Jeszcze jedno zwycięstwo potrzebne Miedwiediewowi

Daniil Miedwiediew

W Cincinnati, gdzie odbywa się turniej ATP Masters 1000 Western & Southern Open (kort twardy, pula nagród 6,280 mln dolarów) wyłoniono pierwszych czterech tenisistów, którzy zapewnili już sobie awans do III rundy (1/8 finału). Jest wśród nich lider rankingu ATP Daniił Miedwiediew, który potrzebuje jeszcze tylko jednego zwycięstwa, żeby na pewno pozostać na czele rankingu w jego kolejnym notowaniu z 22 sierpnia.

We wtorek Daniił Miedwiediew zaprezentował dobrą dyspozycję, naprawdę solidny tenis, bardzo pewnie pokonując w dwóch setach solidnego Holendra Botica van de Zandschulpa 6:4, 7:5. Tenisiści spędzili na korcie tylko 95 minut.

Następnym przeciwnikiem Miedwiediewa będzie zwycięzca meczu Tommy Paul (USA) – Dennis Shapovalov (Kanada).

W 1/8 finału są już także: Diego Sebastian Schwartzmann (Argentyna), Marin Cilić (Chorwacja) oraz Carlos Alcaraz (Hiszpania). Cilić i Alcaraz o awans do ćwierćfinału zagrają między sobą, natomiast kolejnym rywalem Schwartzmanna będzie tenisista lepszy w pojedynku  Stefanos Tsitsipas (Grecja) – Filip Krajinović (Serbia).

W 1/16 finału Schwartzmann pokonał po niemal trzech godzinach 7:6(3), 3:6, 6:2 Asłana Karacewa. Cilić, po ponad trzygodzinnej batalii wygrał 6:4, 6:7(5), 7:5 z Finem Emilem Ruusuvuorim, natomiast Carlos Alcaraz zwyciężył w świetnym stylu 6:3, 6:2 Amerykanina Mackenzie’ego McDonalda, który nie wydawał się być łatwym rywalem, zwłaszcza po tym, jak w I rundzie „rozbił” Nikołoza Basilaszwiliego, oddając Gruzinowi tylko jednego gema (6:0, 6:1).

Ponadto odbywały się mecze 1/32 finału. Między innymi już po pierwszym meczu wyeliminowany został Hiszpan Pablo Carreno-Busta, który zaledwie kilkadziesiąt godzin wcześniej, po pokonaniu w finale w Montresalu Huberta Hurkacza, cieszył się z pierwszego w karierze triumfu w turnieju rangi ATP Masters 1000. W Cincinnati pogromcą Pablo Carren Busty okazał się Serb Miomir Kecmanović. Hiszpan w pierwszym secie nie dał szans rywalowi, zwyciężając zdecydowanie 6:1. Triumfator z Montrealu mógł wygrać mecz w dwóch setach, ale w kluczowym momencie drugiej partii nie wykorzystał, przy wyniku 5:5 break-pointów, a po kilku minutach sam został przełamany przegrywając drugą odsłonę meczu 5:7. W decydującej partii Pablo Carreno Busta roztrwonił prowadzenie z przewagą przełamania, co się na nim zemściło, gdyż zdołał wprawdzie przed rozstrzygającym tie-breakiem obronić jedną piłkę meczową, ale w tie-breaku „poległ” 4-7 i po porażce 6:1, 5:7, 6:7(4) pożegnał się z turniejem.

Wspomnieć wypada o kapitalnym widowisku, które stworzyli Włoch Jannik Sinner i Australijczyk Thanasi Kokkinakis. Włoch awansował dalej, po trwającej 3 godziny i 17 minut tenisowej batalii, wygrywając 6:7 (9), 6:4, 7:6 (6).

Dalej grają między innymi: Australijczyk Nick Kyrgios, występujący dzięki „dzikiej karcie” debiutant Ben Shelton (USA), czy Chorwat Borna Ćorić, który w 1/16 finału będzie pierwszym przeciwnikiem wracającego po przerwie spowodowanej kontuzją mięśni brzucha Rafaela Nadala.

Gra Hubert Hurkacz

W środę pozostałe mecze 1/16 finału. Swój pierwszy pojedynek singlowy w turnieju rozegra Hubert Hurkacz. Przeciwnikiem „Hubiego” będzie Amerykanin John Isner, który był w Cincinnati deblowym partnerem wrocławianina (we wtorek para Hurkacz/Isner przegrała 4:6, 6:7 (0) z dwukrotnymi mistrzami French Open, duetem niemieckim Kevin Krawietz/Andreas Mies).

Mecz Hurkacz – Isner został wyznaczony jako drugi na korcie Stadium 3, po zakończeniu meczu Felix Auger Aliassime (Kanada) – Alex de Minaur (Australia), który ma się rozpocząć o godzinie 17 czasu polskiego. Będzie to trzecia konfrontacja obu tenisistów. Hubert Hurkacz stanie przed szansą odniesiesnia pierwszego zwycięstwa z Amerykaninem, z którym na razie nie wygrał ani jednego seta.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Emma Raducanu jako 18-latka i pierwsza w historii kwalifikantka wygrała turniej wielkoszlemowy – US Open 2021. Fot. www.depositphotos.com

Emma Raducanu. Piękna i fenomenalna, ale…

W grudniu Emma Raducanu wróciła do touru po ośmiomiesięcznej przerwie. Była ona spowodowana operacjami nadgarstków i kostki. Come back był słaby w jej wykonaniu. Szybkie porażki w Auckland, Melbourne, Abu Zabi

Roger Rasheed i jego moc sprawcza

Tenisowa Australia. Geograficznie i historycznie daleka, tradycyjna, hołubiąca dawnych mistrzów i z utęsknieniem wyczekująca kolejnych. W żadnym innym, odwiedzanym przeze mnie tenisowym kraju, dawne gwiazdy kortów nie są traktowane z taką estymą,