Iga Świątek, wiceliderka rankingu WTA, na ćwierćfinale zakończyła udział w prestiżowym turnieju WTA 1000 Dubai Duty Free Tennis Championships 2025, przegrywając w czwartek w dwóch setach 3:6, 3:6 z młodą 17-letnią tenisistką rosyjską Mirrą Andriejewą (14. WTA, nr 12 imprezy). Tym samym tenisistka z Raszyna nie tylko nie wykorzysta w Dubaju szansy na zmniejszenie w rankingu WTA straty do prowadzącej białoruskiej tenisistki Aryny Sabalenki, ale strata Polki do tenisistki z Mińska, w notowaniu rankingu z 24 lutego 2025 uwzględniającym już rozstrzygnięcia turnieju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – jeszcze wzrośnie.
Większa przewaga Sabalenki w rankingu WTA
Iga Świątek odpadając z imprezy w ćwierćfinale, nie obroni 380 punktów rankingowych za półfinał turnieju WTA 1000 Dubai Duty Free Tennis Championships 2024, straci z dotychczasowego dorobku 175 punktów, podczas gdy Aryna Sabalenka, chociaż z drugiego w sezonie 2025 turnieju rangi WTA 1000 odpadła rundę wcześniej, powiększy swój rankingowy dorobek o 110 punktów, jako, że w poprzedniej edycji turnieju została wyeliminowana jeszcze wcześniej niż teraz – już w 1/16 finału. Przewaga Aryny Sabalenki nad Igą Świątek w notowaniu rankingu WTA z 24 lutego 2025 wynosić zatem będzie 1091 punktów. Jest też oczywiste, że Iga Świątek, która w Dubaju nigdy jeszcze nie triumfowała, na pierwszy w karierze tytuł w Dubai Duty Free Tennis Championships , 11. w karierze triumf w turnieju rangi WTA 1000 oraz 23. w karierze tytuł mistrzowski w grze pojedynczej imprezy głównego cyklu WTA Tour i pierwszy w trwającym sezonie 2025 – jeszcze musi poczekać.
Mnóstwo niewymuszonych błędów Polki
MESMERIZING MIRRA! ✨
— wta (@WTA) February 20, 2025
The 17-year-old Mirra Andreeva upsets World No. 2 Swiatek 6-3, 6-3 to reach her FIRST WTA 1000 semifinal!#DDFTennis pic.twitter.com/BfcHDiPD8k
Czwartkowy mecz Igi Świątek z Mirrą Andriejewą, od pierwszej wymiany był bardzo interesujący, a na centralnym korcie w Dubaju wiele się działo. Iga Świątek już w pierwszym gemie miała kłopoty, ale wówczas jeszcze utrzymała serwis broniąc wcześniej break-point. W następnym gemie to Iga Świątek była blisko przełamania serwisu rywalki lecz nie wykorzystała żadnego z trzech break-pointów.
Niestety dla Polki, trzeci gem czwartkowego meczu to kilka błędów rozstawionej z numerem drugim wiceliderki rankingu WTA, która na sucho straciła podanie. To był jak się okazało przełomowy moment seta otwarcia, gdyż Mirra Andriejewa, wypracowanej wówczas przewagi już nie roztrwoniła. Iga Świątek miała wprawdzie jedną okazję by natychmiast odpowiedzieć re-breakiem lecz zmarnowała break-point i teraz wszystko potoczyło się już szybko. Zajmująca w rankingu WTA 14 lokatę 17-letnia tenisistka rosyjska już do końca pierwszej partii meczu nie tylko ani przez moment nie była zagrożona ale w gemie dziewiątym po raz drugi w meczu zdobyła break, po 47 minutach zapisując set otwarcia na swoim koncie. Mirra Andriejewa wygrała pewnie i zasłużenie 6:3.
Druga odsłona meczu była chyba jeszcze bardziej interesująca. Iga Świątek nie wykorzystała wprawdzie już w pierwszym gemie dwóch break-pointów, ale w gemie trzecim dopięła swego przełamując podanie młodej przeciwniczki, a po tym jak po kilku minutach po obronie dwóch nie następujących bezpośrednio po sobie break-pointów utrzymała serwis podwyższając prowadzenie na 3:1 – znalazła się na dobrej drodze, by doprowadzić do remisu 1;1 w setach i rozstrzygającej trzeciej partii pojedynku.
Jak się okazało, był do niestety koniec niezłej gry drugiej rakiety kobiecego tenisa na świecie. Pięć następnych gemów, w tym gem szósty i ósmy przy serwisie Igi Świątek padły łupem tenisistki rosyjskiej i to Mirra Andriejewa pokonując Igę Świątek 6:3, 6:3 zameldowała się w półfinale turnieju WTA 1000 Dubai Duty Free Tennis Championships 2025.
Dwusetowy mecz trwał godzinę i 38 minut. Warto zwrócić uwagę, że w trzech ostatnich gemach serwisowych młodej Rosjanki, Iga Świątek nie była w stanie wygrać ani jednej wymiany!
Wiceliderka rankingu miała spore problemy przede wszystkim przy swoim drugim serwisie, z którym rywalka bardzo łatwo sobie radziła i posyłała mocne returny. Iga Świątek potrafiła popisywać się imponującymi zagraniami kończącymi wymiany, ale Mirra Andriejewa nie ustępowała pod tym względem Polce, w sumie lepiej od Polki serwowała, popełniała mniej błędów i zwyciężyła zasłużenie.
W wykonaniu Igi Świątek – która popełniła mnóstwo niewymuszonych błędów – nie tak to miało wyglądać.
czytaj też: Iga Świątek w ćwierćfinale. Aryna Sabalenka wyeliminowana!
Krzysztof Maciejewski


