Maja Chwalińska (25. WTA, BKT Advantage Bielsko-Biała), druga obecnie polska tenisistka w rankingu singlowym WTA, udanie rozpoczęła w poniedziałek 21 września udział w rozgrywanym na twardej nawierzchni w hali turnieju WTA 500 Singapore Open 2026. W 1/16 finału gry pojedynczej finalistka wielkoszlemowego French Open 2026 zmierzyła się ze znaną słowacką tenisistką Rebeccą Sramkovą (146. WTA), wygrywając w dobrym stylu 6:4, 6:2.
Gdyby nie fakt, że od kapitalnego występu w Paryżu Maja Chwalińska przede wszystkim boryka się z problemami zdrowotnymi, przez co od tamtego czasu wygrała zaledwie jeden mecz, rozstawiona w Singapurze z numerem piątym Polka byłaby zdecydowaną faworytką poniedziałkowego spotkania. Na szczęście Chwalińska zaprezentowała dobrą dyspozycję i odniosła pewne zwycięstwo.
Chwalińska skuteczna w kluczowych momentach
W secie otwarcia po trzech gemach, w których tenisistki pewnie utrzymywały swoje podania, w czwartym gemie Chwalińska wypracowała przy serwisie Słowaczki break-point i od razu go wykorzystała. Po przełamaniu objęła prowadzenie 3:1.
Rebecca Sramková, 29-letnia tenisistka, która najwyżej w karierze była sklasyfikowana w rankingu światowym na 33. pozycji w połowie lipca 2025 roku, natychmiast mogła odpowiedzieć re-breakiem. Urodzona w Miechowie i wychowana w Tarnowskich Górach 24-letnia Polka w najdłuższym w pierwszym secie, piątym gemie, na który złożyło się 15 akcji, zdołała jednak utrzymać podanie, wcześniej broniąc trzech break-pointów.
Słowaczka dopięła swego w dziewiątym gemie. Broniąc się przed porażką w pierwszej partii, przełamała serwis Chwalińskiej i doprowadziła do wyrównania.
Szanse w secie otwarcia ponownie się wyrównały, ale Chwalińska nie pozwoliła rywalce na więcej. W dziesiątym gemie po raz drugi w secie przełamała podanie Sramkovej i po 46 minutach wygrała pierwszą partię 6:4.
W drugiej odsłonie przez pięć gemów żadna z tenisistek nie wypracowała nawet jednej okazji do przełamania serwisu przeciwniczki. Kluczowy dla losów drugiej partii, a także całego spotkania, okazał się szósty gem. Chwalińska zaprezentowała w nim kilka świetnych akcji, a po wykorzystaniu drugiego z wypracowanych break-pointów zdobyła przełamanie i objęła prowadzenie 4:2.
Siódmy gem drugiej odsłony należał do Polki, która przy własnym podaniu wygrała go do zera. Chwilę później raz jeszcze przełamała serwis wyraźnie zrezygnowanej przeciwniczki i po 33 minutach zamknęła drugiego seta wynikiem 6:2.
Po stracie podania na 2:4 w drugim secie Sramková nie wygrała już ani jednej akcji. Dwa ostatnie gemy spotkania przegrała do zera.
Polka w 1/8 finału
Maja Chwalińska pokonała Rebeccę Sramkovą w godzinę i 19 minut 6:4, 6:2, w pełni zasłużenie meldując się w 1/8 finału turnieju WTA 500 Singapore Open 2026.
O awans do ćwierćfinału Polka zagra ze zwyciężczynią meczu 1/16 finału Vivian Wolff (USA) – Ołeksandra Olijnykowa (Ukraina).
W poniedziałek w 1/8 finału zameldowała się również m.in. Aliaksandra Sasnowicz z Białorusi, która pokonała 7:5, 6:0 reprezentującą obecnie Australię Darię Kasatkinę. Białorusinka będzie pierwszą rywalką turniejowej jedynki, rosyjskiej tenisistki Mirry Andriejewej.
W drugiej rundzie są już także m.in. Japonka Nao Hibino, która wygrała 7:5, 3:6, 6:4 z Francuzką Kristiną Mladenovic, oraz Australijka Talia Gibson, która zwyciężyła 6:2, 6:3 inną francuską tenisistkę, Fionę Ferro.
Krzysztof Maciejewski






