Polacy w challengerach. Daniel Michalski pokonał mistrza US Open 2020!

Daniel Michalski odniósł duży sukces w challengerze na Węgrzech pokonując Dominica Thiema. Fot. LOTOS PZT Polish Tour

W drugim tygodniu marca 2024 roku, trzech polskich tenisistów: Maks Kaśnikowski, Daniel Michalski oraz Filip Peliwo zaprezentowało się w challengerach ATP. Duży sukces odniósł w węgierskim Szekesfehervar Daniel Michalski (295. ATP), pokonując Austriaka Dominica Thiema (91. ATP), byłego trzeciego tenisistę rankingu ATP (notowanie z 2 marca 2020), mistrza wielkoszlemowego US Open 2020.

Daniel Michalski dobrym serwisem kończy mecz.

Lubi grać na mączce i to udowadnia

Daniel Michalski, który w rankingu światowym tenisistów i jest obecnie klasyfikowany pod sam koniec TOP 300, występuje tym razem w challengerze ATP rozgrywanym na nawierzchni ziemnej w węgierskim Szekesfehervar. W środę 13 marca tenisista z Warszawy zanotował spory sukces, w pierwszej rundzie turnieju głównego pokonując (na ulubionej nawierzchni – mączce) w dwóch setach 6:3, 6:4 najwyżej rozstawionego Austriaka Dominica Thiema (91. ATP), byłego trzeciego tenisistę rankingu ATP (notowanie z 2. marca 2020), mistrza wielkoszlemowego US Open 2020, triumfatora 17 imprez głównego cyklu ATP Tour w grze pojedynczej mężczyzn. Wprawdzie Austriak, głównie z powodu długotrwałych problemów zdrowotnych jest obecnie dopiero 91. w rankingu światowym, ale pokonanie takiego rywala to już naprawdę coś. Podkreślić przy tym należy, że Daniel Michalski wygrał z Austriakiem dość pewnie. Mecz trwał godzinę i 52. minuty.

Dominic Thiem był zdecydowanym faworytem w konfrontacji z Danielem Michalskim. Fot. www.depositphotos.com

Środowy mecz lepiej, rozpoczął Dominic Thiem (tutaj przeczytasz rozmowę z Wolfgangiem Thiemem, ojcem Domnica: Wolfgang Thiem: Zawróciłem z drogi na szczyt Grossglocknera) w secie otwarcia już w pierwszym gemie zdobywając break, lecz Daniel Michalski w gemie czwartym odrobił stratę, a w końcówce raz jeszcze przełamał serwis rywala wygrywając pierwszy set po godzinie i dziewięciu minutach 6:3.  Ten set był bardzo zacięty i wyrównany, ale tylko Thiem w gemie drugim oraz Michalski, gdy w dziewiątym gemie serwował po zwycięstwo, nie bronili się przed przegraniem własnego gema serwisowego.

Drugą partię meczu Polak wygrał po 46. minutach 6:4. Tym razem wystarczył jeden jedyny break zdobyty przez Daniela Michalskiego w gemie trzecim na 2;1. Korzystny rezultat Michalski utrzymał do końca. Polak zamknął mecz cennym zwycięstwem, ostatni gem wygrywając na sucho!

W drugiej rundzie (1/8 finału) przeciwnikiem Daniela Michalskiego będzie Rumun Cezar Cretu (334. ATP), a w ewentualnym ćwierćfinale Włoch Francesco Maestrtelli, który w imprezie przebrnął już dwie rundy. We wtorek, w 1/8 finału pokonał 6:1, 6:4 rozstawionego z piątką rodaka Andreę Pellegrino (157. ATP).

Trudne mecze w eliminacjach

Dodajmy, że na Węgrzech, Daniel Michalski do turnieju głównego musiał przedzierać się przez kwalifikacje. W ich półfinale najwyżej rozstawiony Polak w trzech setach, po niemal trzygodzinnej batalii (dokładnie trwającej dwie godziny,58. minut) pokonał 6:1, 5:7, 7:6 (5) francuskiego tenisistę Evana Furnessa (540. ATP). Michalski w decydującym secie po stracie podania na 5:6 był bliski porażki, ale zdołał odpowiedzieć re-breakiem wygrywając na sucho gema przy podaniu Francuza, gdy ten serwował po zwycięstwo i doprowadził do tie breaka, w którym przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Daniel Michalski obejmując w tie -breaku prowadzenie 6:3 wypracował trzy z rzędu piłki meczowe i trzecią z nich wykorzystał.

W meczu decydującym o miejscu w turnieju głównym Polak miał równie trudną, jeszcze dłuższą, trwającą trzy godziny, 14 minut przeprawę, ale ostatecznie okazał się minimalnie lepszy niż Czech Jonas Forejtek (420. ATP) wygrywając 7:5, 6:7 (3), 7:6 (5). Także w tym meczu Daniel Michalski, w ostatniej chwili doprowadził w decydującym secie do rozstrzygającego tie-breka odrabiając stratę przełamania, gdy rywal serwował po zwycięstwo w meczu.

Porażki Maksa i Filipa

Z kolei drugi obecnie polski tenisista Maks Kaśnikowski (258. ATP) wystąpił w halowym Challengerze ATP na twardej nawierzchni w Hamburgu, ale zakończył udział w imprezie na pierwszej rundzie po porażce w dwóch setach 4:6, 6:7 (4) z Belgiem Alexandrem Blockxem.

W tym turnieju w kwalifikacjach zagrał Filip Peliwo (455. ATP) , ale ich przebrnął przegrywając już w pierwszej rundzie z tenisistą irlandzkim Michaelem Agwim (758. ATP) 0:6, 2:6. Dużo wyżej notowany od rywala w rankingu ATP Polak, w kwalifikacjach rozstawiony z numerem 12, nie miał w tym meczu, nic do powiedzenia ponosząc porażkę w dwóch jednostronnych setach, po zaledwie 48 minutach.

Krzysztof Maciejewski
Fot. www.depositphotos.com

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Mistrzostwa Polski Trenerów Tenisa 2024 w Michałówku

Jeśli do gry przystępują trenerzy i instruktorzy tenisa, to emocji na pewno nie zabraknie. Dodatkową mobilizacją będzie fakt, że uczestnicy walczyć będą o prestiżowe tytuły Mistrzów Polski. Wydarzenie rozgrywane będzie w dniach 2-4