Maja Chwalińska (25. WTA, BKT Advantage Bielsko-Biała), druga obecnie najwyżej sklasyfikowana polska tenisistka w rankingu WTA, odniosła już dwa singlowe zwycięstwa w turnieju WTA 500 Singapore Open 2026. W środę 23 września finalistka wielkoszlemowego French Open 2026 zmierzyła się w 1/8 finału z Ukrainką Ołeksandrą Oliynykovą (47. WTA). Polka odniosła bezdyskusyjne zwycięstwo 6:0, 6:1 i w zaledwie godzinę zameldowała się w ćwierćfinale imprezy rozgrywanej na kortach twardych w hali w Singapurze. Rywalką Polki w walce o półfinał będzie Belgijka Elise Mertens (19. WTA).
Chwalińska bez straty gema w pierwszym secie
W pierwszym secie środowego meczu Maja Chwalińska nie dała sklasyfikowanej o 22 pozycje niżej rywalce najmniejszych szans. Polka od początku narzuciła swoje warunki gry, a po 26 minutach zakończyła pierwszą partię wynikiem 6:0.
Druga odsłona spotkania również przebiegała pod dyktando Chwalińskiej. Co prawda na początku seta Polka niespodziewanie straciła podanie, ale Ołeksandra Oliynykova nie była w stanie pójść za ciosem. Urodzona w Miechowie, a wychowana w Tarnowskich Górach 24-letnia Polka natychmiast odpowiedziała re-breakiem, a następnie wygrała pięć kolejnych gemów.
Rozstawiona w Singapurze z numerem piątym Chwalińska zwyciężyła w drugim secie 6:1, który trwał 34 minuty. Cały mecz zakończył się po równo godzinie gry wynikiem 6:0, 6:1. Co ciekawe, Polka w całym spotkaniu nie przegrała ani jednego gema przy podaniu rywalki.

W ćwierćfinale rywalka z Belgii
W walce o awans do półfinału Maja Chwalińska miała zmierzyć się ze zwyciężczynią środowego meczu 1/8 finału pomiędzy rozstawioną z numerem czwartym Belgijką Elise Mertens (19. WTA) a Czeszką Barborą Krejcikovą (44. WTA).
Krejcikova, była wiceliderka rankingu WTA w grze pojedynczej oraz liderka światowego rankingu deblistek oddała pojedynek z Belgijką walkowerem.
Maja Chwalińska została w Singapore Open zgłoszona również do turnieju gry podwójnej. Polka miała wystąpić w parze z Barborą Krejcikovą, ale po walkowerze Czeszki w singlu duet Chwalińska/Krejcikova wycofał się z turnieju.
Krzysztof Maciejewski






