Iga Świątek kilka godzin po tym wycofała się z turnieju WTA 500 w Ningbo poinformowała w mediach społecznościowych, że nie zagra już do końca sezonu 2026. „Czuję, że potrzebuję odpoczynku, aby w pełni zregenerować organizm. I właśnie to zamierzam zrobić.” – poinformowała na Instagramie sześciokrotna triumfatorka Wielkich Szlemów.

„To był jeden z najbardziej wymagających sezonów w mojej karierze – pełen wyzwań, zmian i lekcji, z których wiele wyniosłam.
Jestem szczególnie dumna z pracy, jaką wykonaliśmy w drugiej połowie roku, oraz z postępów, które dzięki niej osiągnęłam. Daje mi to ogromną pewność co do tego, co przede mną.
Ostatnie miesiące – a właściwie ostatnie lata – były niezwykle intensywne. Czuję, że potrzebuję odpoczynku, aby w pełni zregenerować organizm. I właśnie to zamierzam zrobić – tym razem poświęcę na to nieco więcej czasu.
Podjęłam decyzję, że kończę sezon w tym miejscu; oznacza to, że w tym roku nie wystąpię już w żadnym turnieju.

Jestem wdzięczna za wszystko, czego nauczył mnie ten rok, i niezmiennie kocham to, co robię. Jak zawsze, wrócę z pasją i motywacją do dalszego rozwoju.
Dziękuję, że jesteście ze mną – do zobaczenia wkrótce!” – napisała Iga Świątek.
Przypomnijmy, że wpierw z turnieju w Ningbo wycofała się Maja Chwalińska, triumfatorka WTA 1000 w Wuhan. Następnie w ślady Mai poszła była liderka klasyfikacji tenisistek Iga Świątek, która zrezygnowała z gry z powodu problemów z lewym udem, doskwierającym jej już w sobotnim półfinale imprezy w Wuhan, w którym przegrała z Chwalińską.


