorenzo Musetti przedłużył szanse na awans, ale i tak jest w trudnej sytuacji, w czwartek 1e3 listopada musi bowiem pokonać i to jak najwyżej Carlosa Alcaraza i jeszcze liczyć na porażkę Taylora Fritza z Alexem de Minaurem. Australijczyk też jeszcze może znaleźć się w półfinale gry pojedynczej Nitto ATP Finals 2025, ale musi bardzo wysoko pokonać w dwóch setach Taylora Fritza i liczyć, że mogący zostać najlepszym tenisistą kończącego się sezonu 2025 oraz zapewnić już sobie pierwsze miejsce w rankingu ATP na koniec sezonu 2025 Carlos Alcaraz – nie przegra z Lorenzo Musettim.
Tabela grupy A – Jimmy Connors po dwóch kolejkach
1. Carlos Alcaraz 2 2 0 4:1 2 pkt
2. Taylor Fritz 2 1 1 3:2 1 pkt
3. Lorenzo Musetti 2 1 1 2:3 1 pkt
4. Alex de Minaur 2 0 2 1:4 0 pkt
Rywalizują w grze podwójnej
W grze podwójnej najpierw odbył się mecz par, które w niedzielę wygrały, a więc Simone Bolelli/Andrea Vavassori (Włochy) vs Marcel Granollers/Horacio Zeballos (Hiszpania/Argentyna). Drugie zwycięstwo w turnieju odniosła para włoska pokonując w dwóch setach duet hiszpańsko-argentyński 7:6 (4), 6:4.
W drugim poniedziałkowym meczu deblowym, w pojedynku duetów w niedzielę pokonanych, Brytyjczycy Julian Cash i Lloyd Glasspool wygrali 7:6 (9), 6:2 z parą niemiecką Kevin Krawietz/Tim Puetz. W secie otwarcia szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną raz w drugą stronę. W tie-breaku pierwsi setbola nie wykorzystali broniący tytułu Niemcy, następnie Brytyjczycy, w dalszej fazie decydującej rozgrywki znowu szanse mieli obrońcy tytułu, ale Kevin Krawietz i Tim Puetz zmarnowali dwie piłki setowe, w sumie drugą i trzecią, choć na dodatek po objęciu prowadzenia 9:8 mieli do dyspozycji serwis. Obie akcje rozpoczynane własnym podaniem tenisiści niemieccy jednak wówczas przegrali co dało setbola duetowi brytyjskiemu i Julian Cash oraz Lloyd Glasspol serwując po wygraną szansy już nie zaprzepaścili. Druga odsłona meczu należała już dość zdecydowanie do pary brytyjskiej.
All gas, no breaks ❤️🔥@cash_julian said: I got it from here! #NittoATPFinals pic.twitter.com/MrESnJ4Pmh
— ATP Tour (@atptour) November 11, 2025
Takie rozstrzygnięcia oznaczają, że Simone Bolelli i Andrea Vavassori, którzy w obu dotychczasowych meczach Nitto ATP Finals 2025 nie stracili jeszcze seta, są już pewni awansu do półfinału i to z pierwszej pozycji w grupie A – Peter Fleming. Najlepsza na razie para deblowa sezonu 2025 w tenisie mężczyzn Julian Cash/Lloyd Glasspool zachowała szanse na wyjście z grupy, ale w ostatnim meczu grupowym musi w czwartek pokonać duet Marcel Granollers/Horacio Zeballos. To będzie dla obu par mecz o być albo nie być dalej w turnieju w Turynie i awans do półfinału z drugiej pozycji w grupie.
Druga porażka w turnieju pary niemieckiej Kevin Krawietz/Tim Puetz oznacza z kolei, że triumfatorzy Nitto ATP Finals 2024 w grze podwójnej nie obronią tytułu, a czwartkowy mecz z parą Simone Bolelli/Andrea Vavassori, będzie dla nich pożegnaniem z trwającym obecnie turniejem w Turynie.
Plan środowych meczów
Na środę 12 listopada zaplanowana jest druga kolejka meczów grupowych w grupach B – w grze pojedynczej w grupie nazwanej Bjoern Borg oraz w grze podwójnej w grupie nazwanej John McEnroe. Tak jak we wtorek, zmierzą się ze sobą tenisiści i pary deblowe mające na koncie zwycięstwa w pierwszej kolejce oraz tenisiści i pary deblowe z porażkami w pierwszej serii zmagań grupowych. W grze pojedynczej Alexander Zverev mierzy się zatem w meczu zwycięzców pierwszych pojedynków z Jannikiem Sinnerem (początek nie wcześniej niż o godzinie 20.30), zaś w meczu zawodników, którzy w pierwszych meczach ponieśli porażki, Felix Auger Aliassime grać będzie z Benem Sheltonem (godz. 14).
W grze podwójnej mecz par, które w poniedziałek wygrały, a więc Harri Heliovaara/Henry Patten vs Joe Salisbury/Neal Skupski (godz. 11.30) oraz pojedynek duetów w poniedziałek pokonanych: Marcelo Arevalo/Mate Pavić kontra Christian Harrison/Evan King (początek nie wcześniej niż o godzinie 18).
Krzysztof Maciejewski


