Kwalifikacje Wimbledonu. Katarzyna Kawa w decydującej rundzie

Katarzyna Kawa pewnie pokonała w środę niżej notowaną Amerykankę Sophie Chang. Fot. Jacek Prondzyński/LOTTO SuperLIGA

Katarzyna Kawa (132. WTA, BKT Advantage Bielsko-Biała) jest o krok od występu w turnieju głównym gry pojedynczej kobiet, rozpoczynającego się w poniedziałek 27 czerwca, wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie. W II rundzie trzystopniowych kwalifikacji Katarzyna Kawa pewnie pokonała w środę niżej notowaną Amerykankę Sophie Chang (270. WTA) 6:4, 6:2.

Katarzyna Kawa nie najlepiej rozpoczęła spotkanie po stracie podania w gemie drugim przegrywając w secie otwarcia 0:2, ale jak się okazało, były to złe miłego początki. Tenisistka z Krynicy już w następnym gemie błyskawicznie odpowiedziała re-beakiem, ale co najważniejsze przejęła inicjatywę na korcie. Polka zdobywała break także w dwóch kolejnych gemach serwisowych rywalki i chociaż Sophie Chang stratę jednego breaka odrobiła, po 44 minutach to Katarzyna Kawa wygrała I seta 6:4.

Druga odsłona rozpoczęła się od wzajemnych przełamań, lecz od wyniku 2:2 gemy wygrywała już tylko Polka zwyciężając tę partię 6:2 i całe trwające 77 minut spotkanie 6:4, 6:2.

Sophie Chang.
Sophie Chang.

W finale kwalifikacji Katarzyna Kawa zmierzy się z Leolią Jeanjean (Francja, 146. WTA).

Wydaje się, że Katarzyna Kawa stanie przed sporą szansą zakwalifikowania się turnieju głównego Wimbledonu 2022. Byłby to drugi występ Polki, która 17 listopada skończy 30 lat, w turnieju wielkoszlemowym w grze pojedynczej (odpadła w I rundzie US Open 2020).

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy