Singapore Open 2026. Finał nie dla Mai Chwalińskiej

Nie będzie, póki co, pierwszego w karierze tytułu mistrzowskiego w imprezie głównego cyklu WTA Tour dla Mai Chwalińskiej.

Maja Chwalińska (25. WTA) nie zagra w finale turnieju WTA 500 Singapore Open 2026, rozgrywanego na twardych kortach. W sobotę 26 września Polka, mimo znakomitego początku i zwycięstwa w pierwszym secie 6:1, przegrała półfinał z Kanadyjką Leylah Fernandez (31. WTA) 6:1, 4:6, 2:6. Na pierwszy w karierze tytuł w imprezie głównego cyklu WTA Tour musi jeszcze poczekać. W niedzielnym finale Fernandez zmierzy się z Australijką Talią Gibson (63. WTA).

Przed półfinałem trudno było wskazać faworytkę. Rozstawiona z numerem piątym Chwalińska zajmowała w rankingu miejsce o sześć pozycji wyższe od rywalki i świetnie spisywała się w poprzednich meczach w Singapurze. Równie dobrze prezentowała się jednak Fernandez. Finalistka US Open 2021 w grze pojedynczej pokonała w ćwierćfinale najwyżej rozstawioną w turnieju Mirrę Andriejewą.

Sobota w Bukowej Ostoi Nakielno (koło Wałcza) to zaledwie próba generalna przed niedzielnym wypoczynkiem i aktywnym relaksem na świeżym powietrzu w otoczeniu obłędnej przyrody: https://bukowa-ostoja-nakielno.pl/

Można było spodziewać się wyrównanej rywalizacji, tymczasem przez pierwszego seta Chwalińska przeszła jak burza, wygrywając go w 31 minut 6:1. Polka przełamała serwis rywalki już w pierwszym gemie, a po pięciu gemach prowadziła 5:0. Fernandez zdobyła jedynego gema w tej partii, przełamując Chwalińską, gdy ta serwowała po zwycięstwo w secie. W kolejnym gemie Polka ponownie przełamała Kanadyjkę i objęła prowadzenie w meczu.

Drugi set wyglądał zupełnie inaczej. Fernandez przełamała Chwalińską już w pierwszym gemie i wyszła na prowadzenie 3:1. Polka wygrała jednak trzy następne gemy i przy stanie 4:3 wydawało się, że odzyskała kontrolę nad meczem.

Końcówka należała do Kanadyjki. W dziewiątym gemie Chwalińska obroniła jednego break pointa, ale ostatecznie straciła serwis. Fernandez objęła prowadzenie 5:4, a następnie serwowała po zwycięstwo w secie. Polka obroniła pierwszą piłkę setową, lecz przy drugiej nie dała już rady. Po 48 minutach Fernandez wygrała partię 6:4 i doprowadziła do trzeciego seta.

Decydujący set trwał 51 minut. Chwalińska zaczęła go obiecująco, ale w drugim gemie nie wykorzystała break pointa. W trzecim Fernandez przełamała Polkę i wyszła na prowadzenie 2:1. Choć gemy bywały wyrównane, a wymiany długie, najważniejsze punkty zdobywała Kanadyjka. Jeszcze raz przełamała Chwalińską, obejmując prowadzenie 4:1, a ostatecznie wygrała set 6:2. W ostatnim gemie meczu utrzymała serwis do 15, wykorzystując pierwszą piłkę meczową.

Fernandez, która 6 września skończyła 24 lata, powalczy w niedzielę o szósty tytuł w grze pojedynczej w imprezie głównego cyklu WTA Tour.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Za nami dziewiąta edycja Laver Cup. To prestiżowe, choć niezaliczane do rankingu ATP zawody, rozgrywane tradycyjnie w drugi weekend po wielkoszlemowym US Open. Przez trzy dni o trofeum rywalizują …

Najlepszy obecnie polski tenisista, Hubert Hurkacz (46. ATP), awansował do półfinału gry pojedynczej turnieju Chengdu Open 2026 w Chinach, imprezy rangi ATP 250. W niedzielę …

Daniel Michalski (WKT Mera Warszawa) potwierdził, że świetnie się czuje na Sardynii i ponownie odniósł zwycięstwo w singlu w Santa Margherita di Pula, tym razem w turnieju rangi …

Zakończył się finałowy turniej Billie Jean King Cup 2026, rozgrywany na twardym korcie w hali w chińskim Shenzhen. W niedzielę 27 września w finale 63. edycji najważniejszych …