US Open 2025. Aryna Sabalenka i Amanda Anisimova zagrają o tytuł w Nowym Jorku

W finale gry pojedynczej kobiet w tegorocznym US Open zmierzą się Amanda Anisimova i Aryna Sabalenka. Fot. US Open 2025

W sobotnim finale gry pojedynczej kobiet odbywającego się w Nowym Jorku wielkoszlemowego turnieju tenisowego US  Open 2025, zmierzą się broniąca tytułu, najwyżej rozstawiona w imprezie Aryna Sabalemka z Białorusi liderka światowego rankingu tenisistek w grze pojedynczej oraz rozstawiona z numerem ósmym Amerykanka o rosyjskich korzeniach Amanda Anisimova (8. WTA). W półfinałach rozegranych w czwartek 4 września 2025 w sesji wieczornej w Nowym Jorku, Aryna Sabalenka pokonała 4:6, 6:3, 6:4  Amerykankę Jessicę Pegulę. Z kolei Amanda Anisimova wygrała 6:7 (4), 7:6 (3), 6:3  z Japonką Naomi Osaką.

Nieudany rewanż Peguli za ubiegłoroczny finał w Nowym Jorku

Mecz Aryny Sabalenki  z rankingową i turniejową „czwórka” Jessicą Pegulą był jak na razie najlepszym  kobiecym meczem turnieju, którego losy ważyły się do ostatniej wymiany. Amerykanka nie zdołała zrewanżować się tenisistce z Białorusi za porażkę  w finale US Open 2024.

W secie otwarcia wszystko przebiegało zgodnie z regułą własnego serwisu przez pięć pierwszych gemów. W gemie szóstym break zdobyła Aryna Sabalenka obejmując prowadzenie 4:2 z przewagą przełamania serwisu rywalki, ale to nie ona zwyciężyła w pierwszej partii spotkania.  Cztery następne gemy wygrała Jessica Pegula, która zapisała set otwarcia na swoim koncie zwyciężając 6:4.

O wyniku drugiej odsłony tego półfinału przesądził  jeden, jedyny break zdobyty w gemie drugim przez Aryną Sabalenkę, gdyż tej straty Amerykanka nie zdołała już odrobić przegrywając drugi set 3:6.

Najwięcej mocji dostarczył rozstrzygający set trzeci, w którym dzięki breakowi już w pierwszym gemie górą byłą broniąca tytułu Aryna Sabalenka. Co ciekawe, Jessica Pegula od momentu straty serwisu w gemie pierwszym, w pozostałych czterech własnych gemów serwisowych  nie straciła ani jednego punktu. Na nic się to nie zdało. Amerykanka nie zdołała bowiem odrobić breaka i opuściła kort pokonana.

Jessica Pegula miała czego żałować, gdyż nie wykorzystała aż sześciu szans na re-break. Aryna Sabalenka miała w swoich gemach serwisowych kłopoty, ale za każdym razem wybrnęła z opresji.

W gemie czwartym 27-letnia tenisistka urodzona w Mińsku, utrzymała serwis ,choć przegrywała 0:30, w gemie szóstym obroniła trzy break-pointy, w tym dwa pierwsze następujące bezpośrednio po sobie od wyniku 15:40,  zaś w gemie ósmym wygrała gem przy własnym podaniu wcześniej broniąc jeden break-point.

Serwując po zwycięstwo i awans, najwyżej rozstawiona w turnieju liderka rankingu WTA w grze pojedynczej też nie miała łatwo lecz ostatecznie sobie poradziła wykorzystując trzecią z nich. Przy pierwszej Aryna Sabalenka  fatalnie zasmeczowała w siatkę, przy drugiej akcja padłą łupem Amerykanki, przy trzeciej obrończyni tytułu zamknęła półfinał wygrywającym uderzeniem z forhendu. Mecz trwał dwie godziny i siedem minut.

O tym jak bardzo wyrównany był ten  pojedynek świadczy fakt, że zwyciężczyni Aryna Sabalenka wygrał łącznie dwie wymiany więcej od pokonanej Jessicy Peguli.

Aryna Sabalenka może zostać pierwszą tenisistką, która podczas US Open obroniła tytuł w grze pojedynczej kobiet od 2014 roku, kiedy dokonała tego Amerykanka Serena Williams.

Zacięty mecz Anisimovej z Osaką

Finałową przeciwniczką Aryny Sabalenki została pogromczyni Igi Świątek w ćwierćfinale,  rozstawiona z numerem „ósmym” Amerykanka Amanda Anisimova. WTA), która po zwycięstwie 6:7 (4), 7:6 (3), 6:3 wyeliminowała Japonkę Naomi Osakę (23. WTA).

Drugi półfinał między Amandą Anisimovą , a Naomi Osaka od początku miał przebieg nieco dziwny. Najpierw zaczęło się od serii 10 punktów zdobytych z rzędu Osaki. Japonka objęła prowadzenie 2:0 z breakiem na koncie i miała w gemie trzecim trzy następujące bezpośrednio po sobie break-pointy, by prowadzić 3:0. Teraz nastąpiła z kolei seria 9:1 na korzyść  Amerykanki, która odrobiła straty.

