Najwyżej klasyfikowany obecnie w rankingu światowym polski tenisista Kamil Majchrzak (75. ATP), w trwającym tygodniu (13-29 października 2025) zdecydował się wziąć udział w turnieju ATP 250 BNP Paribas Nordic Open 2025 na twardej nawierzchni w hali w Sztokholmie. W drugiej rundzie – 1/8 finału – „Szumi” zmierzył się w środę 15 października 2025 wyżej notowanym amerykańskim tenisistą czeskiego pochodzenia Sebastianem Kordą (60. ATP), po bardzo wyrównanym, trwającym dwie godziny, 34 minuty tenisowym boju przegrywając niestety 4:6, 6:4, 5:7. Także w Sztokholmie rywalizuje debel Jan Zieliński i Adam Pavlasek. Duet polsko-czeski wyeliminował w pierwszej rundzie amerykańską parę Robert Cash/James Tracy 6:4, 7:6 (12).
Dobry mecz Polaka, ale do zwycięstwa trochę zabrakło
Faworytem był Sebastian Korda, który w pierwszej rundzie, już w poniedziałek 13 października, po odwróceniu przebiegu zmagań okazał się lepszy niż rozstawiony z „siódemką” Australijczyk Aexei Popyrin, wygrywając w trzech setach 6:7 (4), 6:1, 6;3, ale Polak, choć ostatecznie przegrał w trzech setach, zaprezentował się z dobrej strony i był bliski końcowego zwycięstwa.
Mecz od początku był bardzo wyrównany, a Kamil Majchrzak nie ustępował rywalowi. Kluczowy dla wyniku seta otwarcia okazał się siódmy gem, w którym doszło do jedynego w pierwszej partii breaka, który wywalczył Sebastian Korda. W najdłuższym w pierwszej partii meczu gemie , na który złożyło się 18 wymian Kamil Majchrzak obronił w sumie cztery break-pointy, najpierw dwa z rzędu od wyniku 15:40, następnie jeszcze dwa, ale sam nie wykorzystał trzech okazji na jego zamknięcie, a piątego break-pointa obronić już nie zdołał.
Shot of the YEAR contender 😱👏@KamilMajchrzakk with the skills 👀 coach loves it, Korda leads the applause!@bnppnordicopen | #bnppnordicopen pic.twitter.com/FCuMijuzVs
— ATP Tour (@atptour) October 15, 2025
„Szumi” miał czego żałować, gdyż w ostatnim jak się okazało 10. gemie seta otwarcia miał wielką szansę aby przedłużyć rywalizację lecz od prowadzenia 40:0 zmarnował trzy z rzędu break-pointy, nie wykorzystał także czwartego i piątego break-pointa. Sebastian Korda ostatecznie wybrnął z opresji i przy pierwszej wypracowanej piłce setowej zakończył trwającą 52 minuty pierwszą odsłoną meczu zwycięstwem 6:4.
Set drugi był również bardzo wyrównany, trwał nawet dwie minuty dłużej, ale tym razem skuteczniejszy okazał się urodzony w Piotrkowie Trybunalskim Kamil Majchrzak, który wygrał 6:4 doprowadzając w meczu do remisu 1:1 w setach i tym samym do decydującego seta trzeciego.
Wprawdzie w drugiej odsłonie pojedynku już w pierwszym gemie okazji na break nie wykorzystał Sebastian Korda, ale od tego momentu Kamil Majchrzak już pewnie wygrywał własne gemy serwisowe. Polak był bardzo blisko odskoczenia rywalowi na 4;2 lecz w długim szóstym gemie zmarnował cztery nie następujące po sobie break-pointy.
Niewykorzystane szanse omal się na „Szumim” nie zemściły, gdyż w następnym gemie break-pointa na 4:3 nie wykorzystał tenisista amerykański. Najwyżej klasyfikowany obecnie w rankingu ATP polski tenisista na szczęście dla siebie unikną wówczas straty serwisu, a w końcówce partii to on przechylił szalę zwycięstwa w secie na swoją korzyść.
