Jerzy Trybiński ze Szczecińskiej Ligi Tenisa wrócił na kort po 25 latach

Tenis to dyscyplina, którą warto polecać każdemu, bo wymaga wszechstronności i rozwija wiele partii naszego ciała. Mogę to powiedzieć jako nauczyciel wychowania fizycznego, a także trener i fizjoterapeuta – podkreśla Jerzy Trybiński.

– Na korcie można się wyluzować i odreagować, to wszystko co przynosi nam codzienność – uważa Jerzy Trybiński, czołowy amator Szczecińskiej Ligi Tenisa.

Tenis jest dyscypliną sportu zawodowo uprawianą na wszystkich kontynentach świata. Wszędzie cieszy się on również dużym zainteresowaniem ze strony amatorów. I to coraz większym, co widać również w naszym kraju. Jako przykład można podać Szczecińską Ligę Tenisa, w której rywalizuje coraz więcej osób. Jedną z nich jest Jerzy Trybiński. – Gram w tenisa amatorsko, choć muszę przyznać, że takim zupełnym amatorem to ja nie jestem. Tak się bowiem złożyło, że przez jakiś czas trenowałem tę dyscyplinę sportu w szkole podstawowej, do której uczęszczałem. Ze względu na warunki fizyczne i posiadane predyspozycje, zrezygnowałem jednak z tenisa na rzecz koszykówki. Do tenisa jednak wróciłem. I to po 25 latach przerwy – mówi zawodnik.

Jerzy Trybiński rywalizuje w Szczecińskiej Ligi Tenisa.
Jerzy Trybiński rywalizuje w Szczecińskiej Ligi Tenisa.

Stało się to w 2020 roku. – Ćwierć wieku nie trzymałem rakiety w ręku, ale w pewnym momencie uznałem, że warto byłoby ponownie wyjść na kort. Nie ukrywam, że pewien wpływ na moją decyzję miała też sytuacja, w jakiej wszyscy się ostatnio znaleźliśmy. Bo też muszę podkreślić, że tenis doskonale się sprawdzała w czasach pandemii. Nie jest grą kontaktową, więc nie stwarza zagrożenia w kontekście możliwości zakażenia się koronawirusem. Tenis ma jednak zdecydowanie więcej zalet. To dyscyplina, którą warto polecać każdemu, bo wymaga wszechstronności i rozwija wiele partii naszego ciała. Mogę to powiedzieć jako nauczyciel wychowania fizycznego, a także trener i fizjoterapeuta – podkreśla Jerzy Trybiński.

On, tak jak i wielu tenisistów – amatorów ze Szczecina oraz okolic znalazł odpowiednie miejsce, w którym może się spełniać jako zawodnik. To oczywiście Szczecińska Ligi Tenisa, która wystartowała w 2021 roku. – W naszym regionie funkcjonowały dotąd tylko lokalne ligi przypisane do danych kortów. My korzystamy z szesnastu szczecińskich obiektów. Zależało mi też na zintegrowaniu środowiska tenisowego. Nasza liga jest dla każdego, niezależnie od stopnia zaawansowania i posiadanych umiejętności. To sprawia, że grają w niej całe rodziny. Przed nikim nie zamykamy drzwi. Mogą grać także instruktorzy, a nawet byli zawodnicy. Muszą być jednak minimum 10 lat po zakończeniu kariery – opisuje Tomasz Giętkowski, pomysłodawca i organizator rozgrywek.

– To doskonała inicjatywa. Uczestnicząc w lidze, zarówno w edycji letniej jak i zimowej, mamy możliwość regularnego grania niemal przez cały rok. I co także jest niezmiernie ważne, z różnymi przeciwnikami, o zbliżonym poziomie umiejętności. Szczecińska Ligi Tenisa stwarza też możliwość poznania wielu nowych osób, co również jest nie bez znaczenia. Generalnie uważam, że tenis to doskonała forma oderwania się od codziennych obowiązków zawodowych i domowych. Na korcie można się wyluzować i odreagować, to wszystko co przynosi nam codzienność – uważa Jerzy Trybiński.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Katarzyna vel Kasiorek Brodnicka i Łukasz Kubot.

Tennis Art 2024 – jest kolejny rekord!

Kwota 352 200 zł trafi na rzecz dzieci chorych na nowotwory. Od 18 lat każda złotówka z Tennis Art jest przeznaczona dla oddziału dziecięcego Kliniki Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej w Poznaniu. – Pobiliśmy