W tym sezonie Amelia Paszun (AZS Poznań) konsekwentnie wspina się w górę rankingu WTA, uzyskuje coraz lepsze wyniki i wykorzystuje swoje szanse do gry w coraz większych turniejach. Ma w dorobku już trzy zawodowe tytuły w deblu wywalczone w turniejach ITF World Tennis Tour. 19-letnia stypendystka programu Młode Talenty BNP Paribas o swoich tenisowych marzeniach szczerze opowiada w rozmowie z „TENIS MAGAZYNEM”, a cały wywiad znajdziecie w najnowszym wydaniu (nr 52., jesień 2026)
– Zaczęłam grać w tenisa dzięki tacie. To on pokazał mi ten sport i tak naprawdę na początku niezbyt chciałam przychodzić na treningi. Pamiętam, jak byłam mała, tata bardzo mnie na nie namawiał. Teraz widzę jednak, że z roku na rok coraz bardziej chcę grać i to grać jak najlepiej, bo chcę zobaczyć z bliska wielki tenisowy świat. W sierpniu miałam okazję grać po raz pierwszy w turnieju rangi WTA 125. W Warszawie mogłam zobaczyć, jak to wygląda w większych turniejach, cała obsługa i organizacja to jednak trochę inny świat od ITF-ów. Dlatego chciałabym bardzo zobaczyć, jak to wygląda na tym najwyższym światowym poziomie, na Wielkich Szlemach – mówi tenisistka z Poznania.
Jej ojciec jako junior trenował piłkę nożną, ale skończył karierę w wieku 18 lat, ponieważ miał dużo kontuzji. To on namówił ją do gry w tenisa i od początku trenuje., Na meczach Amelii w polskich turniejach często można spotkać też jej dziadka, wpierającego i doradzającej wnuczce.

– Praktycznie tata trenuje mnie od małego, a od paru lat jestem w klubie AZS Poznań, a tam przez trzy lata pracowałam dodatkowo z trenerem Mikołajem Weymannem. Teraz nasze drogi się rozeszły i znowu trenuję tylko z tatą. Razem staramy się rozsądnie planować starty, bo wiadomo, że z moim obecnym rankingiem nie jest łatwo pozyskiwać sponsorów. Mogę od kilku lat liczyć na stypendium z programu Młode Talenty BNP Paribas, to dla mnie ważne wsparcie. Ostatnio próbuję grać w coraz większych turniejach ITF, do których rzadko otrzymuję dzikie karty, więc zwykle gram w eliminacjach i coraz częściej je przechodzić zwycięsko. W taki sposób staram się budować swój ranking – tłumaczy uczestniczka programu Młode Talenty BNP Paribas.
W czerwcu Amelia osiągnęła 1/8 finału ITF W35 w Bolszewie oraz w RokitkiPark Open na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej, gdzie wygrała swój pierwszy mecz w turnieju rangi ITF W50. W sierpniu powtórzyła ten wynik w ITF W35 Fale Loki Koki Cup w Bydgoszczy, gdzie wygrała w sumie pięć meczów, w tym trzy w eliminacjach. W pierwszej rundzie wyeliminowała najwyżej rozstawioną Ginę Feistel z TOP 400 rankingu WTA. Zaraz po tym znowu była w 1/8 finału w ITF W35 w Krakowie.

W połowie października w Monastyrze po raz pierwszy wystąpiła w ćwierćfinale imprezy rangi ITF W35. Dzięki tym wynikom weszła do siódmej setki najlepszych tenisistek świata, a w poniedziałek wskoczyła w nim na najwyższą 753. pozycję.
– Na tym etapie kariery muszę powiedzieć, że koncentruję się przede wszystkim na grze właśnie w singlu i osiąganiu w nim jak najlepszych wyników. Bardzo chciałabym W przyszłym roku wejść do co najmniej do piątej setki. W sumie kiedyś bardzo lubiłam grać też w deblu, a teraz gram go trochę mniej, ponieważ jednak mecze singlowe w coraz większych turniejach są bardziej wymagające fizycznie. Trzeba też oszczędzać siły, jeśli chcę zagrać swój najlepszy tenis, muszę wybrać jedną dyscyplinę. Na ten moment jest nią singiel. A w przyszłości zobaczymy jak się to wszystko potoczy – twierdzi Paszun, która ma już w dorobku trzy deblowe tytuły.
Największe zwycięstwo odniosła w październiku wygrywając turniej ITF W35 w Monastyrze razem z Czeszką Terezą Krejcovą.
– Jestem bardzo szczęśliwa, że udało się wygrać ten finał, tym bardziej, że poprzedni „35-tce” w Krakowie przegrałam. Miałam tu bardzo dobrą partnerkę, choć w sumie z niepozornym rankingiem. Pamiętam, że przed turniejem pisała do mnie, czy w ogóle się dostaniemy, czy nie powinnyśmy wystąpić o dziką kartę. Ale się udało i wszystko się dobrze ułożyło dla nas również dalej. Bardzo fajnie nam się grało razem, mam wrażenie, że się dopełniałyśmy, czy to z tyłu kortu, czy przy siatce. I ogólnie dobrze dogadywałyśmy się we wszystkim. Bardzo się cieszę, że udało mi się wygrać po raz pierwszy turniej tak wysokiej rangi – mówiła tuż po tym sukcesie Paszun.
Tydzień później osiągnęła tam finał w imprezie tej samej rangi w parze z Darią Górską, powtarzając z nią sierpniowy wynik z „35-tki” w Krakowie. Wcześniej w tym kurorcie hotelowym triumfowała w grze podwójnej dwukrotnie w ITF W15 w 2024 oraz 2025 roku.
Na razie wciąż czeka na swój pierwszy tytuł w singlu, choć już w październiku 2025 roku była również w Tunezji o krok od triumfu. W swoim pierwszym zawodowym finale uległa wyżej notowanej Francuzce Manon Leonard w dwóch setach.
Z najnowszego wydania „TENIS MAGAZYNU”, który już na początku października trafił do sprzedaży dowiecie się m.in.: według jakiego klucza Amelia planuje swoje starty, czy woli wychodzić na kort jako klasyczny „underdog” czy jako faworytka, jakich ma tenisowych idoli i dlaczego w Wielkim Szlemie najbardziej pociąga ją US Open.
Jesienne (nr 52.) wydanie TENIS MAGAZYNU kupisz: TUTAJ

Program Młode Talenty BNP Paribas został uruchomiony przez Bank BNP Paribas, a obecnie programem objętych jest kilkunastu nastoletnich tenisistów i tenisistek. Inicjatywa została ogłoszona 28 maja 2022 r. podczas wielkoszlemowego Roland Garros, gdy w Paryżu przedstawiono pierwszych stypendystów programu.
Polska od początku dołączyła do grona krajów, w których Grupa BNP Paribas wspiera utalentowaną tenisowo młodzież pod hasłem „Young Talents Team”. Partnerem merytorycznym jest Fundacja Mariusz Fyrstenberg Tennis Foundation.