Od tego momentu takich serii punktów zdobywanych przez jedną z tenisistek już nie było, ale gemie piątym drugi w secie break zdobyła podopieczna Tomasza Wiktorowskiego. Naomi Osaka wygrywała jeszcze 5:3 lecz nie był to koniec emocji, gdyż Japonka serwując po wygraną w secie straciła podanie i zrobiło się  5:5. Ostatecznie od wyniku seta otwarcia zadecydował tie-break, w którym górą była Jap0onka. Naomi Osaka w rozstrzygającej rozgrywce prowadziła już 5:1 i chociaż miała kłopoty z zamknięciem partii  zwyciężyła w tie-breaku 7:4 i w całym secie 7:6 (4)

Druga odsłona stała już na wyższym poziomie. Amerykanka trzykrotnie obejmowała  prowadzenie z przewagą breaka, ale przewagi nie utrzymała. Na 5:5 Japonka wyrównała, kiedy rywalka serwowała po zwycięstwo w secie, po czym szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę reprezentantki Kraju Kwitnącej Wiśni, która wyszła na prowadzenie 6:5. Amanda Anisimowa serwowała wówczas pod presją i choć z trudem (Naomi Osaka dwukrotnie była o trzy wygrane wymiany od zwycięstwa i awansu) doprowadziła do tie-breaka drugiego, w którym zwyciężyła 7:4, po wygranej w drugiej odsłonie półfinału 7:6 (3) doprowadziła do rozstrzygającego seta trzeciego.

Decydująca odsłona meczu przebiegała  już pod dyktando 24-letniej Amerykanki, która zdobyła break na  3:1, prowadziła następnie 4:1 oraz 5:2 i przewagi już nie roztrwoniła.

Szalenie emocjonujący był ostatni jak się okazało gem meczu, a więc dziewiąty gem trzeciej odsłony meczu. Serwująca po zwycięstwo i awans Amanda Anisimova wychodząc na prowadzenie w gemie 40:15 wypracowała dwie z rzędu piłki meczowe, ale obie  zmarnowała, po czym zrobiła się przewaga Japonki. Serwująca Amanda Anisimova do straty serwisu nie dopuściła, lecz za moment znowu mieliśmy przewagę Japonki.  Trzy następne wymiany  padły jednak łupem Amerykanki , która wygrała rozstrzygający set półfinału 6:3 i po trwającej niespełna trzy godziny tenisowej batalii (dwie godziny, 58 minut) pokonując Naomi Osakę 6:7 (4), 7:6 (3), 6:3 zameldowała się w finale gry pojedynczej kobiet US Open 2025.

Półfinałowy mecz Amandy Anisimovej z Naomi Osaką trwał dwie godziny, 58 minut. Fot. US Open 2025
Półfinałowy mecz Amandy Anisimovej z Naomi Osaką trwał dwie godziny, 58 minut. Fot. US Open 2025

Finał singla kobiet w sobotę

Finał Aryna Sabalanka – Amanda Anisimova odbędzie się w sobotę 6 września 2025. Planowany początek o godzinie 22 czasu letniego środkowoeuropejskiego. Aryna Sabalenka stanie przed szansę  zdobycia czwartego w karierze tytułu wielkoszlemowego w grze pojedynczej kobiet (ma również na koncie dwa tytuły w grze podwójnej), Amanda Anisimova – pierwszego.

Obie finalistki zmierzą się ze sobą po raz siódmy. Obecny bilans 6:3 dla Amerykanki, która uchodzi  za zawodniczkę potrafiącą grać  z Białorusinką.

Rywalizują w grze podwójnej

Dodajmy, że w  czwartek wyłoniono finalistów gry podwójnej mężczyzn. W sobotę o tytuł zagrają duety Marcel Granollers/Horacio Zeballos oraz Joe Salisbury/Neal Skupski. 

W piątek najpierw o godzinie 18 naszego czasu finał debla kobiet Katerina Siniakova/Taylor Townsend – Gabriela Dabrowski/Erin Routliffe.

Ponadto w 13 dniu zmagań półfinały gry pojedynczej mężczyzn. O godz. 21 spotkanie Carlos Alcaraz – Novak Djoković, następnie pojedynek Jannik Sinner – Felix Auger-Aliassime.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

sukces Eliny Switoliny był w pełni zasłużony

Ukrainka Elina Switolina została w sobotni wieczór 16 maja 2026 triumfatorką rozgrywanego na ziemnych kortach na historycznym Foro Italico w Rzymie prestiżowego turnieju tenisowego Internazionaki BNL …

Szymon Walków (Redeco Wrocław) po raz drugi w maju triumfował w challengerze rangi ATP 75. Po wygranej w Ostrawie, tym razem Polak zwyciężył na kortach ziemnych w Tunisie. Półfinał …

Przeciwnikiem Norwega Caspera Ruuda w niedzielnym finale będzie wielki faworyt turnieju Włoch Jannik Sinner. Fot. Internazionali BNL d'Italia 2026/ATP Tour

W sobotę 16 maja, w przedostatnim dniu rozgrywanego tenisowego turnieju Internazionali BNL d’Itlalia 2026 o randze imprezy WTA 1000 oraz ATP Masters 1000 aura, jako najistotniejsze …

– Jeśli nie wygram dwóch turniejów wielkoszlemowych, to nie jest to dobry rok. To się liczy – mawiał Pete Sampras, triumfator 14 turniejów wielkoszlemowych. Fot. www.depositphotos.com

W ostatnim publicznym wystąpieniu sprzed ponad dwóch lat prosił o modlitwę za chorą żonę. Po niesamowitej karierze i przejściu nadspodziewanie szybko na sportową emeryturę nie było mu łatwo, o czym mówił …