W decydującą fazę weszły już rozgrywane na otwartych kortach w Cincinnati turnieje WTA i ATP rangi 1000. Niedzielne mecze, z których ostatni zakończył się już w poniedziałek 19 sierpnia nad ranem czasu polskiego, były bardzo emocjonujące, dostarczyły mnóstwo emocji. W finale gry pojedynczej w rywalizacji kobiet zagrają Amerykanka Jessica Pegula (6. WTA) i Białorusinka Aryna Sabalenka (2. WTA), a w śród mężczyzn Jannik Sinner (1. ATP) z Włoch i reprezentant gospodarzy Frances Tiafoe (27. ATP).
Świątek mimo porażki z Sabalenką wciąż liderką rankingu WTA
Spośród wszystkich rozegranych mecz, w dwóch setach rozstrzygnięty został tylko szlagierowo zapowiadający się półfinał gry pojedynczej kobiet, w którym powracająca na drugie miejsce w światowym rankingu tenisistek Aryna Sabalenka, pokonała 6:3, 6:3 liderkę rankingu WTA Igę Świątek. Tym samym Polka po serii 15 zwycięstw z rzędu w imprezach ranki WTA 1000 znalazła pogromczynię i na swój 23. w karierze triumf w imprezie głównego cyklu WTA Tour jeszcze musi poczekać. Iga Świątek musi zatem poczekać również na pierwszy w karierze triumf w Cincinnati. Tym razem wyrównała w tej imprezie swój najlepszy dotychczas wynik, podobnie jak w sezonie 2023 docierając do półfinału.
Tenisistka z Raszyna po prestiżowej imprezie w Cincinnati pozostanie liderką rankingu WTA. Rozpoczyna właśnie 117. w karierze tydzień jako rakieta nr 1 kobiecego tenisa na świecie. Na razie w klasyfikacji wszech czasów pod względem długości liderowania, dzielić będzie ósmą pozycję z Belgijką Justine Henin, którą wyprzedzi za tydzień.
W finale Cincinnati Open 2024, Aryna Sabalenka, która w niedzielę pokonała Igę Świątek po raz czwarty w ich 12 pojedynku, zmierzy się z Amerykanką Jessicą Pegulą (6. WTA). Amerykanka, w drugim półfinale, w meczu między triumfatorkami dwóch poprzedzających imprezę w Cincinnati turniejów WTA Tour, wygrała po trzysetowej batalii z Hiszpanką Paulą Badosą 6:2, 3:6, 6:3 (ostatnio Pegula po raz drugi z rzędu zwyciężyła w tysięczniku Canadian Open, zaś Badosa w turnieju WTA 500 Washington Open 2024).

Początek finału gry pojedynczej kobiet zaplanowano w Cincinnati na poniedziałek, godz. 21. czasu polskiego. Aryna Sabalenka może sięgnąć po 15. w karierze tytuł mistrzowski w grze pojedynczej w turnieju głównego cyklu WTA Tour, Jessica Pegula – po siódmy.
Trzysetowe emocje w meczu Sinnera ze Zverevem
Znacznie więcej emocji dostarczyły niedzielne półfinały gry pojedynczej mężczyzn. Zwłaszcza półfinał w górnej połówce turniejowej drabinki, w którym Włoch Jannik Sinner, najwyżej rozstawiony w Cincinnati lider rankingu ATP tenisistów, zwyciężył 7:6 (9), 5:7, 7:6 (4) turniejową trójkę, czwartego w rankingu ATP niemieckiego tenisistę Alexandra Zvereva.
Ten niesamowity mecz trwał trzy godziny, sześć minut, a tylko w secie drugim tenisiści rywalizowali poniżej godziny (52 minuty). Dwa pozostałe sety trwały po 67 minut każdy.
W secie otwarcia lider światowego rankingu tenisistów Jannik Sinner już w trzecim gemie nie utrzymał podania i stratę odrobił w ostatniej chwili, kiedy prowadząc 5:4 Alexander Zverev serwował po zwycięstwo w pierwszej partii meczu. O wyniku przesądził ostatecznie dopiero pełen zwrotów sytuacji na korcie tie-break. W rozstrzygającej rozgrywce piłkę setową najpierw miał tenisista niemiecki, następnie tenisista włoski, ponownie Alexander Zverev, po raz drugi Jannik Sinner, aż wreszcie po trzeciej piłce setowej na swoją korzyść 11-9 w tie-breaku i tym samym 7:6 (9) w całym secie zwyciężył Jannik Sinner, przy trzecim setbolu zdobywając kluczowy mini-break.
W secie drugim Alexander Zverev wyszedł wprawdzie z przewagą przełamania serwisu przeciwnika na prowadzenie 3:1, ale Jannik Sinner natychmiast odpowiedział przełamaniem powrotnym. W dalszej, fazie seta wszystko zmierzało w kierunku drugiego tego dnia tie-breaka, lecz w końcówce moment gorszej gry przytrafił się liderowi rankingu ATP, co Alexander Zverev wykorzystał wygrywając drugą odsłonę półfinału 7:5 i doprowadzając do decydującego seta trzeciego.
W rozstrzygającej odsłonie meczu obaj tenisiści bardzo „pilnowali” własnego podania, nie mieliśmy więc w secie trzecim ani jednej okazji na break i do wyłonienia finalisty niezbędny okazał się tie-break trzeciej partii meczu. Tym razem dramatycznych zwrotów sytuacji w decydującej rozgrywce już nie było. Dzięki mini przełamaniu serwisu Alexandra Zvereva w drugiej akcji tie-breaka Jannik Sinner wyszedł na prowadzenie 2:0, po drugim mini-breaku wygrywał już 6:3 wypracowując trzy z rzędu piłki meczowe i chociaż pierwszej przy własnym serwisie lider światowego rankingu tenisistów nie wykorzystał, przy drugiej – także przy własnym podaniu – zamknął półfinał zwycięstwem 7:6 (9), 5;7, 7:6 (4), meldując się w finale gry pojedynczej mężczyzn imprezy Cincinnati Open 2024, w przypadku tenisistów turnieju o randzie ATP Masters 1000.
W poniedziałek 19 sierpnia Jannik Sinner stanie przed szansą 14. triumfu w imprezie głównego cyklu ATP Tour.
W finale przeciwnikiem Jannika Sinnera, lidera rankingu, ATP, który bez względu na wynik finału zaczyna 11 tydzień jako rakieta numer 1 męskiego tenisa na świecie, będzie nierozstawiony Amerykanin Frances Tiafoe (27. ATP). Amerykanin, którego rodzice pochodzą z Sierra Leone, który w ćwierćfinale po kreczu Polaka wyeliminował Huberta Hurkacza, w niedzielę odwrócił przebieg wydarzeń na korcie, raczej niespodziewanie pokonując w półfinale wyżej notowanego, rozstawionego w Cincinnati z numerem 15 Duńczyka Holgera Rune (16. ATP) w trzech setach 4:6, 6:1, 7:6 (4). Frances Tiafoe, w rankingu ATP najwyżej klasyfikowany na 10. pozycji w notowaniu z 19 czerwca 2023, może wygrać trzeci turniej głównego cyklu ATP Tour w karierze.
czytaj też: Frances Tiafoe. Najtwardszy diament Sierra Leone

