United Cup. Cameron Norrie pokonał Rafaela Nadala

Rafael Nadal. Fot. @UnitedCupTennis

W sobotę, podczas trwających w Australii rozgrywek United Cup, uwaga Polaków skierowana była oczywiście na dwa pierwsze mecze spotkania Polska–Kazachstan, ale zaczęło się także pięć innych spotkań i sporo się działo. Niespodziankę sprawił Brytyjczyk Cameron Norrie, który pokonał Rafaela Nadala.

W grupie A Belgia po pierwszym dniu rywalizacji remisuje z Bułgarią 1:1. W meczu kobiet Alison Van Uytvanck pokonała po trzysetowej rywalizacji Izabelę Szinikovą 6:1, 3:6, 6:3. Do remisu w spotkaniu doprowadził Grigor Dimitrow, wygrywając 6:4, 7:5 z Danielem Goffinem.

Bułgarzy zachowują szansę na zwycięstwo, ale i tak są w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ w swoim pierwszym meczu przegrali 1:4 z Grecją.

Mecze niedzielne: Elise Mertens – Viktoriya Tomova, Zizou Bergs – Dimitar Kuzmanov, Elise Mertens/David Goffin – Viktoriya Tomova/Grigor Dimitrov

Niespodziwane prowadzenie reprezentacji Czech

W grupie C Czechy prowadzą z Niemcami 2:0. To spora niespodzianka, gdyż faworytami obu sobotnich meczów tego spotkania byli raczej reprezentanci Niemiec. Tymczasem Jiri Lehecka wygrał 6:4, 6:2 z mistrzem olimpijskim Alexandrem Zverevem, natomiast Marie Bouzkova (24. WTA) pokonała 6:2, 7:5 Jule Niemeier (65/ WTA). Czeszka wprawdzie zajmuje w rankingu wyższe miejsce od Niemki, ale to Niemeier notowała w minionym sezonie 2022 wartościowsze wyniki, między innymi docierając do ćwierćfinału Winbledonu oraz do IV rundy US Open. Alexander Zverev wprawdzie dopiero wraca do formy po kontuzji odniesionej w półfinale French Open, która wykluczyła go z występów do końca sezonu, ale przecież po powrocie zdołał pokonać już w trakcie World Tennis League Novaka Djokovicia.

Taki przebieg spotkania cieszy reprezentację USA, która ma już za sobą wygrane spotkanie z zespołem Czech (4:1).

W Nowy Rok, w spotkaniu Niemcy–Czechy, awizowane są następujące mecze: Laura Siegemund – Petra Kvitová, Oscar Otte – Dalibor Svrčina, Julia Lohoff/Fabian Fallert – Jesika Malečková/Dalibor Svrčina.

Wydaje się, że już Petra Kvitova powinna przechylić szalę zwycięstwa w spotkaniu na korzyść reprezentacji Czech.

Norrie lepszy od Nadala

W grupie D mieliśmy w sobotę największą na razie niespodziankę rozgrywek, bowiem Brytyjczyk Cameron Norroe odwrócił losy rywalizacji, mimo porażki w secie otwarcia, pokonując w trzech setach 3:6, 6:3, 6:4 Rafaela Nadala. W secie otwarcia o sukcesie 6:3 słynnego Hiszpana z Majorki przesądziło jedyne w tej partii przełamanie. W secie II też doszło do jednego breaka, lecz tym razem zdobył go Brytyjczyk. Nadal, zwycięzca 22 turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej mężczyzn, który podczas Australian Open 2023 (16-29 stycznia) bronić będzie tytułu, miał szansę odpowiedzieć natychmiast przełamaniem powrotnym, lecz w gemie siódmym nie wykorzystał break-pointa. W następnym gemie, przy swoim serwisie, Hiszpan przedłużył zmagania broniąc dwie piłki setowe, lecz re-breaka w gemie dziewiątym wywalczyć nie zdołał, przegrywając seta II 3:6, o wyniki meczu decydował więc set trzeci. W rozstrzygającej odsłonie meczu ponownie skuteczniejszy okazał się Cameron Norrie, który uzyskał break na 3:2 i przewagę utrzymał do końca, wygrywając seta III 6:4 i zwyciężając w meczu 3:6, 6:3, 6:4. W tej partii Rafael Nadal również mógł odrobić straty, lecz w gemie szóstym nie wykorzystał dwóch, zaś w gemie ósmym jednego break-pointa. Bardzo interesujący mecz trwał dwie godziny i 45 minut.

