Iga Świątek (3. WTA), rozstawiona w imprezie z numerem trzecim obrończyni tytułu, jest już w trzeciej rundzie –1/16 finału – gry pojedynczej kobiet wielkoszlemowego turnieju tenisowego The Championships Wimbledon 2026. W drugiej rundzie – 1/32 finału – Iga Świątek zmierzyła się w meczu byłych liderek światowego rankingu tenisistek ze starszą o dziewięć lat Czeszką Karoliną Pliskovą (73. WTA) w bardzo dobrym stylu wygrywając w dwóch setach 6:1, 6:3 i po godzinie i 10 minutach zameldowała się w trzeciej rundzie – 1/16 finału – singla kobiet 139. edycji najsłynniejszego turnieju tenisowego na świecie.


Iga Świątek, która wygrała przedmeczowe losowanie, wybrała trochę niespodziewanie serwis, ale co najważniejsze była to decyzja słuszna. Skoncentrowana, agresywnie nastawiona do gry Polka zaczęła czwartkowy mecz zdecydowanie lepiej od 34-letniej rywalki, błyskawicznie, już w gemie drugim zdobywając break, a co równie ważne kontynuowała dobrą grę. Z wyjątkiem jednego słabego w jej wykonaniu piątego gema, w którym obrończyni tytułu niespodziewanie straciła serwis, Polka dominowała na Korcie Centralnym Wimbledonu, set otwarcia wygrywając w dobrym stylu zdecydowanie 6:1 po zaledwie 25 minutach dość jednostronnej rywalizacji.

Czeszka, zwyciężczyni 17 turniejów głównego cyklu WTA Tour, m.in. finalistka turnieju wimbledońskiego w sezonie 2021, tak słabo jak w secie pierwszym przez cały mecz grać raczej nie mogła i rzeczywiście grała już zdecydowanie lepiej. Drugi set, to Karolina Pliskova zaczęła lepiej od Polki, z przewagą zdobytego w gemie drugim obejmując prowadzenie 2:0. Czeszka nie była jednak w stanie pójść za ciosem, więc Polka już w gemie trzecim, trochę przy pomocy rywalki, która popełniła m.in. podwójny błąd serwisowy. Odrobiła stratę. Być może, że kluczowy dla losów drugiego seta, a może i całego meczu był długi, wyrównany gem czwarty drugiej odsłony meczu, w którym ostatecznie tenisistka z Raszyna utrzymała podanie doprowadzając w secie drugim do remisu 2:2. Co ciekawe, cztery pierwsze gemy drugiej partii trwały niemal tyle, co cały set otwarcia. Kolejny gem był także długi i zacięty, ale górą ponownie była podopieczna trenera Francisco Roiga, która wygrała trzeci gem z rzędu, drugo przy serwisie przeciwniczki i teraz to już ona wygrywała w drugiej partii z przewagą breaka. Na drodze po zwycięstwo i awans do 1/16 finału gry pojedynczej kobiet The Championships Wimbledon 2026 Iga Świątek już się nie zatrzymała. Karolina Pliskova robiła co mogła, ale nie byłą w stanie odrobić straty. Wprawdzie w gemie siódmym obrończyni tytułu nie wykorzystała break-pointa i wygrywała w drugim secie tylko 4:3, ale w dwóch kolejnych gemach była górą dzięki czemu zwyciężyła w trwającej trzy kwadranse drugiej partii czwartkowego meczu 6:3 i po pokonaniu Karoliny Pliskovej 6:1, 6:3, po godzinie i 10 minutach zameldowała się w trzeciej rundzie – 1/16 finału – gry pojedynczej kobiet trwającego wielkoszlemowego turnieju wimbledońskiego.
Polka zakończyła mecz po raz trzeci w secie drugim i szósty w całym spotkaniu przełamując serwis przeciwniczki.
Co bardzo istotne, 48 godzin po przeciętnym meczu z Taylor Townsend, zobaczyliśmy w akcji zupełnie inną, uśmiechniętą , skoncentrowaną, grającą już znacznie lepiej, z małymi wyjątkami pewna swoich poczynań na korcie.
Iga Świątek i Karolina Pliskova zmierzyły się po raz czwarty i po raz czwarty zwyciężyła Polka.


W meczu o awans do 1/8 finału przeciwniczką Igi Świątek będzie w sobotę 4 lipca 2026 utalentowana 21-letnia tenisistka z Filipin Alexandra Eala (32. WTA), która w czwartek, w drugiej rundzie, po odwróceniu przebiegu rywalizacji w godzinę i 59 minut pokonała w trzech setach 3:6, 6:2, 6:0 Australijkę Mayę Joint (87. WTA). Młoda 20-letnia Australijka, która we wtorek 30 czerwca pokonała w pierwszej rundzie słynną o 24 lata starszą Amerykankę Serenę Williams, z każdą minutą bardziej ustępowała tenisistce z Filipin.
Zwycięstwo i porażka Polek w grze podwójnej
Magda Linette i Iva Jovic wystąpiły wspólnie w grze podwójnej wielkoszlemowego Wimbledonu. Polka i Amerykanka przegrały w pierwszej rundzie z Belgijką Magali Kempen i Rosjanką Aleksandrą Panową 7:6 (7-0), 1:6, 5:7.
Z kolei duet Katarzyna Piter/Anna Siskova zmierzył się (także w pierwszej rundzie) z parą brytyjską Katie Boulter i Heather Watson. Tenisistki z Polski i Czech pokonały rywalki 6:4, 6:7 (10-12), 6:3.
Krejcikova pokonała Andriejewą
W meczu dwóch mistrzyń wielkoszlemowych Barbora Krejcíkova okazała się lepsza od Mirry Andriejewej. Czeszka pokonała Rosjankę w trwającym niemal trzy godziny, emocjonującym meczu 2. rundy Wimbledonu 4:6, 7:5, 6:4. Było to ich piąte oficjalne spotkanie w karierze, a drugie wygrane przez Krejcíkovą
Krzysztof Maciejewski