Prowadząc 5:4 „Szumi” zagrał bardzo agresywnie, zupełnie zaskoczył broniącego się przed przegraniem seta przeciwnika wygrywając 10 gem drugiej partii meczu na sucho i tym samy6m cały set.
W zaistniałej sytuacji, po godzinie i 47 minutach tenisiści przystąpili do rozstrzygającej trzeciej odsłony pojedynku.
Decydująca partia, tak jak poprzednie , też była bardzo wyrównana. Tym razem przed 10 gemów tenisiści wygrywali własne gemy serwisowe, a na wagę zwycięstwa Sebastiana Kordy okazał się break zdobyty prze Amerykanina w gemie 11.
Single-handed backhand specialist 👉 @SebiKorda @bnppnordicopen | #bnppnordicopen pic.twitter.com/J3TyueiB11
— ATP Tour (@atptour) October 15, 2025
Sebastian Korda objął wówczas w secie trzecim prowadzenie 6:5, p czym utrzymał podanie wygrywając rozstrzygający set 7:5 i cały mecz 6:4, 4:6, 7:5.
W końcówce Sebastian Korda zachował jakby więcej sił. Osmy i 10 gem seta Amerykanin wygrał na sucho, a serwując po zwycięstwo i awans – szybko wypracował trzy z rzędu piłki meczowe i przy drugiej zakończył zwycięsko trwający dwie godziny, 34 minuty pojedynek.
Przyznać trzeba, że to Sebastian Korda w secie trzecim już wcześniej był bliżej zdobycia breaka, ale w gemie piątym nie wykorzystał jednego, zaś w gemie dziewiątym dwóch break-pointów.
Kamil Majchrzak żałować może zwłaszcza końcówki seta otwarcia, gdyby bowiem mając break-pointy w gemie 10. doprowadził do wyrównania na 5:5, zarówno ten set jak i cały mecz mogły potoczyć się inaczej.
Mimo porażki Kamil Majchrzak potwierdził, że jest już w stanie jak równy z równym rywalizować z tenisistami od siebie wyżej notowanymi, trzeba bowiem pamiętać, że Sebastian Korda najwyżej w karierze był już klasyfikowany na 15. pozycji w notowaniu z 12 sierpnia 2024, to także w grze pojedynczej ćwierćfinalista Australian Open 2023
Kamil Majchrzak, wciąż ma szanse poprawić po turnieju w Sztokholmie swoją lokatę w rankingu ( na razie w wirtualnym rankingu awansował o pięć lokat na 70 miejsce). Na pewno natomiast o 18 punktów powiększy swój dotychczasowy dorobek punktowy w rankingu.
Przypomnijmy jeszcze, że w stolicy Szwecji turniejową „jedynką” jest Duńczyk Holger Rune (11. ATP), w wirtualnym rankingu już 10.
Adam Pavlasek i Jan Zieliński w ćwierćfinale
W grze podwójnej z powodzeniem występuje natomiast jak na razie w tym turnieju najlepszy obecnie polski deblista Jan Zieliński, którego deblowym partnerem jest w Sztokholmie Czech Adam Pavlasek. Czesko-polski duet w pierwszej rundzie – 1/8 finału – zmierzył się w środę 15 października z parą amerykańską Robert Cash/James Tracy i po zwycięstwie w dwóch setach 6:4, 7:6 (12) zameldował się w ćwierćfinale.

Środowy mecz początkowo nie układał się po myśli pary Adam Pavlasek/Jan Zieliński. Czech i Polak w trzecim gemie seta otwarcia nie utrzymali podania, a gem piąty wygrali przy własnym serwisie dopiero rozstrzygając na swoją korzyść akcję decydującą o wyniku gema, wcześniej broniąc dwa break-pointy.
Amerykanie prowadzili jeszcze w pierwszym secie 4:2, ale od tego momentu cztery gemy z rzędu, w tym ósmy i ostatni 10, przy serwisie rywali zapisali na swoim koncie Adam Pavlasek i Jan Zieliński, wygrywając trwający 34 minuty set otwarcia 6:4.
