Katarzyna Kawa (BKT Advantage Bielsko-Biała) wygrała 1:6, 6:2, 6:4 z Ukrainką Darią Snigur w pierwszej rundzie turnieju rangi WTA 500 na twardych kortach w Ningbo. Tenisistki te spotkały się po raz drugi w odstępie dwóch dni. W niedzielę, w decydującej fazie eliminacji, Polka prowadziła 6:1 i 2:0, gdy rywalka skreczowała z powodu osłabienia i zawrotów głowy. We wtorek ze startu w chińskiej metropolii zrezygnowała kontuzjowana Iga Świątek, rozstawiona z numerem drugim w drabince. Ta decyzja oznacza, że sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa co najwyżej może być rezerwową w tegorocznej edycji WTA Finals w Indian Wells (8 -15 listopada), gdyż nie ma już szans wyprzedzić siódmej w klasyfikacji Czeszki Karoliny Muchovej.
Był to ich czwarty pojedynek w zawodowym Tourze i zarazem czwarty w tym sezonie, a trzeci w odstępie trzech tygodni. W styczniowych eliminacjach do wielkoszlemowego Australian Open lepsza była Ukrainka w trzech setach, podobnie było pod koniec września w pierwszej rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie. Natomiast w Ningbo Kasi udało się ten bilans wyrównać na 2-2.
Kawa zajmuje obecnie 128. miejsce w rankingu WTA, a 40. na świecie jest Snigur prowadzona przez Dawida Celta, kapitana reprezentacji Polski w Billie Jean King Cup. Co ciekawe trenerem Kawy jest od ponad roku jego współpracownik i zarazem trener kadry narodowej w BJK Cup Maciej Domka.
Obaj już za miesiąc poprowadzą drużynę narodową w meczu BJK Cup ze Szwecją we Włocławku (20-21 listopada), której skład poznamy w najbliższa środę, czyli już jutro.
W pierwszych trzech gemach wtorkowego meczu obie tenisistki miały poważne problemy z utrzymywaniem podań i doszło do trzech przełamań. Na otwarcie Ukrainka wykorzystała trzeciego break pointa, a w trzecim gemie drugiego. Natomiast w drugim Kasia dopiero ósmego.

Gem wywalczony przez Polkę na 1:1, był jedynym, jakiego udało jej się zdobyć w pierwszym secie, w którym ani razu nie wygrała swojego serwisu. Z tej słabości rywalki skorzystała Snigur przy pierwszej sposobności w piątym i drugiej w siódmym gemie, która była jednocześnie drugim setbolem.
Otwarcie drugiej odsłony meczu było lustrzanym odbiciem poprzedniej, bowiem już pierwszy wykorzystany break point dał Kawie prowadzenie 1:0, Ukrainka wyrównała na 1:1 za czwartym podejściem, ale zaraz po tym ponownie dała się przełamać i to przy pierwszej z dwóch wypracowanych takich piłek przez niżej notowaną rywalkę.
W czwartym gemie drugiego seta Polce udało się po raz pierwszy utrzymać własne podanie, choć po drodze dwukrotnie musiał się bronić przed przełamaniem. Przy stanie 3:2 nastąpiła ponad godzinna przerwa w grze, bowiem wskutek opadów deszczu tenisistki musiały się udać do szatni.
Ta przerwa wyraźnie wytrąciła z rytmu Snigur, natomiast Katarzyna świetnie weszła w grę po jej wznowieniu. Po raz drugi tego dnia, tym razem bez problemów, wygrała własne podanie, po czym zdobyła drugiego breaka na 4:2 przy trzeciej sposobności.
Dzięki temu przy komfortowym prowadzeniu 5:2 serwowała na seta, którego zdobyła przy grze na przewagi. W tym gemie wypościła z rąk dwa setbole, a zanim wykorzystała trzeciego, obroniła jednego break pointa.
W ten sposób mecz rozpoczął się na nowo, a otwarcie decydującej partii układało się po myśli Polki. Dzięki przełamaniu rywalki w pierwszym gemie zbudowała potem prowadzenie 2:0 i 3:1.

