Katarzyna Kawa (121. WTA) przegrała niestety w czwartek 25 czerwca 2026 w finale trzystopniowych kwalifikacji do rozpoczynającego się w poniedziałek 29 czerwca 2026 wielkoszlemowego turnieju The Championships Wimbledon 2026 z nieco niżej notowaną w światowym rankingu tenisistek Amerykanką Kaylą Day (138. WTA) w dwóch setach 2:6, 5:7 i raczej nie zobaczymy urodzonej w Krynicy Zdroju polskiej tenisistki, w rywalizacji podczas najsłynniejszego turnieju tenisowego na świecie. Katarzyna Kawa może już liczyć tylko, że w ostatniej chwili z turnieju wycofają się niektóre zawodniczki i to ona znajdzie się w głównej drabince gry pojedynczej kobiet turnieju na trawistych kortach w londyńskiej dzielnicy Wimbledon jako lucky loser.
Czwartkowy mecz od początku nie układał się po myśli Katarzyny Kawy (BKT Advantage Bielsko-Biała). Urodzona w Krynicy Zdroju polska tenisistka już w gemie rozpoczynającym pojedynek utrzymała serwis wygrywając cztery wymiany od stanu 15:40, po obronie dwóch break-pointów.
Pojedynek być może potoczyłby się inaczej, gdyby w gemie drugim Polka wykorzystała break-point i objęła w secie pierwszym prowadzenie 2:0. Amerykanka wybrnęła jednak wówczas z opresji wygrywając ten gem przy własnym serwisie i od tego momentu przejęła już inicjatywę na korcie. Kayla Day w gemie trzecim po raz pierwszy w meczu zdobyła break na 3:2 i tej straty podania Katarzyna Kawa nie była już w stanie odrobić, nie mając zresztą ku temu ani jednej okazji, Swoją wyższość Amerykanka potwierdziła jeszcze jednym przełamaniem serwisu Polki w gemie siódmym, po czym mając do dyspozycji serwis, zamknęła trwający 33 minuty set otwarcia pewną wygraną 6:2.
Początek drugiej odsłony pojedynku też nie wskazywał, że Katarzyna Kawa może w czwartkowym meczu coś zdziałać. Amerykanka już w pierwszym gemie drugiej partii meczu zdobyła break na 1:0 po czym wygrywała jeszcze w secie drugim 3:1 oraz 4:2. Znana z nieustępliwości i walki do ostatniej wymiany Katarzyna Kawa nie zamierzała jednak rezygnować i chociaż w gemie szóstym nie wykorzystała od prowadzenia 40:0 żadnego z wypracowanych trzech break-pointów w rzędu walczyła dalej. Przy wyniku 2:4, licząc od swojej strony, w secie drugim, Polka znalazła się w bardzo trudnym położeniu, gdy Amerykanka wypracowała dwa break – pointy by prowadzić w drugiej partii 5:2, ale jednak ostatecznie Polka utrzymała podanie, po czym zdobywając break w gemie ósmym wróciła do meczu doprowadzając w drugim secie do remisu 4:4.
Katarzyna Kawa, już zgodnie z regułą własnego serwisu wyszła nawet w drugiej odsłonie pojedynku na prowadzenie 5:4 lecz niestety nie zdołała pójść za ciosem. Kayla Day po serii trzech gemów przegranych z rzędu opanowała sytuację na korcie. Amerykanka najpierw pewnie wygrywając do 15 utrzymała podanie w gemie 10, gdy serwowała, by nie przegrać drugiego seta, po czym na sucho zdobyła kluczowe przełamanie serwisu Polki na 6:5 w drugiej partii spotkania i w kolejnym gemie przy własnym podaniu zamknęła czwartkowy mecz.
Serwując po zwycięstwo Kayla Day wytrzymałą nerwowo zwyciężając w ostatnim jak się okazało gemie meczu do 30, a to oznaczało, że wykorzystując już pierwszą piłę meczową wygrała drygi set meczu 7:5 i po pokonaniu Katarzyny Kaw 6:2, 7;5 zapewniła sobie awans do turnieju głównego The Championships Wimbledon 2026 w grze pojedynczej kobiet,
Czwartkowy mecz trwał 1,5 godziny, z czego set otwarcia 33 minuty, zaś set drugi 57 minut, a Kayla Day wygrała zasłużenie. Katarzyna Kawa nie wykorzystała dużej szansy, gdyż pokonanie Brytyjki było w jej zasięgu.
ATP 500 w Eastbourne
W czwartek 25 czerwca nie powiodło się także podczas turnieju ATP 500 w Eastbourne brytyjsko-polskiej parze deblowej Luke Johnson/Jan Zieliński. Pófinaliści wielkoszlemowego Australian Open 2026 w grze podwójnej mężczyzn, w półfinale imprezy w Eastbourne zmierzyli się z duetem monakijsko-francuskim Hugo Nys/Edouard Roger-Vasselin, przegrywając po pięciu kwadransach zmagań w dwóch setach 4:6, 2:6.
Krzysztof Maciejewski