Po pierwszym dniu spotkania reprezentacja Wielkiej Brytanii prowadzi z Hiszpanią 2:0, ponieważ również w meczu kobiet Brytyjka Katie Swan (145. WTA) odwróciła losy meczu, pokonując 3:6, 6:1, 6:2 wyżej notowana Hiszpankę Nurię Parrizas- Diaz (70. WTA).

Ponieważ Wielka Brytania ma już na koncie zwycięstwo 3:2 w spotkaniu z Australią, Brytyjczycy potrzebują już tylko jednej wygranej w którymś z trzech niedzielnych meczów spotkania z Hiszpanią, żaby zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie.

Niedzielne mecze: Paula Badosa – Harriet Dart, Pablo Carreño Busta – Daniel Evans, Paula Badosa/Rafael Nadal – Harriet Dart/Dan Evans

Brazylia prowadzi z Norwegią

W grupie E, w spotkaniu Brazylia–Norwegia, Brazylia prowadzi 2:0 po tym, jak Beatriz Haddad Maia (15. WTA) zwyciężyła 6:4, 6:2 Malene Helgo (319.WTA), a Felipe Meligeni Alves (166. ATP) wygrał 6:3, 6:3 z Viktorem Durasovicem (343. ATP).

Wiele wskazuje zatem, że Norwegowie, mimo że mają w ekipie trzeciego w rankingu ATP Caspera Ruuda, nie odegrają w United Cup poważniejszej roli, zwłaszcza, że nie posiadają wartościowych tenisistek. Najprawdopodobniej nic nie da także zamiana zgłoszonych kobiecych „jedynek” i „dwójek” (pierwotnie jako nr 1. drużyny miała występować Ulrikke Eikeri, a jako „rakieta nr 2” przewidywana była Malene Helgo).

Pzypomnieć jeszcze należy, że rywalizacja w tej grupie, w której w pierwszym meczu Włochy pokonały Brazylię 3:2, interesuje Polaków, jako że drużyna najlepsza w grupie E to przeciwnik Biało-Czerwonych w ewentualnym spotkaniu play off o awans do Final Four pierwszej edycji United Cup.

Zapowiadane niedzielne mecze w spotkaniu Brazylia–Norwegia: Thiago Monteiro – Casper Ruud, Laura Pigossi – Ulrikke Eikeri, Luisa Stefani/Rafael Matos – Ulrikke Eikeri/Viktor Durasovic

Argentyna już za burtą

W grupie F po pierwszym dniu Chorwacja wygrywa z Argentyną 2:0, a to oznacza, że reprezentacja Argentyny, która w swoim pierwszym spotkaniu przegrała 0:5 z Francją, nie ma już żadnych szans na pierwsze miejsce w grupie, nawet gdyby ostatecznie spotkanie z Chorwacją zdołała wygrać. Wiemy już zatem, że Argentyna na pewno zakończy udział w United Cup na fazie grupowej.

W sobotę w meczu kobiet Donna Vekić pokonała Marię Lourdes Carle 6:0, 6:4, natomiast w meczu mężczyzn Borna Corić zwyciężył 7:5, 6:4 Francisco Cerundolo.

Prawdopodobne mecze 1 stycznia: Petra Martić – Nadia Podoroska, Borna Gojo – Federico Coria, Donna Vekić/Borna Ćorić – Nadia Podoroska/Francisco Cerúndolo.

W niedzielę 1 stycznia 2023, Emocji z pewnością nie będzie brakowało. W Polsce z największym zainteresowaniem śledzić będziemy oczywiście wydarzenia w drugim dniu spotkania Polska – Kazachstan.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości