China Open 2026. Magda Linette słabsza od Kateriny Siniakovej w pierwszej rundzie

Magda Linette. Fot. @X.com/MagdaLinette

Magda Linette (AZS Poznań) w pierwszej rundzie pożegnała się z turniejem rangi WTA 1000 rozgrywanym na twardych kortach w Pekinie. W China Open 2026 poznanianka uległa bo blisko półtoragodzinnej walce 4:6, 3:6 Czeszce Katerinie Siniakovej, aktualnej liderce rankingu WTA w deblu. To oznacza, że w drugiej rundzie zobaczymy trzy Polki: Igę Świątek, Maję Chwalińską (BKT Advantage Bielsko-Biała) i Magdalenę Fręch (KS Górnik Bytom).

Pojedynek Linette-Siniakova było spotkaniem „dobrych znajomych”, a zarazem bardzo doświadczonych i utytułowanych zawodniczek, choć – jak się zwykło mawiać w tenisie – w dwóch różnych konkurencjach. Katerina obecnie prowadzi w rankingu WTA w grze podwójnej i w ostatnich sezonach, z krótkimi przerwami tylko, zwykle zajmowała fotel liderki. Ma w dorobku 39 deblowych tytułów, w tym wywalczonych w Wielkim Szlemie i WTA Finals. Na korcie zarobiła już blisko 20 milionów dolarów.

Ale 30-letnia Czeszka jest też świetną singlistką, bowiem wygrała dotychczas pięć turniejów WTA i była już 27. na świecie. Aktualnie zajmuje 55. miejsce w klasyfikacji najlepszych tenisistek, w której starsza o cztery Linette jest aktualnie 80., a najwyżej była notowana na 19. W głównym Tourze triumfowała trzykrotnie oraz dwukrotnie w deblu, a z jej zarobki zbliżają się do sumy 10 milionów dolarów.

W czwartek trafiły na siebie już po raz szósty. Przed tym spotkaniem bilans tej konfrontacji był korzystny dla Polki 3-2, a na twardej nawierzchni był remisowy 2-2. Magda wygrywała trzykrotnie bez straty seta, ale dość dawno temu, bo na korcie ziemnym w Pradze w 2012 roku i pięć lat później na hardkorcie w Wuhan i w 2019 r. w Bronxie.

Jednak w dwóch ostatnich pojedynkach zdecydowanie lepsza okazywała się Siniakova, również bez straty seta. Odnosiła zwycięstwa w 2022 roku w Kozerkach koło Grodziska Mazowieckiego i dwa lata później w w Ningbo.

Pierwszy dzień października, a „babie lato” nie odpuszcza, dodając jeszcze większego blasku przyrodzie otaczającej Bukową Ostoję Nakielno (koło Wałcza): https://bukowa-ostoja-nakielno.pl/

Początek meczu pierwszej rundy w China Open 2026 należał do poznanianki, która już w drugim gemie przełamała podanie rywalki, przy drugiej sposobności na 2:0. Ale wypuściła z rąk wypracowaną przewagę również przy drugim break poincie w trzecim gemie, a chwilę później Czeszka wyrównała na 2:2.

Potem był gem serwisowy wygrany przez Linette do zera i zdobyty break na 4:2 przy czwartej sposobności, po grze na przewagi. Ale wówczas Siniakova zafundowała widzom na trybunach i przed telewizorami kolejny zwrot akcji.

Zaczęła od rebreaka wywalczonego do 15 (przy drugim break poincie), utrzymane podanie również do 15 i kolejne przełamanie, tym razem do 30, co dało jej prowadzenie 5:4. W dziesiątym gemie wykorzystała pierwszego z trzech setboli, nie tracąc punktu przy własnym serwisie.

Tę zwycięską serię rywalki składającą się z czterech gemów udało się Polce przełamać na otwarcie drugiej odsłony meczu. Ale już w trzecim gemie straciła nieoczekiwanie podanie na 1:2.

Natychmiast odpowiedziała rywalce przełamaniem powrotnym na 2:2, ale znowu pozwoliła się przełamać w piątym gemie. A chwilę później zrobiło się już 2:4.

Przy stanie 3:4 i 40-30 Linette była bliska odrobienia straty breaka, ale przegrała trzy kolejne wymiany, więc Czeszka odskoczyła na 5:3.

Dziewiąty gem, jak się okazało ostatni w tym spotkaniu, nie ułożył się po myśli serwującej poznanianki. Katerina wyszła w nim na 40-15, po czym zakończyła trwający godzinę i 29 minut pojedynek, wykorzystując drugiego meczbola.

Linette podzieliła los Katarzyny Kawy (BKT Advantage Bielsko-Biała), która po przejściu dwuetapowych eliminacji, przegrała w pierwszej rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie 6:3, 4:6, 5:7 z Ukrainką Darią Snigur, prowadzoną przez Dawida Celta, kapitana reprezentacji Polski w rozgrywkach o Billie Jean King Cup.

W sumie na starcie tegorocznego China Open stanie aż pięć polskich tenisistek, w rozstawionych w drabince z numerem ósmym Igi Świątek oraz z nr 17. Mai Chwalińskiej (BKT Advantage Bielsko-Biała). Obie rozpoczną udział w imprezie od drugiej rundy: Iga zagra z Węgierką Panną Ugandy lub Chinką Xinyu Gao, a Chwalińska spotka się z Ukrainką Dajaną Jastremską.

Pierwszą rundę przeszła już w środę Magdalena Fręch (KS Górnik Bytom), pokonując 7:5, 3:6, 6:4 Francuzkę Else Jacquemot, zwyciężczynię turnieju ITF W75 Winter Polish Open rozgrywanego w lutym 2025 roku na twardych kortach Leszno Tenis Klub w hali Akwawit.

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Ponad 60 uczestników, dwa dni rywalizacji, osiem kortów i dużo sportowych emocji. Tenis po raz pierwszy znalazł się w programie Warmia Mazury Senior Games 2026. …

Już trzy polskie tenisistki mamy w drugiej rundzie – 1/32 finału – gry pojedynczej odbywającego się na twardych kortach w Pekinie znaczącego turnieju tenisowego kobiet …

W środę, 30 września 2026 roku, rozpoczął się przedostatni w trwającym sezonie turniej rangi WTA 1000 – China Open 2026. Impreza rozgrywana na twardych kortach …

Hubert Hurkacz nie poszedł niestety w ślady Jana Zielińskiego i nie zdobył tytułu mistrzowskiego w grze pojedynczej turnieju ATP 250 Chengdu Open 2026. W rozegranym we wtorek 29 września …