Snigur nie zamierzała się poddać i w szóstym gemie wykorzystała drugiego break pointa od 40-15, wyrównując na 3:3. Ale w siódmym w identycznych okolicznościach sama pozwoliła się przełamać.
Po dwóch wygranych gemach przez serwujące zawodniczki na tablicy pojawił się najpierw wynik 5:3, aa potem 5:4. W dziesiątym gemie przez chwilę zrobiło się nerwowo, ale Polka od stanu 30-40 przy swoim podaniu rozstrzygnęła na swoją korzyść trzy ostatnie wymiany i losy meczu pełnego nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Wiele o jego przebiegu mówią oficjalne statystyki, które wskazują zdecydowanie korzystniejszy bilans Kawy jeśli chodzi o wygrywające uderzenia 38-12, niewymuszone błędy 24-46, asy serwisowe 3-1, break pointy 6 z 16 przy 6 z 21 u rywalki, która za to rzadziej psuła serwis 3-14 w podwójnych błędach.
W drugiej rundzie na drodze Kasi w Chinach stanie w czwartek 14. w rankingu WTA Szwajcarka Belinda Bencic, rozstawiona w drabince z numerem piątym. Będzie to ich pierwsze spotkanie.
Ningbo bez Igi i Mai

Początkowo w Ningbo miały wystąpić dwie polskie zawodniczki sklasyfikowane w TOP 20 rankingu WTA, jednak obie się wycofały w ostatniej chwili. Najpierw zrezygnowała Maja Chwalińska, która w niedzielę wygrała po raz pierwszy pierwszy turniej w cyklu WTA Tour – Wuhan Open i awansowała dzięki temu z 22. na 11. miejsce na świecie. To właśnie ona miała w pierwszej rundzie spotkać się z klubową koleżanką – Katarzyną Kawą.
Powodem jej absencji są drobne problemy z naciągniętym mięśniem lewego uda, ale w tle jest zapewne zmęczenie intensywnym tygodniem zakończonym największym sukcesem w dotychczasowej karierze. Po kilkudniowej przerwie na odpoczynek i regenerację planuje występ w przyszłotygodniowym turnieju WTA 500 w Tokio.
We wtorek w ślady Mai poszła była liderka klasyfikacji tenisistek Iga Świątek, która zrezygnowała z gry z powodu problemów z lewym udem, doskwierającym jej już w sobotnim półfinale imprezy WTA 1000 w Wuhan, w którym przegrała z Chwalińską.
– Po dokładnym przemyśleniu podjęłam decyzję o wycofaniu się z kolejnego turnieju. Od kilku tygodni zmagam się z problemem dotyczącym lewego uda i uważam, że zapewnienie sobie czasu na odpoczynek oraz regenerację są słuszną decyzją. Nie mogłam się doczekać rywalizacji w Ningbo – wytłumaczyła swoją absencję Świątek na swoich kanałach w social mediach.
Rozstawioną z numerem drugim Polkę w rozlosowanej już wcześniej drabince zastąpiła Anastazja Zacharowa.
BNB Ningbo Open 2026
gra pojedyncza
1/16 finału
Elena Rybakina (Kazachstan, 1) wolny los
Polina Kudermetowa (Uzbekistan, Q) – Cristina Bucsa (Hiszpania, WC) 7:6 (5), 6:2
Katarzyna Kawa Q) – Daria Snigur (Ukraina, LL) 1:6, 6:2, 6:4
Belinda Bencic (Szwajcaria, 5) – Jelena Ostapenko (Łotwa) 6:3, 1:1 i krecz Jeleny Ostapenko
—
Iva Jovic (USA, 4) wolny los
Jasmine Paolini (Włochy) – Anhelina Kalinina (Ukraina, LL) 6:2, 7:5
Alexandra Eala (Filipiny) – Diane Parry (Francja) 6:3, 6:1
Diana Sznajder (6) – Julia Putincewa (Kazachstan, Q) 7:5, 7:6 (4)
——
Leylah Fernandez (Kanada) – Elise Mertens (Belgia) 2:6, 6:3, 7:5
Aliaksandra Sasnovich, Q) – Daria Kasatkina (Australia, WC) 6:4, 6:2
Jekaterina Aleksandrowa – Guo Hanyu (Chiny, WC) 6:2, 6:3
Marta Kostjuk (Ukraina, 3) wolny los
—
Sorana Cirstea (Rumunia, 8) – Shi Han (Chiny) 6:3, 6:2
Sara Bejlek (Czechy) – Alycia Parks (USA, LL) 4:6, 6:3, 6:3
Marie Bouzkova (Czechy) – Kamilla Rachimowa (Uzbekistan, Q) 6:4, 6:4
Anastazja Zachorowa (LL) wolny los
1/8 finału
Elena Rybakina – Polina Kudermetowa
Katarzyna Kawa – Belinda Bencic
Iva Jovic – Jasmine Paolini
Alexandra Eala – Diana Sznajder
–
Leylah Fernandez – Aliaksandra Sasnovich
Jekaterina Alelsandrowa – Marta Kostjuk
Sorana Cirstea – Sara Bejlek
Marie Bouzkova – Anastazja Zacharowa






