Tomasz Berkieta (WKT Mera Warszawa) zagra na drugiej rakiecie w reprezentacji Polski w spotkaniu z Wielką Brytanią w Grupie Światowej I rozgrywek o Puchar Davisa w Polsat Plus Arena Gdynia. W czwartek (11 września) o godz. 13.00 w My Story Gdynia Hotel (Aleja Zwycięstwa 14, sale konferencyjne na parterze) poznamy kolejność piątkowych gier. Odbędzie się wtedy Draw Ceremony połączona z konferencją prasową z obydwoma drużynami.
Jeszcze nie tak dawno plany Tomasza Berkiety na początek września były związane z nawierzchnią ziemną, zresztą na niej rywalizował pod koniec sierpnia choćby w XXVI Międzynarodowych Mistrzostwach Wielkopolski – Astra Coffee & More, turnieju ITF M25 na kortach AZS Poznań, zaliczanym do LOTTO PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski.
– Nie ukrywam, wcześniej plan był taki, żebym w tym tygodniu zagrał w challengerze w Szczecinie, bo jeszcze wtedy Puchar Davisa nie był przez nas brany pod uwagę. Był Kamil Majchrzak, Maks Kaśnikowski i Olaf Pieczkowski, grający cały czas na hardzie, czyli wyżej notowani ode mnie zawodnicy w rankingu. Nie było mnie w pierwotnym składzie, ale Kamil niestety złapał kontuzję podczas US Open, no i Maks się rozchorował w ostatnich dniach. I oto jestem tutaj z drużyną i bardzo się z tego cieszę. Tym bardziej, że czeka nas trudny mecz z bardzo dobrą drużyną i zawodnikami z TOP 100 w rankingu ATP, no i dwoma najlepszymi deblistami świata – powiedział Berkieta.

– Liczę, że uda mi się zagrać na drugiej rakiecie naprawdę dobry mecz, choć wiem, że przeciwnik to zawodnik z TOP 40 ATP. Znam Camerona Norriego, graliśmy treningi, znamy się w mniejszym stopniu niż większym, ale znamy. Na pewno, jeżeli nie będę jakoś bardzo zestresowany, to myślę, że powinienem z nim powalczyć i to powinien być ciekawy mecz. Nawierzchnia jest dość szybka, jeśli chodzi o serwis. Wiadomo, że w Tourze Cameron odbiera mocniejsze serwisy od moich, ale myślę, że daje mi to jakąś przewagę w moich gemach serwisowych. Zobaczymy jaki będzie wynik, ale po to się gra takie mecze, żeby łapać jak największe doświadczenie i to na tak wysokim poziomie. Nie oszukujmy się, że jest tak, że powinienem z nim wygrać. Ale na pewno chcę się pokazać z jak najlepszej strony i powalczyć, bo w sumie przy takiej różnicy w doświadczeniu, ja nic nie muszę, tylko mogę. Zobaczymy co się uda tu zrobić – dodał.
Norrie zajmuje obecnie 34. miejsce w rankingu ATP w grze pojedynczej, a był najwyżej notowany na ósmej pozycji. Tomek jest 545. na świecie, a miał już okazję zadebiutować w reprezentacji Polski, dokładnie dwa lata temu we wrześniu w Kozerkach koło Grodziska Mazowieckiego.
– Co prawda wygrałem mecz w swoim debiucie, ale to było przy 3:0 i to był Barbados, więc trochę inna stawka i odpowiedzialność, no i brak większej presji. Teraz wystąpię na drugiej rakiecie i to przeciwko rywalowi z TOP 50. Ale ja też jestem w trochę innym miejscu swojej tenisowej drogi, przez te dwa lata pograłem trochę w Tourze, wygrałem swoje pierwsze turnieje. A do tego w tym roku, dzięki właściwym ludziom w moim otoczeniu, przekonałem się do gry na kortach ziemnych. Także czuję, że idę do przodu, rozwijam się w dobrym kierunku – powiedział 19-letni Berkieta.
– To nie zmienia faktu, że wciąż uważam, że najlepsza nawierzchnią dla mojej gry jest hard kort. Dlatego dobrze, że w Gdyni zagramy właśnie na nim i jestem pozytywnie nastawiony do tego występu. W sierpniu, w Kozerkach, wygrałem swój pierwszy mecz w głównej drabince w challengerze właśnie na twardej nawierzchni. Ostatnio przyplątało się trochę problemów zdrowotnych podczas turniejów, ale teraz ogólnie jest już wszystko w porządku. Przed Pucharem Davisa udało mi się już normalnie potrenować kilka dni, tutaj z drużyną jestem od poniedziałku – dodał.
W czerwcu, w Messynie, w jednym tygodniu, zdobył swoje pierwsze zawodowe tytuły, triumfując w imprezie ITF M15 w grze pojedynczej i podwójnej. W lipcu wygrał razem z Mateuszem Lange (POZ Bruk Sobota) turniej tej samej rangi w Kozerkach, z cyklu LOTTO PZT Polish Tour 2025.
– Generalnie to dość dobry rok dla mnie, zrobiłem wyraźny progres , choć wiadomo, że zawsze mogłoby być trochę lepiej. Ale ważne jest, że wyciągnąłem wnioski z poprzednich lat, a dokładnie z pełnionych w nich błędów. Cieszę się też, że udało mi się ten zły czas zamknąć, również jeśli chodzi o kontuzje, no i mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej – uważa Berkieta.
W bardzo młodym składzie reprezentacji Polski powołanej na mecz w Gdyni przez kapitana Mariusza Fyrstenberga liderem będzie Olaf Pieczkowski (LOTTO PZT Team/KT Jakubowo Olsztyn). W drużynie narodowej zadebiutuje Fryderyk Lechno-Wasiutyński (FairPlayce Poznań), a mocnym punktem jest debel LOTTO PZT Team – Karol Drzewiecki (WKS Grunwald Poznań) i Jan Zieliński (CKT Grodzisk Maz.). To oni w sobotę o godzinie 13. spotkają się z prowadzącym w klasyfikacji ATP w grze podwójnej Lloydem Glasspoolem i jej wiceliderem Julianem Cashem.
Partnerami spotkania Pucharu Davisa Polska – Wielka Brytania są: Ministerstwo Sportu i Turystyki, Miasto Gdynia, Gdyńskie Centrum Sportu, LOTTO, Grupa PGE, Uni-logistics Supra Brokers, Solano, CAR NET Polska, Tretorn, Joma, Recman.
Partnerami medialnymi są: Polsat Sport i „TENIS MAGAZYN”.
Bilety można nabywać: TUTAJ
Tomasz Dobiecki

