Stuttgart Open. Hubert Hurkacz „wyszarpał” awans

Hubert Hurkacz od zwycięstwa rozpoczął w środę udział w turnieju ATP 250 Stuttgart Open 2023. Fot. Boss Open/ATP Tour

Hubert Hurkacz (14. ATP) od zwycięstwa rozpoczął w środę udział w turnieju ATP 250 Stuttgart Open 2023. Rozstawiony w imprezie z numerem „czwartym” najlepszy obecnie polski tenisista, na trawiastych kortach w Stuttgarcie w Niemczech okazał się minimalnie lepszy niż o ponad 100 miejsc niżej klasyfikowany w światowym rankingu Japończyk Yosuke Watanuki (121. ATP) wygrywając po odwróceniu przebiegu rywalizacji 4:6, 7:6 (5), 7:6 (5) i jest w ćwierćfinale imprezy. Polak jako rozstawiony z „czwórką” od II rundy zaczął występ w turnieju w grze pojedynczej (w I rundzie odpadł już z rywalizacji deblistów) i w meczu o awans do półfinału jego przeciwnikiem będzie Australijczyk Christopher O’Connell (74. ATP).

Środowy mecz Hurkacz – Watanuki od początku był bardzo wyrównany. W secie otwarcia Polak dwukrotnie, w gemach czwartym i szóstym, nie wykorzystał break-pointa, a w gemie dziewiątym niespodziewanie stracił serwis, w efekcie przegrywając partię otwarcia 4:6 z Yosuke Watanuki.

Przed rozpoczęciem drugiej odsłony meczu Hubert Hurkacz poprosił o przerwę medyczną udając się do szatni.

W drugiej partii spotkania przełamań nie było i o wyniku zadecydował tie-break. Polak przed tie-breakiem raz znalazł się w trudnej sytuacji, bowiem w trzecim gemie utrzymał podanie dopiero po obronie dwóch break-pointów

W decydującej rozgrywce „Hubi” pierwszy zdobył mini-przełamanie już w drugiej akcji, ale ambitny Japończyk nie rezygnował i odrobił stratę, po czym przy swoim podaniu doprowadził w tie-breaku do remisu 5:5. Dwie następne akcje, w tym kluczową na 6:5 przy serwisie Japończyka wygrał jednak Hubert Hurkacz zwyciężając w secie II 7:6 (5), więc o awansie do ćwierćfinału rozstrzygał dopiero set III.

Hubert Hurkacz w aż trzech gemach serwisowych rywala miał okazję przełamania serwisu tenisisty japońskiego, ale Yosuke Watanuki za każdym razem skutecznie bronił break-pointa i o wyniku, seta – po raz drugi w mecz – decydował dopiero tie-break. Tym razem tie-break decydowal jednak nie tylko o wyniku seta, ale również o wyniku meczu i awansie do ćwierćfinału.

Tak jak w tie-breaku seta II pierwszy mini-break zdobył Hurkacz obejmując prowadzenie 3:1. Polak wygrywał jeszcze 5:2, ale przeciwnik wygrywając dwie akcje przy własnym serwisie zmniejszył straty do 4:5, po czym wyrównał w tie-breaku na 5:5 zdobywając punkt przy podaniu tenisisty urodzonego we Wrocławiu. Wszystko skończyło się ostatecznie szczęśliwie dla Huberta Hurkacza, który następną akcję przy własnym podaniu rozstrzygnął na swoja korzyść wypracowując piłkę meczowa, zaś Japończyk broniąc meczbola nie wytrzymał obciążenia przegrywając kluczową akcje przy własnym serwisie!

Hubert Hurkacz wygrał decydującego tie-breaka, tak jak w secie II 7:5 , zwyciężył w całej trzeciej partii spotkania 7:6 (5) i awansował do ćwierćfinału imprezy ATP 250 Stuttgart Open w grze pojedynczej mężczyzn wygrywając trudną, trwającą dwie godziny, 22 minuty batalię z Yosuke Watanukim 4:6, 7:6 (5), 7:6 (5).

Co może zaskakiwać, znany z bardzo dobrego serwisu Polak, okazał się w tym elemencie gorszy od Japończyka. Hurkacz zaserwował 21 asów popełniając pięć podwójnych błędów serwisowych, podczas gdy Watanuki posłał 27 asów popełniając osiem podwójnych błędów serwisowych. W końcówce meczu, Hubert Hurkacz i tak trochę tę statystykę poprawił.

Ćwierćfinałowym rywalem Huberta Hurkacza będzie Australijczyk Christopher O’Connell (74. ATP), który w II rundzie niespodziewanie wyeliminował Włocha Lorenzo Sonego (41. ATP), po godzinie i 52 minutach wygrywając w dwóch setach 7:6 (5), 6:3.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy