US Open 2025. Pierwsze pary półfinałowe: Novak Djoković – Carlos Alcaraz oraz Aryna Sabalenka – Jessica Pegula

Znana jest para półfinałowa gry pojedynczej mężczyzn: Carlos Alcaraz – Novak Djoković.  Fot. US Open 2025

Ostatni w trwającym sezonie 2025 wielkoszlemowy turniej tenisowy – US Open 2025 wkroczył już w decydującą fazę. We wtorek 2 września 2025, w 10 dniu rywalizacji na twardych kompleksu USTA Billie Jean King National Tennis Center  na terenie Flushing Meadows Corona Park w Nowym Jorku, w najbardziej prestiżowej rywalizacji w grze pojedynczej, poznaliśmy pierwsze pary półfinałowe. Wiadomo, że o awans do finału najwyżej rozstawiona w turnieju, broniąca tytułu Aryna Sabalenka z Białorusi, liderka rankingu WTA tenisistek zmierzy się z rankingową i turniejową „czwórką” Amerykanką Jessicą Pegulą. W tym półfinale dojdzie zatem do rewanżu za finał US Open 2024, w którym tenisistka  białoruska pokonała Amerykankę. Znana już para półfinałowa gry pojedynczej mężczyzn: Carlos Alcaraz – Novak Djoković.  Rozstawiona z numerem drugim Iga Świątek, wiceliderka singlowego rankingu WTA, która drugą lokatę zajmować będzie w światowym rankingu już na pewno także po turnieju w Nowym Jorku,  swój mecz ćwierćfinałowy z Amerykanką Amandą Anisimovą rozegra w środę 3 września. Początek nie wcześniej jak o godzinie 19.30 czasu obowiązującego w Polsce. Nie ma już przedstawicieli polskiego tenisa w rywalizacji w grze podwójnej mężczyzn. W nocy z wtorku na środę naszego czasu wyeliminowane zostały obie pary z polskimi tenisistami w składach: Karol Drzewiecki/Marcul Willis oraz Adam Pavlasek/Jan Zieliński.

Pewne zwycięstwo Peguli z Krejcikovą

Jessica Pegula jako pierwsza zameldowała się w półfinale pokonując Czeszkę Barborę Krejcikovą 6:3, 6:3.

Jessica Pegula jako pierwsza zameldowała się w półfinale pokonując Czeszkę Barborę Krejcikovą. Fot. US Open 2025
Jessica Pegula jako pierwsza zameldowała się w półfinale pokonując Czeszkę Barborę Krejcikovą. Fot. US Open 2025

Mecz od początku ułożył się po myśli Amerykanki, która w secie otwarcia zdobyła break w gemie drugim, po czym utrzymując podanie szybko objęła w secie otwarcia prowadzenie 3:0. Rozstawiona z numerem czwartym Amerykanka mogła nawet wygrywać 4:0, ale w gemie czwartym nie wykorzystała break-pointa. Barbora Krejcikova wybrnęła wówczas z opresji, a w gemie siódmym odrobiła stratę serwisu.

Czeszka, mimo prowadzenia w gemie ósmym przy własnym podaniu 30:15, nie zdołała jednak doprowadzić do remisu 4:4 po paru minutach ponownie tracąc podanie i był to być może przełomowy moment nie tylko pierwszego seta, ale również całego meczu. Jessica Pegula  wyszła w pierwszej odsłonie spotkania na prowadzenie 5:3 i przewagi już nie roztrwoniła, wygranym własnym gemem serwisowym zamykając set otwarcia zwycięstwem 6:3.

W drugiej partii pojedynku Amerykanka już w pierwszym gemie zdobyła break, a kiedy w gemie piątym znowu przełamała  serwis  rywalki, prowadząc 4:1 z przewagą dwóch breaków, byłą już bardzo blisko zwycięstwa i awansu do półfinału.

Barbora Krejcikova, która w gemie czwartym zmarnowała break -point, poderwała się jeszcze do walki, po breaku  poprawiła wynik w secie drugim  na 2;4 odrabiając połowę strat, ale na więcej Jessica Pegula już przeciwniczce nie pozwoliła. Finalistka poprzedniej edycji US Open zwyciężyła w secie drugim, tak jak w pierwszym 6:3 i po pokonaniu Barbory Krejcikovej 6:3, 6:3, po trwającym godzinę i 47 minut ćwierćfinale, awansowała do półfinału.

Walkower Markety Vondrousovej

Aryna Sabalenka do półfinału awansowała walkowerem, ponieważ Czeszka Marketa Vondrousova, nie była w stanie przystąpić do meczu. Organizm mistrzyni The Championships Wimbledon 2023, która od dłuższego czasu zmaga się z problemami zdrowotnymi (stąd 60. lokata w singlowym rankingu WTA), nie wytrzymał trudów turnieju. Marketa Vondrousova wycofała się z  imprezy kilka godzin  przed planowanym rozpoczęciem ćwierćfinału a powodu kontuzji kolana, która odnowiła się Czeszce podczas przedmeczowego treningu.

Fot. US Open 2025
Fot. US Open 2025

Tym samym w nocy z czwartku na piątek 4/5 września 2025 obowiązującego w Polsce czasu letniego środkowoeuropejskiego, przed nami powtórka finału US Open 2024, Jessica Pegula – Aryna Sabalenka, w którym triumfowała Aryna Sabalenka.

Nie da się ukryć, że Aryna Sabalenka, najwyżej rozstawiona w turnieju, broniąca tytułu liderka singlowego rankingu WTA, która już od niedzieli 31 sierpnia 2025 jest pewna, że także po turnieju w Nowym Jorku pozostanie rakietą nr 1 kobiecego tenisa na świecie – drogę do najlepszej czwórki US Open 2025 miała – nic nie ujmując jej wcześniejszym przeciwniczkom –  wyjątkowo łatwą.

Alcaraz pokonał Leheckę, a Djoković zwyciężył Fritza

W turnieju mężczyzn wyłoniona w 10 dniu imprezy  pierwsza para półfinałowa Carlos Alcaraz – Novak Djoković. W piątkowym półfinale 5 września Carlos Alcaraz i Nole Djoković zagrają ze sobą po raz dziewiąty. Obecny bilans: 5:3 dla Novaka Djokovicia.

W sesji wieczornej w Nowym Jorku słynny Novak Djoković, rankingowa i turniejowa „siódemka” zmierzył się z rozstawionym z numerem czwartym najlepszym obecnie tenisistą amerykańskim, faworytem gospodarzy Taylorem Fritzem (4. ATP). Nole Djoković zwyciężył 6:3, 7:5, 3:6, 6:4 i wciąż zachowuje szanse na piąty w karierze triumf w US Open, oraz na rekordowy w całej historii tenisa (bez podziału na kobiety i mężczyzn) 25. tytuł wielkoszlemowy w grze pojedynczej. Już teraz wiadomo natomiast, że po turnieju w Nowym Jorku, Novak Djoković w rankingu ATP w grze pojedynczej, którego liderem był w dotychczasowej karierze przez 428 tygodni, awansuje co najmniej na czwartą pozycję wyprzedzając m. in. Taylora Fritza (jeśli zdobędzie tytuł – w rankingu będzie trzeci).

- To był bardzo wyrównany mecz, w którym o wyniku decydowały detale i pojedyncze wymiany - powiedział Novak Djoković po meczu z Taylorem Fritzem. Fot. US Open 2025
– To był bardzo wyrównany mecz, w którym o wyniku decydowały detale i pojedyncze wymiany – powiedział Novak Djoković po meczu z Taylorem Fritzem. Fot. US Open 2025

Już 38-letni obecnie Novak Djokocić zmagania o awans do półfinału US Open 2025 rozpoczął doskonale już w drugim gemie seta otwarcia zdobywając break, szybko objął prowadzenie 3:0 z przełamaniem serwisu Amerykanina na koncie i grając bardzo umiejętnie, doskonale taktycznie, przewagi już nie roztrwonił.

Taylor Fritz dopiero w gemie dziewiątym, broniąc się przed porażką, miał pierwsze okazje  na przełamanie serwisu Serba, ale ostatecznie w gemie trwającym ponad 10 minut Novak Djoković utrzymał podanie zwyciężając w 59-minutowym secie otwarcia 6:3.

Druga odsłona meczu byłą już bardzo wyrównana. Szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę urodzonego w Belgradzie  tenisisty serbskiego, gdy Nole zdobył break na 4:3, po czym utrzymał podanie i przy prowadzeniu 5:3 potrzebował już tylko jednego wygranego gema, by zwyciężyć w drugiej partii spotkania i w meczu objąć prowadzenie 2:0 w setach.

Taylor Fritz nie zamierzał jednak rezygnować i w gemie 10, wykorzystując wreszcie 11 w  meczu break-pointa  odrobił straty doprowadzając w drugiej partii do remisu 5:5, rywalizacja w secie drugim trwałą więc dalej.

Wydawało się, że to Amerykanin jest teraz na fali, ale Taykor Fritz nie zdołął półść za ciosem. Zaprawiony w niesamowitych tenisowych bataliach Novak Djoković nic jednak nie zrobił sobie ze straty serwisu, j w gemie 11 zdobył break na 6:5 i teraz okazji zamknięcia seta zwycięstwem przy własnym serwisie – już nie zmarnował.

W meczu, zrobiło się 2:0 w setach dla Novaka Djokovicia lecz Taylor Fritz nie zrezygnował i trzecią partię rozstrzygnął na swoją korzyść. Kluczowym momentem trzeciej partii spotkania był gem czwarty, w którym Amerykanin z Kalifornii  przełamał podanie słynnego przeciwnika. Tej straty Novak Djoković odrobić już nie zdołał, przede wszystkim dlatego, że Taylor Fritz znacznie poprawił serwowanie, a w ogóle coraz częściej o przebiegu gemów decydowało właśnie podanie.

W czwartej odsłonie meczu jako pierwszy serwował Nole Djoković i tak długo jak tenisiści utrzymywali podanie i wszystko przebiegało zgodnie z regułą własnego serwisu, w trudniejszej sytuacji znajdował się Amerykanin, który serwował pod presją goniąc wynik.

W bardzo trudnej sytuacji faworyt gospodarzy znalazł się w gemie 11, w nim bowiem akurat opuścił go pierwszy serwis i przy prowadzeniu 40:15, po trzech godzinach i 19 minutach zmagań Novak Djoković wypracował dwie piłki setowe.  Obie Taylor  Fritz obronił, miał chwilę później przewagę, by w czwartej partii spotkania doprowadzić do remisu 5:5 i walczyć dalej, ale jej nie wykorzystał. Trzy następne wymiany padły łupem Djokovicia, który wygrał czwarty set 6:4 i pokonując Taylora Fritza 6:3, 7:5, 3:6, 6:4, po raz 14 w karierze awansował do półfinału gry pojedynczej mężczyzn wielkoszlemowego US Open.

Amerykanin zakończył mecz najgorzej jak mógł, przy trzeciej piłce meczowej popełniając podwójny błąd serwisowy.

– To był bardzo wyrównany mecz, w którym o wyniku decydowały detale i pojedyncze wymiany. Ja miałem nieco więcej szczęścia i dlatego wygrałem. Taylor Fritz, który moim zdaniem był nieco lepszy w setach drugim i trzecim na pewno nie zasłużył na to, by przegrać po podwójnym błędzie serwisowym – powiedział po meczu, jeszcze na Arthur Ashe Stadium, zwycięzca – Novak Djoković.

Dodajmy na koniec tylko, że US Open 2025 to 80 turniej wielkoszlemowy Nole Djokovicia. W środę słynny tenisista z Belgradu rozgrywał 64. wielkoszlemowy ćwierćfinał i na tym poziomie turnieju wygrał po raz 53. Z Taylorem Fritzem Novak Djoković zmierzył się po raz 11. i po raz 11. zwyciężył.

Półfinałowym przeciwnikiem Novaka Djokovicia będzie rozstawiony w Nowym Jorku z numerem drugim Hiszpan Carlos Alcaraz, obecnie wicelider światowego rankingu tenisistów. W meczu ćwierćfinałowym rozegranym w Nowym Jorku we wtorek w sesji dziennej, zmierzający po drugi w karierze tytuł w US Open i szósty w ogóle tytuł wielkoszlemowy w grze pojedynczej mężczyzn oraz powrót na fotel lidera singlowego rankingu ATP tenisistów Carlos Alcaraz okazał się wyraźnie lepszy niż rozstawiony numerem 20 Czech Jiri Lehecka, wygrywając po niespełna dwóch godzinach rywalizacji (dokładnie po godzinie i 58 minutach) w trzech setach 6:4, 6:2, 6:4.

Carlos Alcaraz i Jiri Lehecka. Fot. US Open 2025
Carlos Alcaraz i Jiri Lehecka. Fot. US Open 2025

Na korcie na Arthur Ashe Stadium Jiri Lehecka, który pokonywał już w karierze Carlosa Alcaraza, nie był w stanie poważniej zagrozić dobrze dysponowanemu, grającemu urozmaicony tenis Hiszpanowi. W całym spotkaniu tenisista czeski nie miał ani jednej okazji na przełamanie serwisu rywala.

Porażki Polaków w grze podwójnej

Nie ma już przedstawicieli polskiego tenisa w rywalizacji w grze podwójnej mężczyzn. W nocy z wtorku na środę naszego czasu wyeliminowane zostały obie pary z polskimi tenisistami w składach: Karol Drzewiecki/Marcul Willis oraz Adam Pavlasek/Jan Zieliński.

Zakończył się wielkoszlemowy sen polsko-brytyjskiej pary Karol Drzewiecki/Marcus Willis, która mimo zwycięstwa w secie otwarcia, przegrała w 1/8 finału w trzech setach 6:4, 3:6, 1:6  z duetem czeskim Tomas Machac/Matej Vocel. Tenisiści rywalizowali godzinę i 25 minut.

Dla polsko-brytyjskiego duetu, który do turniejowej drabinki trafił w ostatniej chwili z listy rezerwowej, dwa zwycięstwa w imprezie wielkoszlemowej to i tak to znaczący sukces. Karol Drzewiecki, który w trwającym sezonie 2025 wystąpił we wszystkich turniejach wielkoszlemowych, właśnie w Nowym Jorku mógł się cieszyć z pierwszych w karierze wygranych meczów w Grand Slam.

Adam Pavlasek i Jan Zieliński zmierzyli się w 1/i8 finału z rozstawionym z numerem piątym duetem hiszpańsko-argentyńskim Marcel Granollers/Horacio Zeballos  i pożegnali się z turniejem po porażce w trzech setach  7:6 (1), 3:6, 6:7 (4-10).

W secie otwarcia Czech i Polak, którzy nie wykorzystali jednego break-pointa w gemie czwartym, po tym jak doprowadzili do rozstrzygającego tie-breaka w gemie dziewiątym broniąc trzy z rzędu break-pointy, w tie-breaku nie dali wyżej notowanym rywalom szans, tracąc tylko jeden punkt.

W drugiej odsłonie meczu Adam Pavlasek i Jan Zieliński nie utrzymali podania w gemie drugim, a w dalszej fazie seta nie było już nawet break-pointów – drugą partię spotkania wygrali 6:3 Marcel Granollers i Horacio Zebalos doprowadzając w meczu do remisu 1:1 w setach, zatem do wyłonienia ćwierćfinalistów niezbędny okazał się set  trzeci.

W decydującym secie każda w par miała po jednej okazji na kluczowy być może break, ale żadna tej szansy nie wykorzystała, więc o zwycięstwie w secie trzecim i tym samym w całym meczu decydował tie-break trzeciej partii pojedynku, zgodnie z regulaminem turniejów wielkoszlemowych, rozgrywany w decydującym secie w formule super tie-breaka.