Finał gry pojedynczej mężczyzn będzie ostatnim akordem 2024 Western & Southern Open w Cincinnati o randzie turnieju WTA 1000 oraz ATP Masters 1000.
Ciekawe pojedynki w grze podwójnej
Bardzo interesujące były również niedzielne półfinały debla mężczyzn. W finale gry podwójnej mężczyzn nie zagrają ostatecznie najwyżej, rozstawieni Marcel Granollers i Horacio Zeballos (Hiszpania/Argentyna), którzy w półfinale przegrali 6:7 (8), 6:7 (9) z parą amerykańską Mackenzie McDonald/Alex Michelsen.
Faworyci w pierwszej partii meczu, po stracie podania przegrywali 0;2, ale odrobili stratę, więc o wyniku decydował tie-break, w którym duet hiszpańsko-argentyński, choć przegrywał 2:4, pierwszy miał piłkę setową prowadząc 6:5. Następnie setbola – prowadząc 7:6 – nie wykorzystali Amerykanie, ponownie przy prowadzeniu 8:7 duet hiszpańsko-argentyński, aż wreszcie set otwarcia na swoim koncie zapisali Mackenzie McDonald i Alex Michelsen przy drugiej piłce setowej zdobywając kluczowe mini-przełamanie serwisu przeciwników.
W secie drugim nie było żadnego przełamania serwisu rywali, zatem do rozstrzygnięcia ponownie niezbędny był tie-break. W nim szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Marcel Granollers i Horacio Zeballos przegrywając w decydującej rozgrywce 4:6 obronili dwie piłki meczowe, w tym pierwszą przy serwisie przeciwników, po czym sami nie wykorzystali piłki setowej, znowu obronili meczbola, raz jeszcze zmarnowali piłkę setowa, by przy czwartej już piłce meczowej nierozstawieni i niezbyt doceniani Mackenzie McDonald i Alex Michelsen zapewnili sobie awans do finału, eliminując najwyżej rozstawiony duet Marcel Granollers/Horacio Zeballos po zwycięstwie 7:6 (8), 7:6 (9).
W meczu o tytuł, który ma się rozpocząć w poniedziałek 19 sierpnia o godzinie 19, Mackenzie McDonald i Alex Michelsen zmierzą się z duetem Marcelo Arevalo/Mate Pavić. W półfinale rozstawiona z numerem czwartym para salwadorsko-chorwacka w trzech setach zwyciężyła – po odwróceniu przebiegu zmagań – parę chorwacko-brytyjską Ivan Dodig/Jamie Murray 6:7 (6), 7:6 (3), 10-5, po równie emocjonującym, dramatycznym tenisowym pojedynku.

Tymczasem po pierwszy tytuł mistrzowski podczas Cincinnati Open 2024, sięgnęły w grze podwójnej kobiet Amerykanka Asia Muhammad i Nowozelandka Erin Routliffe po finałowym zwycięstwie 3:6, 6:1, 10-4 z duetem kanadyjsko-kazachskim Leylah Annie Fernandez/Julia Putinceva.
Krzysztof Maciejewski



