Invest in Szczecin Open. Filip Pieczonka nie zatrzymuje się!

Filip Pieczonka pokazuje, że również w grze pojedynczej jest niezwykle groźny. Fot. Invest in Szczecin Open

Filip Pieczonka, który do turnieju głównego Invest in Szczecin Open przedarł się przez eliminacje, pokonał przy komplecie publiczności Portugalczyka Tiago Pereirę 5:7, 6:4, 7:5 i awansował do II rundy szczecińskiego Challengera. Spotkanie trwało blisko trzy godziny, a 22-latek po raz kolejny udowodnił, że mimo koncentracji na grze podwójnej w singlu wciąż potrafi rywalizować na bardzo wysokim poziomie.

W eliminacjach Polak najpierw pokonał faworyzowanego Carlosa Sancheza Jovera 7:5, 6:3, a następnie w decydującym meczu ograł Nikitę Mashtakova 6:3, 6:2. Do turnieju głównego awansował więc bez straty seta.

We wtorek poprzeczka powędrowała jeszcze wyżej. Po drugiej stronie siatki stanął Tiago Pereira, zawodnik sklasyfikowany około 800 miejsc wyżej od Pieczonki. Portugalczyk również musiał przedzierać się przez kwalifikacje, ale w obu wcześniejszych spotkaniach – z Imanolem Lopezem Morillo i Rudolfem Mollekerem – potrzebował trzech setów.

Spotkanie zaplanowano na korcie numer 2, ale już kilka minut po jego rozpoczęciu trudno było znaleźć wolne miejsce na trybunach. Kibice szybko wyczuli, że mogą być świadkami kolejnej dobrej historii z udziałem Polaka.

Początek nie ułożył się jednak po jego myśli. Pieczonka stracił podanie już w pierwszym gemie, ale niemal natychmiast zaczął szukać szans na odrobienie strat. Pereira długo skutecznie się bronił, a Polak wykorzystał dopiero piątego break pointa, wyrównując na 5:5.

Wydawało się, że set zaczyna układać się po myśli Pieczonki. Ostatnie dwa gemy należały jednak do Portugalczyka, który zwyciężył 7:5.

– Z Tiago znamy się od dziesięciu lat i jesteśmy bardzo dobrymi kolegami, a z takimi osobami zawsze gra się ciężko. Po drugie, to niezwykle agresywny zawodnik. O ile moi dwaj pierwsi rywale grali bardziej defensywnie, o tyle Tiago stawiał na ofensywę, więc musiałem dostosować się do jego stylu. W pierwszym secie, przy stanie 5:5, nie wykorzystałem swoich szans i rywal mi odjechał, ale zachowałem zimną głowę. Wiedziałem, że gram dobrze. Do tego trybuny były wypełnione po brzegi i kibice naprawdę ciągnęli mnie do przodu, za co chciałbym im bardzo podziękować – tłumaczył Pieczonka.

Przegrany pierwszy set nie zmienił nastawienia Polaka. Pieczonka pozostał agresywny, dobrze funkcjonował jego serwis, a wraz z upływem czasu coraz mocniej zaznaczał swoją obecność w wymianach. Po 56 minutach drugiej partii wygrał ją 6:4 i doprowadził do decydującego seta.

Trzecia odsłona przyniosła największe emocje. Przy głośnym dopingu wypełnionych trybun obaj zawodnicy długo szli niemal punkt za punkt. Ostatecznie w najważniejszym momencie więcej spokoju zachował Pieczonka. Polak przechylił końcówkę na swoją stronę, wygrał 7:5 i po blisko trzech godzinach walki mógł świętować największy sukces podczas tegorocznego pobytu w Szczecinie.

– Na bocznym korcie jest bardziej kameralnie, ale widok każdego zajętego krzesełka daje ogromnego kopa. Miałem trudne momenty, z których udawało mi się wychodzić właśnie dzięki wsparciu z trybun. W pewnym momencie czułem już, że powoli brakuje mi sił, ale nie mogłem zawieść kibiców – zakończył.

Jeszcze w niedzielę Pieczonka rozpoczynał turniej od eliminacji dzięki dzikiej karcie przyznanej przez organizatorów. Trzy dni później ma już na koncie trzy zwycięstwa i znajduje się w najlepszej szesnastce Invest in Szczecin Open. Co szczególnie istotne, wszystkie te mecze wygrał z zawodnikami, którzy przed rozpoczęciem spotkań byli wyżej notowani lub wskazywani jako faworyci.

Filip Pieczonka przyjechał do Szczecina przede wszystkim jako 87. deblista świata. Po trzech dniach turnieju coraz głośniej przypomina jednak, że rakietę w singlu również potrafi trzymać naprawdę dobrze.

Dominik Kwiatkowski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Anna Kmiecik (KS Górnik Bytom) ma już w swoim bogatym dorobku tytuły Mistrzyni Polski juniorek, a w styczniu 2025 roku zdobyła też złoto w Halowych MP seniorek. …

Program Modernizacji Kompleksów Tenisowych to największy w Polsce program modernizacji infrastruktury tenisowej. Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczy na jego realizację ponad 80 mln zł. Wsparcie otrzymują …

W pierwszym tygodniu po zakończeniu wielkoszlemowego US Open 2026 rozgrywane są dwa turnieje głównego cyklu WTA Tour: WTA 500 Guadalajara Open oraz WTA 250 w São Paulo. …

Filip Pieczonka, startujący z dziką kartą, przeszedł zwycięsko dwie rundy eliminacji i zagra w turnieju głównym Invest in Szczecin Open! 22-letni Polak pokonał w decydującym meczu Ukraińca …