Dugą odsłonę meczu para czesko-polska zaczęła od straty serwisu, po dwóch rozegranych gemach przegrywając 0:2, ale po dwóch kolejnych gemach mieliśmy już w secie drugim remis 2:2 i szala zwycięstwa zaczęła przechylać się raz w jedną raz w drugą stronę.
W gemie siódmym break-pointa nie wykorzystali Amerykanie, zaś w gemie ósmym żadnego z dwóch break-pointów z rzędu nie zdołali zamienić na break Adam Pavlasek i Jan Zieliński w drugim przypadku przegrywając wymianę decydującą o wyniku gema, a że w dalszej fazie rywalizacji nie mieliśmy już nawet break-pointów, drugi set musiał zostać rozstrzygnięty w tie-breaku.
Decydującą rozgrywkę tie-breakową Adam Pavlasek i Jan Zieliński zaczęli dobrze, po mini przełamaniu serwisu rywali obejmując prowadzenie 2:0, ale trzy następne wymiany w tym na 3:2 oraz 4:3 na swoją korzyść padły łupem Amerykanów i teraz to oni byli nieco bliżej zwycięstwa w drugiej partii pojedynku. Czech i Polak natychmiast stratę odrobili i teraz przez pewien czas wszystko przebiegało zgodnie z regułą własnego serwisu.
Przegrywając 5:6 Adam Pavlasek i Jan Zieliński obronili piłkę setową mając do dyspozycji serwis, przy 6:7 wybrnęli z opresji broniąc setbola przy podaniu i następnie przy 7:8 raz jeszcze przy własnym serwisie. W dalszej fzie zmagań Amerykanie nie wykorzystali jeszcze czterech piłek setowych, w dym dwóch przy swoim podaniu, aż wreszcie po obronie siedmiu setboli, na prowadzenie 13:12 w tie-breaku drugiego seta wyszli Adam Pavlasek i Jan Zieliński, a to oznaczało, że wypracowali piłkę meczową. Serwis do dyspozycji mieli wprawdzie wówczas Amerykanie, punkt powędrował jednak na konto pary czesko-polskiej, która zwyciężyła w niesamowitym tie-breaku drugiej partii meczu 14:12, wygrała drugi set 7:6 (12) i po pokonaniu duetu Robert Cash/James Tracy 6:4, 7:6 (12) zapewniła sobie awans do ćwierćfinału gry podwójnej turnieju ATP 250 BNP Paribas Nordic Open 2025 .
Mecz trwał godzinę i 35 minut, z czego set drugi godziną i jedną minutę.
W meczu o awans do półfinału, Adam Povlasek i Jan Zieliński spotkają się z rozstawionym w imprezie z numerem drugim duetem Francisco Cabral/Lucas Miedler (Portugalia/Austria), który w pierwszej rundzie zwyciężył 6:1, 6;0 występujący w turnieju dzięki dzikiej karcie duet szwedzki Leo Borg/Mikola Slavic.
Porażka duetu Piotr Matuszewski i Damir Dżumchur w Brukseli

Tymczasem trzeci obecnie polski deblista Piotr Matuszewski na turniej BNP Paribas Fortis European Open na twardej nawierzchni w hali w Brukseli stworzył parę z Damirem Dżumhurem z Bośni i Hercegowiny. Piotr Matuszewski i Damir Dżumhur, którzy na początek wyeliminowali w poniedziałek 13 października parę belgijską Raphael Collignon/David Goffin, w dobrym stylu wygrywając w dwóch setach 7:5, 6:3, w środowym ćwierćfinale mieli za przeciwników duet francuski Benjamin Bonzi i Pierre-Hugues Herbert, który zwyciężając 6:3, 6:3, pokonał we wtorek w pierwszej tundzie rozstawiony z numerem trzecim duet Sander Arends/Luke Johnson (Holandia/Wielka Brytania).
W środowym meczu Damir Dżumhur i Piotr Matuszewski ulegli Francuzom 5:7, 1:6.
Krzysztof Maciejewski

