Magda Linette (52. WTA), druga obecnie polska tenisistka w rankingu światowym, która uczestniczy w turnieju WTA 250 ASB Classic w Auckland, jest już w drugiej rundzie gry pojedynczej zawodów. Rozstawiona w imprezie z numerem piątym Magda Linette (AZS Poznań/LOTTO PZT Team) w 1/16 finału zmierzyła się w nocy z poniedziałku na wtorek 5/6 stycznia 2026 obowiązującego w Polsce czasu środkowoeuropejskiego zimowego z jedną z legend tenisa Amerykanką Venus Williams, wygrywając, po blisko dziewięciu kwadransach zmagań, w trzech setach 6:4, 4:6. 6:2.

Polka nie miała wcale łatwej przeprawy
Obie tenisistki dotychczas zmierzyły się dwukrotnie w 2016 roku i oba mecze wygrała Ameryka, tyle że wówczas Magda Linette była 87. zawodniczką rankingu WTA, a starsza z sióstr Williams plasowała się w TOP 10 notowania i tamte jej zwycięstwa nie były żadnym zaskoczeniem. Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Magda Linette jest klasyfikowana w rankingu światowym na 52. pozycji, podczas gdy 45-letnia obecnie Venus Williams, rzadko pojawiająca się już na korcie, zajmuje w rankingu WTA odległą 582. lokatę. Aż tak odległe miejsce słynnej Amerykanki, m.in. siedmiokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej w grze pojedynczej kobiet, byłej liderki światowego rankingu tenisistek zapewne nie odzwierciadla nawet obecnych możliwości Venus Williams i wynika raczej z faktu, że tylko od czasu do czasu Amerykanka występuje w turniejach, niemniej jednak to Polka była teraz faworytką i z tej roli się wywiązała. Podkreślić jednak trzeba, że mecz był bardzo wyrównany i Magda Linette nie miała wcale łatwej przeprawy.
W secie otwarcia, na korcie w Auckland działo się bardzo dużo. Poznanianka pierwszą okazję na przełamanie serwisu słynnej rywalki miała już w gemie trzecim lecz jej nie wykorzystała. Magda Linette dopięła swego w gemie piątym zdobywając break na 3:2 zaledwie kilka minut po tym jak sama w gemie czwartym utrzymała serwis dopiero po obronie break-pointa. To był zresztą najlepszy okres gry Polki w tym meczu, gdyż Magda Linette wygrała również dwa kolejne gemy przełamując raz jeszcze podanie Amerykanki w gemie siódmym i obejmując prowadzenie 5:2. Polaka tenisistka powinna wygrać tego seta 6:2, ale serwując po zwycięstwo nie wykorzystała piłki setowej ostatecznie nieoczekiwanie tracąc podanie. Venus Villiams poprawiła jeszcze wynik na 4:5, ale serwując po raz drugi po wygraną w secie Magda Linette szansy jż nie zmarnowała zamykając pierwszą partię meczu wygraną 6:4.
Druga partia była w wykonaniu Polki słabsza, bardziej „rwana”. Niebezpiecznie dla Magdy Linette zrobiło się po gemie szóstym, w którym tenisistka AZS Poznań mimo prowadzenia 4:2 straciła serwis i zrobiło się 4:2 dla Amerykanki.
Na szczęście dla Polki Venus Williams nie byłą w stanie pójść wówczas za ciosem i Magda Linette natychmiast stratę odrobiła, a po gemie ósmym doprowadziła w secie do remisu 4:4. Wydawało się, że polska tenisistka najtrudniejszy moment meczu ma poza sobą, ale choć miała ku temu szanse, bo prowadziła w gemie serwisowym przeciwniczki 30:0, trzeciego z rzędu gema wygrać nie zdołała. Co gorsza w 10. gemie seta Polka raz jeszcze nie utrzymała serwisu, w efekcie przegrywając drugi set meczu 4:6.
Forcing a third set in Auckland! @Venuseswilliams takes the second set 6-4 over Linette. #ASBClassic26 pic.twitter.com/x4edeTOG77
— wta (@WTA) January 6, 2026
Magda Linette zdobyła w tym secie w sumie cztery punkty więcej od przeciwniczki, ale te najważniejsze powędrowały na konto Amerykanki i do rozstrzygnięcia meczu niezbędny był set trzeci.
Seria wygranych gemów Magdy Linette w secie trzecim
Decydująca odsłona pojedynku okazała się, przynajmniej do połowy, bardzo wyrównana i zacięta. Niezwykle istotny był długi gem czwarty, w którym Magda Linette z trudem utrzymała podanie, broniąc wcześniej dwa break-pointy, gdyż mogło zrobić się 3:1 dla Amerykanki. Venus Williams szans nie wykorzystała i to był być może przełomowy moment pojedynku. Polka utrzymała ostatecznie serwis, po czym w gemie piątym zdobyła break na 3:2, a wygrywając przy własnym serwisie szósty gem seta wygrywała już w secie 4:2. Z tego „dołka” 45-letnia Amerykanka wyjść już nie zdołała przegrywając również dwa następne gemy i w konsekwencji cały mecz.
Od wyniku 1:2 w decydującym secie trzecim, Magda Linette wygrała pięć gemów z rzędu zwyciężając w rozstrzygającej partii 6:2 i pokonując Venus Williams po dwóch godzinach i 13 minutach rywalizacji 6:4, 4:6, 6:2.
Always with dignity and poise 👑@Venuseswilliams, we loved having you on Centre Court again! #ASBClassic26 pic.twitter.com/fwsLDY3h4c
— ASB Classic (@ASB_Classic) January 6, 2026
Venus Williams mimo porażki zaprezentowała się z dobrej strony pokazując, że w wieku 45 lat może jeszcze na światowych kortach powalczyć. Dopiero w końcówce meczu, gdy zawodniczki zaczęły trzecią godzinę rywalizacji, starszej z sióstr Williams zabrakło chyba sił i zaczęła popełniac więcej błędów. Najistotniejsze było jednak to, że Magda Linette, grając w tej fazie zmagań bardzo mądrze, potrafiła te błędy słynnej Amerykanki wykorzystać.
W dyspozycji jaką zaprezentowała nie można jednak wykluczyć, że przy odrobinie szczęścia w losowaniu Venus Williams zdoła przebrnąć chociaż jedną rundę podczas zbliżającego się wielkoszlemowego Australian Open 2026, do którego – tak jak do ASB Classic w Auckland – otrzymała dziką kartę.
Kolejny mecz z Włoszką
Następną przeciwniczką Magdy Linette w Auckland, będzie w grze pojedynczej, w meczu o awans do ćwierćfinału Włoszka Elisabetta Cocciaretto (81. WTA), która w pierwszej rundzie zwyciężyła we wtorek w godzinę i 33 minuty 6:2, 7:5 niżej notowaną w światowym rankingu Amerykankę Alycię Parks (101. WTA).
Natomiast w ćwierćfinale gry podwójnej japońsko-polski duet Shuko Aoyama/ Magda Linette zmierzy się z rozstawioną z numerem drugim parą chińsko-francuską Guo Hanyu/Kristina Mladenović, która we wtorek w godzinę i jedną minutę pokonała w dwóch setach 6:1, 7:5 parę chińską Wang Xinyu/Zheng Saisai.
Krzysztof Maciejewski


