Za nami dwa pierwsze dni dziewiątej edycji Laver Cup. W tych prestiżowych, choć niezaliczanych do rankingu ATP zawodach rywalizują sześcioosobowe reprezentacje Europy i Reszty Świata. Po ośmiu z dwunastu zaplanowanych meczów Team Europe prowadzi z Team World 7:5 i jest nieco bliżej szóstego triumfu w imprezie.
Turniej, zainicjowany przez Rogera Federera na cześć australijskiego tenisisty Roda Lavera, po czterech latach ponownie odbywa się w londyńskiej O2 Arenie. Laver jest jedynym tenisistą, który dwukrotnie zdobył klasycznego Wielkiego Szlema, wygrywając wszystkie cztery turnieje wielkoszlemowe w jednym sezonie.
Sobotnią rywalizację rozpoczęto przy prowadzeniu Team Europe 3:1. Za każdy wygrany mecz drużyna otrzymywała tego dnia dwa punkty, podczas gdy w piątek zwycięstwo było warte jeden punkt. Już po pierwszym sobotnim pojedynku był więc remis 3:3. Doprowadził do niego Amerykanin Learner Tien, pokonując Włocha Flavia Cobolliego 6:3, 2:6, 10:7.
Po kolejnym meczu Team World prowadził 5:3. Australijczyk Alex de Minaur niespodziewanie pokonał Alexandra Zvereva 2:6, 7:6 (5), 11:9. Początek spotkania nie zapowiadał takiego rozstrzygnięcia: Zverev dwukrotnie przełamał serwis rywala w pierwszym secie i pewnie go wygrał.

W drugiej partii de Minaur zdołał odrobić stratę przełamania. Kiedy jednak Zverev, mistrz Roland Garros i US Open 2026, wyszedł na prowadzenie 5:3, wydawało się, że zwycięstwo ma w zasięgu ręki. Australijczyk nie ustąpił. Przełamał rywala, gdy ten serwował po wygraną, a w tie-breaku objął prowadzenie 4:0 i utrzymał przewagę. W rozstrzygającym super tie-breaku dwukrotnie odrabiał stratę mini przełamania, a w końcówce obronił piłkę meczową. Chwilę później sam wykorzystał okazję do zakończenia spotkania.
Sytuacja Team Europe mogła się jeszcze pogorszyć po pierwszym sobotnim meczu wieczornym. Carlos Alcaraz obronił jednak w super tie-breaku dwie piłki meczowe i pokonał Taylora Fritza 6:3, 4:6, 13:11. Hiszpan sam wcześniej prowadził w decydującej rozgrywce 5:1, a przy stanie 9:7 nie wykorzystał dwóch piłek meczowych. Zwycięstwo zapewnił sobie dopiero przy trzeciej okazji, kończąc ostatnią akcję skrótem.
Prowadzenie 7:5 po dwóch dniach zapewnili Europie Casper Ruud i Alexander Zverev. W deblu pokonali Aleksandra Bublika i Brandona Nakashimę 6:4, 7:6 (7).
Zdobywcę trofeum poznamy w niedzielę 27 września. Tego dnia każde zwycięstwo będzie warte trzy punkty, a rywalizacja zakończy się, gdy jedna z drużyn zdobędzie co najmniej 13 punktów. Na pewno odbędą się mecz deblowy Flavio Cobolli/Jakub Menšík – Taylor Fritz/Alex de Minaur oraz pojedynek Alexandra Zvereva z Learnerem Tienem.
Jeśli po tych spotkaniach żadna z drużyn nie zapewni sobie zwycięstwa, Carlos Alcaraz zmierzy się z Alexem de Minaurem. W razie potrzeby rozegrany zostanie także mecz Rafaela Jódara z Taylorem Fritzem. Wiadomo już, że dodatkowy pojedynek rozstrzygający nie będzie potrzebny: przy obecnym wyniku i niedzielnej punktacji remis 12:12 jest niemożliwy.
Laver Cup 2026 — wyniki
Piątek, 25 września
- Casper Ruud (Norwegia) – Francisco Cerúndolo (Argentyna) 6:7 (4), 6:4, 10:8
- Jakub Menšík (Czechy) – Brandon Nakashima (USA) 1:6, 6:3, 7:10
- Rafael Jódar (Hiszpania) – Aleksandr Bublik (Kazachstan) 6:2, 6:3
- Carlos Alcaraz/Jakub Menšík (Hiszpania/Czechy) – Aleksandr Bublik/Taylor Fritz (Kazachstan/USA) 6:4, 6:4
Sobota, 26 września
- Flavio Cobolli (Włochy) – Learner Tien (USA) 3:6, 6:2, 7:10
- Alexander Zverev (Niemcy) – Alex de Minaur (Australia) 6:2, 6:7 (5), 9:11
- Carlos Alcaraz (Hiszpania) – Taylor Fritz (USA) 6:3, 4:6, 13:11
- Casper Ruud/Alexander Zverev – Aleksandr Bublik/Brandon Nakashima 6:4, 7:6 (7)
Krzysztof Maciejewski






