WTA 250. Maja Chwalińska jest już w ćwierćfinale w Kluż-Napoce

Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) zagra w ćwierćfinale WTA 250 w Kluż-Napoce. Fot @Facebook/Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko Biała

Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) wystąpi w ćwierćfinale turnieju rangi WTA 250 w Kluż-Napoce. W Rumunii polska tenisista przeszła najpierw dwuetapowe eliminacje, a w środę odniosła drugie zwycięstwo w głównej drabince, eliminując 6:1, 1:6, 6:2 zawodniczkę z TOP 100 rankingu WTA – Serbkę Olgę Danilović, rozstawioną z numerem siódmym.

Trzeba przyznać, że był to dość nietypowy mecz, bo w ciągu godziny tenisistki rozstrzygnęły na swoją korzyść po jednym secie. Każdy z nich przebiegł błyskawicznie pod dyktando jednej ze stron, więc obserwujący to spotkanie kibice mogli przed ostatnią decydującą partią tylko nucić pod nosem za Anitą Lipnicką: „wszystko się może zdarzyć”.

Dalszy fragment tej frazy piosenki Varius Manx „choć głowa pełna marzeń” dotyczył przede wszystkim Chwalińskiej. Maja do głównej drabinki imprezy rangi WTA 250 dostała się po dwóch zwycięstwach odniesionych w eliminacjach. A potem jeszcze pokonała 6:3, 6:2 Rumunkę Anę Bogdan, która kilka sezonów temu była w rankingu WTA nawet już 39.

W środę Maja, zajmująca obecnie 146. miejsce na świecie, musiała się zmierzyć z turniejową „siódemką”. Danilović była faworytką, jak to się mawia „na papierze”, bowiem sklasyfikowana jest na 88. pozycji, a była wcześniej nawet 32. tenisistką w rankingu. Na korzyść Polki przemawiał fakt, że pokonała ją 7:6 (7-4), 6:4 w 2022 roku, w pierwszej rundzie turnieju WTA 250 w Jassi.

Nikogo więc chyba nie dziwiło, że pierwszy set ich pojedynku w Kluż-Napoce padł łupem Chwalińskiej. Jedynie zaskakujące mogło się wydawać, że straciła w nim tylko jednego gema.

Już w drugim gemie wykorzystała drugiego break pointa, podobnie było w czwartym. To w połączeniu z pewnym serwisem i świetną grą od pierwszych piłek sprawiły, że na tablica wyświetla wynik 5:0.

W tym momencie Serbka po raz pierwszy w środę utrzymała własne podanie i wyszła na 1:5, ale chwilę później Polka wykorzystała pierwszego setbola, po blisko półgodzinnej grze.

Chwalińska nie zwolniła tempa również na otwarcie drugiej partii. Jednak wypuściła z rak dwie szanse na przełamanie rywalki już w pierwszym gemie. W drugim sama obroniła tylko jednego z dwóch break pointów, więc zrobiło się 0:2.

Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) wygrała już cztery mecze w WTA 250 w Kluż-Napoce. Fot @Facebook/Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko Biała

Zaraz po tym wykorzystała pojedynczą okazję na przełamanie powrotne na 1:2. Jednak nie udało jej się odrobić straty, a na domiar złego Danilović wyraźnie przejęła inicjatywę w wymianach i zapisała na swoim koncie cztery kolejne gemy. Po godzinnej walce wyrównała stan meczu, wygrywając pierwsza piłkę setową i to przy serwisie przeciwniczki.

Jeśli ktoś z widzów postanowił na otwarcie decydującej części opuścić na dłużej trybuny, to mógł nie zdążyć wrócić przed zakończeniem tego pojedynku. Mają dosłownie złapała wiatr w żagle i zdobyła cztery kolejne gemy. Po drodze obroniła jednego break pointa w trzecim.

Był to pierwszy moment, w którym Olga mogła choć na chwilę ją zatrzymać czy przynajmniej wytrącić z rytmu. Udało się jej to jednak w piątym gemie, najbardziej zaciętym i dramatycznym. Odskoczyła w nim na 40-30 przy podaniu Polki, a potem wypracowała trzy kolejne przewagi, a ostatnią z nich przełamała rywalkę.

Od razu poszła też „za ciosem”, bowiem utrzymując swój serwis wyszła na 2:4. Tym samym odpowiedziała Chwalińska, która przy 5:2 wyszła na 40-30 i tuż po tym wykorzystała pierwszego meczbola, po godzinie i 53 minutach gry.

W ćwierćfinale Maja może spotkać się z najwyżej rozstawioną w imprezie Emmą Raducanu, była dziesiątą tenisistkę świata, obecnie 30. w rankingu WTA. Brytyjka musi jednak wieczorem uporać się ze Słowenką Kają Juvan, sklasyfikowana na 97. miejscu.

Juvan przyjaźni się z Polką, a w Kluż-Napoce zdecydowały się na wspólny występ w grze podwójnej i są już w 1/4 finału. We wtorek pokonały 3:6, 6:3, 10-8 Węgierkę Annę Bndar i Belgijkę Greet Minnen.

O miejsce w półfinale zagrają dopiero w czwartek z Kamilą Rachimową z Uzbekistanu i Hiszpanką Sarą Sorribes-Tormo, rozstawionymi w drabince z numerem trzecim.

T.D.

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

W dniach 11–13 września BKT Advantage Bielsko-Biała będzie gospodarzem Wielkiego Finału Tenisowej Talentiady – Drogą Mai Chwalińskiej. To najważniejszy program popularyzacyjny Polskiego Związku Tenisowego, …

Anna Kmiecik (KS Górnik Bytom), Zuzanna Bednarz (Legia Tenis Warszawa) i Sara Husar (KT Kubala Ustroń) zagrają w ćwierćfinale turnieju ITF W15 w Radomiu. Polki …

W sierpniu wygrywał w Krakowie i Poznaniu, teraz przed nim kolejne wyzwanie na polskich kortach. Daniel Michalski otrzymał ostatnią dziką kartę do turnieju głównego Invest in Szczecin Open. Mistrz …

Już tylko cztery dni pozostały do zakończenia rozgrywanego na twardych kortach USTA Billie Jean King National Tennis Center w Nowym Jorku ostatniego w sezonie 2026 turnieju wielkoszlemowego …