Rozstrzygająca rozgrywka nie ułożyła się niestety po myśli pary Adam Pavlasek/Jan Zieliński. Od remisu 4:4 sześć wymian z rzędu, w tym na 5:4 oraz 8:4 i 9:4 przy podaniu rywali, rozstrzygnęli na swoją korzyść Marcel Granollers i Horacio Zxeballos, którzy wykorzystali już pierwszą z wypracowanych sześciu wypracowanych piłek meczowych. Spotkanie trwało dwie godziny, 19 minut.

Półfinałowe pary US Open w rywalizacji kobiet w grze podwójnej

Dodajmy jeszcze, że w ćwierćfinale gry podwónej kobiet odpadła kanadyjsko -amerykańska para Leylah Fernandez/Venus Williams, która przegrała w dwóch setach 1:6, 2:6 z najwyżej rozstawionym duetem czesko-amerykańskim Katerina Siniakova/Taylor Townsend, zakończył się więc udział w US Open 2025 45-letniej Venus Williams.

W półfinałach Katerina Siniakova i Taylor Townsend zmierzą się z duetem Veronika Kudermetova/Elise Mertens (tenisistka rosyjska/Belgia, 4) z kolei  rozstawione z numerem drugim Włoszki Sara Errani i Jasmine Paolini, złote medalistki Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024 w deblu kobiet, zagrają z rozstawionym z „trójką” duetem kanadyjsko-nowozelandzkim Gabriela Dabrowski/Erin Routliffe. W półfinałach debla kobiet US Open 2025 mamy zatem cztery najwyżej rozstawione pary.

Harmonogram na środę. Mecz Świątek – Anisimova o półfinał

W środę 3 września, w 11. dniu US Open 2025, uwaga skierowana będzie przede wszystkim na pozostałe do rozegrania mecze ćwierćfinałowe gry pojedynczej: w dolnej połówce drabinki singla kobiet oraz w górnej połówce drabinki singla mężczyzn. Na Arthur Ashe Stadium, w drugim meczu dnia od godz. 17:30 obowiązującego w Polsce czasu letniego środkowoeuropejskiego (po spotkaniu Felix Auger-Aliassime – Alex de Minaur, ale nie przed godz. 19.30 naszego czasu) pojedynek o awans do półfinału gry pojedynczej kobiet rozpocznie Iga Świątek. Przeciwniczką sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej w singlu kobiet będzie Amerykanka Amanda Anisimova. Później, już w sesji wieczornej w Nowym Jorku, odbędzie się ostatni ćwierćfinał gry pojedynczej kobiet  Naomi Osaka – Karolina Muchova (planowany początek o 1 w nocy ze środy na czwartek naszego czasu), a na koniec dnia, ostatni ćwierćfinał singla mężczyzn Jannik Sinner – Lorenzo Musetti.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Kazimierz Tarłowski i Walenty Bratek podczas Mistrzostw Polski w 1934 na kortach AZS Poznań. Fot. Archiwum AZS Poznań

Historia miała miejsce pod koniec lat 30. ubiegłego wieku w Krynicy, podczas turnieju tenisowego. Startowali w nim również dwaj odwieczni rywale z kortów Kazimierz Tarłowski i Walenty …

W hali ARRena Park do dyspozycji są trzy profesjonalne korty tenisowe. Fot. ARRena Park

Bielsko-Biała ma od 2025 roku nowy, piękny obiekt sportowy. I nie tylko… Mowa o Międzypokoleniowym Centrum Aktywności i Innowacji oraz kortach ARRena Park. To wyjątkowe miejsce, które znajduje się w sercu …

Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) wystąpi w ćwierćfinale turnieju rangi WTA 250 w Kluż-Napoce. W Rumunii polska tenisista przeszła najpierw dwuetapowe eliminacje, a w środę odniosła drugie …

- Od dwóch lat w ramach Fundacji PZT organizujemy cykle turniejów dla amatorów, których kulminacją są Narodowe Mistrzostwa Polski Tenis Open Polska - mói prezes Tomasz Matuszewski. Fot. Olga Pietrzak

Tomasz Matuszewski, prezes Fundacji Polskiego Związku Tenisowego mówi o głównych zadaniach Fundacji, powstaniu Funduszu dla Osób Poszkodowanych, organizacji wydarzeń tenisowych dla amatorów, cyklu …