Tenisowy sezon 2026 rozkręca się już na dobre, dlatego oprócz trwającego już od 2 stycznia turnieju United Cup 2026, trwają już także inne turnieje. W imprezie WTA 250 ASB Classic w Auckland w Nowej Zelandii uczestniczy druga obecnie polska tenisistka w rankingu światowym, poznanianka Magda Linette (52. WTA). Jak się okazało, Magda Linette, która w notowaniu rankingu WTA z 5 stycznia 2026 przesunęła się o dwie lokaty w górę, występ w Nowej Zelandii rozpoczęła od meczu deblowego. W pierwszej rundzie japońsko-polska Shuko Aoyama/Magda Linette zmierzyła się z amerykańsko-chińskim duetem Sabrina Santamaria/Tang Qianhui wygrywając w godzinę i 27 minut w dwóch setach 6:3, 7:5 i meldując się w ćwierćfinale.
Bardzo pewnie Japonka i Polka zwyciężyły zwłaszcza w secie otwarcia, w którym pierwszy break zdobyły już w drugim gemie, a po breaku w gemie szóstym wygrywały z przewagą dwóch przełamań serwisu rywalek 5:1. W tym momencie w grze japońsko-polskiej pary nastąpił wprawdzie przestój co pozwoliło przeciwniczkom wygrać dwa gemy i poprawić wynik na 3:5, na więcej Shuko Aoyama i Magda Linette już jednak Amerykance i Chince nie pozwoliły zwyciężając 6:3.
W drugiej partii meczu mieliśmy festiwal siedmiu breaków, w tym pięciu w sześciu pierwszych gemach seta. Para Shuko Aoyama/Magda Linette prowadziła w tej odsłonie meczu 3:0 z przewagą dwóch breaków, następnie także z przewagą dwóch breaków wygrywała jeszcze 4:1, lecz całą przewagę roztrwoniła, a po serii czterech gemów z rzędu wygranych przez duet Sabrina Santamaria/ Tang Qianhui to Amerykanka i Chinka objęły prowadzenie 5:4. Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do Japonki i Polki. Shuko Aoyama i Magda Linette od stanu 4:5 okazały się lepsze w trzech następnych gemach wygrywając set drugi 7:5 i cały mecz 6:3, 7:5.
W meczu o awans do półfinału Shuko Aoyama i Magda Linette zmierzą się ze zwyciężczyniami mecz między rozstawioną z numerem drugim parą chińsko-francuską Guo Hanyu/Kristina Mladenovic, a duetem chińskim Wang Xinyu/ Zheng Saisai.
Będzie pojedynek Magda Linette – Venus Williams
W grze pojedynczej Magda Linette została rozstawiona z numerem piątym i w pierwszej rundzie zagra ze słynną Amerykanką Venus Williams. Ten mecz, którego stawką będzie awans do 1/8 finału ma zostać rozegrany we wtorek 6 stycznia czasu miejscowego (ok. godziny 2.30 czasu polskiego).
Two legends teaming up on Centre Court tomorrow 🎾🐐
— ASB Classic (@ASB_Classic) January 4, 2026
Make sure you catch @Venuseswilliams & @ElinaSvitolina taking on the young guns Iva Jovic and Alex Eala in the third and final match of tomorrow’s Centre Court day session! #ASBClassic26 pic.twitter.com/770TsphL69
Pojedynek Magdy Linette ze starszą z sióstr Williams, w grze pojedynczej m.in. siedmiokrotną mistrzynią wielkoszlemową, byłą liderką rankingu WTA transmitować będzie Canal+Sport 2.
Obie tenisistki miały już okazję się zmierzyć. 21 lipca 2016 w 1/8 finału turnieju San Jose Classic Venus Williams pokonała Magdę Linette 6:3, 6:7 (6), 6:2. Pół roku wcześniej podczas spotkania Pucharu Federacji (obecnie Billie Jean King Cup) Amerykanka wygrała z Polką 6:2, 6:1. Teraz to jednak Magda Linette będzie faworytką w konfrontacji z rzadko już grającą 45 -letnią obecnie Venus Williams, która w Auckland występuje dzięki dzikiej karcie.
Dodajmy jeszcze, że w przypadku zwycięstwa, w drugiej rundzie gry pojedynczej turnieju w Auckland Magda Litette zagra ze zwyciężczynią meczu Alycia Parks (101. WTA, USA) – Elisabetta Cocciaretto (81. WTA, Włochy).
Polki w rankingu WTA
Na koniec przypominamy, że do turnieju głównego nie przebiła się Maja Chwalińska (150. WTA) przegrywając w finale dwustopniowych kwalifikacji z niżej notowaną Czeszką Gabrielą Knutson (182. WTA), ale i tak w rankingu WTA z 5 stycznia awansowała o cztery miejsca na 146. lokatę Dodać jedynie możemy, że Czeszka udział w turnieju głównym zakończyła już na pierwszej rundzie przegrywając. Mimo zwycięstwa w secie otwarcia 6:4, 1:6, 0:6 z rozstawioną z numerem trzecim Amerykanką Ivą Jovic (35. WTA).
W ogóle do kwalifikacji nie przystąpiła Linda Klimovicova, która od poniedziałku 5 stycznia zajmuje w rankingu WTA najwyższą w karierze 133. pozycję (awans i pięć lokat) tuż przed Katarzyną Kawą, która również przesunęła się o pięć miejsc w górę.
Krzysztof Maciejewski

