W poniedziałek, 18 maja 2026, rozpoczęły się w Paryżu trzystopniowe kwalifikacje zbliżającego się drugiego w obecnym sezonie 2026 tenisowego turnieju wielkoszlemowego – Roland Garros 2026. Szansę awansu do turnieju głównego w grze pojedynczej otrzymały trzy polskie tenisistki: Maja Chwalińska (116. WTA), Katarzyna Kawa (139. WTA) oraz Linda Klimovicova (157. WTA). Tę szansę już w pierwszym dniu straciła Linda Klimovicova.
Jako pierwsza z Polek do rywalizacji w kwalifikacjach przystąpiła rozstawiona w nich z numerem ósmym Maja Chwalińska, której rywalką była na początek niżej notowana w rankingu WTA Francuzka Alice Rame (197. WTA). Urodzona w Dąbrowie Górniczej 24-letnia Maja Chwalińska nie dała starszej o cztery lata rywalce większych szans, wygrywając w godzinę i 22 minuty w dwóch setach 6:0, 6:3.
W secie otwierającym poniedziałkowy mecz, rozgrywany pod zamkniętym dachem na korcie Suzanne Lenglen, Maja Chwalińska pierwszy break zdobyła już w gemie drugim, po czterech gemach prowadziła już z przewagą dwóch przełamań serwisu Francuzki 4:0, a w całej pierwszej partii nie straciła ani jednego gema, zwyciężając po 32 minutach 6:0. Bezradna Alice Rame miała szansę wygrać przynajmniej gem honorowy, ale w gemie piątym nie wykorzystała break-pointa.
Druga odsłona rywalizacji była już inna, zdecydowanie bardziej wyrównana, trwała 50 minut. Już w gemie pierwszym Polka utrzymała serwis dopiero po obronie break-pointa, a w gemie drugim Francuzka, dopingowana przez dość licznie zgromadzoną publiczność, otworzyła wreszcie wynik meczu po swojej stronie, wygrywając własny gem serwisowy i w tym momencie była już pewna, że nie przegra tego meczu na przysłowiowym tenisowym rowerze 0:6, 0:6. Maja Chwalińska mogła wprawdzie dziewiąty z rzędu gem meczu również rozstrzygnąć na swoją korzyść, lecz od prowadzenia 40:15 przegrała cztery wymiany z rzędu, marnując w tym gemie dwa następujące bezpośrednio po sobie break-pointy.
Wprawdzie w kolejnym gemie serwisowym przeciwniczki Maja Chwalińska zdobyła break, wychodząc w secie drugim na prowadzenie 3:1 z przewagą przełamania serwisu rywalki, ale Francuzka za parę minut odpowiedziała niespodziewanie natychmiastowym re-breakiem, a utrzymując podanie w gemie szóstym doprowadziła w drugiej partii meczu do remisu 3:3.
Do żadnej nerwowej końcówki Maja Chwalińska jednak nie dopuściła, najpierw wygrywając przy własnym podaniu gem na 4:3, następnie zdobywając break na 5:3 i kończąc pojedynek własnym gemem serwisowym wygranym na sucho. Wynik 6:0, 6:3 nie pozostawia wątpliwości, która z tenisistek była w tym meczu lepsza.
Możemy jedynie dodać, że Maja Chwalińska i Alice Rame zmierzyły się ze sobą po raz drugi. Podczas imprezy ITF w Ołomuńcu w sezonie 2024 również górą była Polka.
W drugiej rundzie kwalifikacji przeciwniczką Mai Chwalińskiej będzie Francuzka Carole Monnet (195. WTA), która w poniedziałek pokonała w trzech setach 6:4, 4:6, 7:6 (10-4) rosyjską tenisistkę Polinę Iatcenko (163. WTA).
Na razie Maja Chwalińska, która grała już w turnieju głównym w Wimbledonie (2022) oraz Australian Open (2025) zrobiła pierwszy krok na drodze do pierwszego występu w turnieju głównym wielkoszlemowego Roland Garros (dotychczas trzykrotnie nie przebrnęła w Paryżu kwalifikacji).
Mecz pierwszej rundy ma już także za sobą Linda Klimovicova, która zmierzyła się z klasyfikowaną w rankingu singlowym WTA o 10 lokat wyżej 21-letnią Serbką Lolą Radivojevic (147. WTA). Urodzona w Ołomuńcu trochę starsza od rywalki reprezentantka Polski, która 18 czerwca skończy 22 lata, przegrała niestety w dwóch setach 3:6, 4:6, już po pierwszym pojedynku tracąc definitywnie szanse na udział w turnieju na kortach im. Rolanda Garrosa.
Od początku meczu nieco lepiej na korcie prezentowała się tenisistka serbska. Linda Klimovicova już w pierwszym gemie seta otwarcia utrzymała podanie dopiero po wcześniejszej obronie break-pointa, ale po trzech następnych gemach wygranych przez obie tenisistki na sucho, w gemie piątym nie utrzymała serwisu i tej straty nie była już w stanie odrobić, nie mając zresztą ku temu ani jednej okazji. Nic w tym jednak dziwnego, skoro w czterech gemach serwisowych rywalki polska tenisistka nie wygrała w tym secie żadnej wymiany!
Swoją przewagę Lola Radivojevic udokumentowała w tym secie jeszcze jednym breakiem w gemie dziewiątym, pieczętując wygraną w secie 6:3, po 35 minutach zmagań.
Druga odsłona meczu była bardziej wyrównana, a reprezentantka Polski podjęła walkę. Linda Klimovicova ze stanu 0:2 doprowadziła w secie drugim do remisu 2:2 oraz od 2:4 do 4:4, ale szali zwycięstwa na swoją stronę przechylić nie zdołała. W dziewiątym gemie drugiego seta Lola Radivojevic po raz kolejny w meczu wygrała własny gem serwisowy na sucho, obejmując w drugiej partii pojedynku prowadzenie 5:4, po czym w ostatnim, jak się okazało, gemie meczu przełamała serwis Lindy Klimovicovej, wygrywając drugi set 6:4 i po zwycięstwie w spotkaniu 6:3, 6:4 zasłużenie zapewniła sobie awans do drugiej rundy kwalifikacji Roland Garros 2026.
Tenisistki rywalizowały przez godzinę i 23 minuty.
Rozstawiona w kwalifikacjach z numerem 26. Katarzyna Kawa w pierwszej rundzie trafiła na Amerykankę Ayanę Akli. Swój pierwszy mecz Polka rozegra we wtorek, 19 maja.
Krzysztof Maciejewski

