Hubert Hurkacz poinformował, że zakończył współpracę z Nicolasem Massu, chilijskim szkoleniowcem, który był trenerem Polaka od listopada 2024 roku.
„Jestem bardzo wdzięczny Nico za zaangażowanie, ciężką pracę i czas, który poświęcił mi w najtrudniejszym okresie mojej kariery. Wspólnie podjęliśmy decyzję o zakończeniu współpracy i kontynuowaniu dalszej drogi niezależnie od siebie. Dziękuję raz jeszcze za wszystko!” – napisał w mediach społecznościowych Hubert Hurkacz.

Ostatnie tygodnie, to trudny moment w karierze 29-letniego wrocławianina. Hubi ostatni znaczący sukces odniósł na początku roku, kiedy to razem z reprezentacją Polski zdobył United Cup w Australii. Kolejne starty były już dużo bardziej mniej udane. Ostatnia seria siedmiu porażek z rzędu przelała szalę goryczy i Hurkacz zdecydował się pożegnać z Massu. W czwartek 19 marca Hubert uległ w pierwszej rundzie turnieju ATP 1000 Miami Open Amerykaninowi Ethanowi Quinnowi.
Kariera Huberta Hurkacza uległa zahamowaniu po tym jak uległ poważnej kontuzji kolana podczas wielkoszlemowego turnieju Wimbledon 2024. Wydawało się, że Polak wrócił na właściwe tory podczas United Cup 2026, kiedy to był podporą Biało-Czerwonych (pokonał m. in. Niemca Alexandra Zvereva) i walnie przyczynił się do zdobycia tego trofeum. Niestety następne tygodnie zweryfikowały jego formę. Obecnie Hurkacz jest skalsyfikowany na 75. miejscu rankingu ATP (w przeszłości był numerem 6.).
(R)

