Porażka pary Szymon Walków i Philipp Oswald w Marsylii

Szymon Walków nie zdołała awansować ze swoim austriackim partnerem w deblu do II rundy turnieju w Marsylii.

Para deblowa Szymon Walków i Philipp Oswald, niestety już po pierwszym meczu, zakończyła udzieł w turnieju ATP 250 Open 13 Provence na twardych kortach w hali w Marsylii. W 1/8 finału gry podwójnej para austriacko-polska przegrała we wtorek z duetem niemiecko-pakistańskim Dustin Brown/Aisam-Ul-Haq Qureshi 6:4, 3:6, 8-10.

O awansie decydował rozgrywany w tej imprezie w formule super tie-breaka set III. Rozstrzygającą rozgrywkę Austriak i Polak zaczęli źle, bowiem przegrywali 2:6 i 4:7, lecz odrobili straty. Niestety przy wyniku 8:8 i własnym serwisie duet Philipp Oswald/Szymon Walków stracił punkt co sprawiło, że zamiast piłki meczowej dla pary austriacko-polskiej mieliśmy meczbola dla duetu ich rywali. Mając do dyspozycji serwis Dustin Brown i Aisam-Ul-Haq Qureshi nie zmarnowali szansy wygrywając decydujący III set 10-8 i tym samym cały mecz, po odwróceniu przebiegu rywalizacji 4:6, 6:3, 10-8.

Seta otwarcia wygrali Austriak i Polak, w drugiej odsłonie meczu lepsi byli Niemiec o jamajskich korzeniach oraz Pakistańczyk. W pierwszej partii meczu Philipp Oswald i Szymon Walków wykorzystali swoją jedyną okazję na break zdobywając w gemie dziewiątym kluczowe przełamanie i chociaż sami wcześniej dwukrotnie bronili się przed stratą podania, a serwując po zwycięstwo w secie obronili dwa break-pointy – to jednak wygrywając gema 10, na swoim koncie zapisali seta I, po zwycięstwie 6:4.

W drugiej odsłonie jedyne przełamanie (na 4:2) uzyskali Dustin Brown i Aisam-Ul-Haq Qureshi i przewagi już nie roztrwonili wygrywając set II 6:3 i doprowadzając do decydującego seta III. Austriak i Polak mogli żałować sytuacji z piątego gema drugiej partii meczu, jeszcze przed stratą serwisu, gdyż wówczas to oni nie wykorzystali dwóch break-pointów, by objąć prowadzenie z przewagą breaka.

(MAC)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Mistrzyni US Open 2021 wraca do gry!

Emma Raducanu otrzymała „dziką kartę” od organizatorów ASB Classic – turnieju rangi WTA 250, odbywającego się w nowozelandzkim Auckland. Oznacza to, że 21-latka powróci do rywalizacji w tourze po ośmiomiesięcznej