Piotr Kopeć: Tenis sportem dla każdego

- Jako Fundacja dostrzegliśmy w tenisie ogromny potencjał. To sport elegancki, rozwijający wszechstronnie ciało człowieka, ale też pozwalający na budowanie relacji - uważa Piotr Kopeć.

Rozmowa z Piotrem Kopeć z Fundacji Aktywni dla Polski, organizatorem ogólnopolskich turniejów tenisowych dla amatorów.

Dlaczego postawiłeś na tenis? Skąd u Ciebie zainteresowanie właśnie tą dyscypliną sportu?

– Tenisem zachwyciłem się już podczas studiów na warszawskiej AWF. Można mnie spotkać na korcie z rakietą, ale najważniejsze dla mnie jest organizowanie różnych turniejów i rozgrywek dla innych. Lubię pokazywać ludziom piękno tenisa, bo to sport niezwykły. Utrzymuje umysł i ciało w dobrej formie i można go uprawiać do późnych lat naszego życia.

W ramach działalności fundacji Aktywni dla Polski zorganizowałeś i przeprowadzieś III Wielobranżowe Drużynowe Mistrzostwa Polski w Tenisie. Co to za wydarzenie?

Graliśmy w ostatni weekend wakacji na kortach Klubu „Warszawianka” w Warszawie. Pierwszego dnia rozegraliśmy turniej w najliczniejszej kategorii drużyn 2-osobowych. Rywalizowały zespoły firmowe i branżowe, których zgłosiło się do turnieju ponad 40. Drugiego dnia odbył się turniej w dwóch kategoriach drużyn 4-osobowych: branżowych i firmowych, a także w drużyn mieszanych oraz drużyn kobiecych. W tym dniu łącznie wystartowały 34 drużyny. Zawody stały na wysokim poziomie sportowym, nie brakowało emocji i doskonałych zagrań.

Powiedz proszę kilka słów o samej genezie wydarzenia.

Jako Fundacja dostrzegliśmy w tenisie ogromny potencjał. To sport elegancki, rozwijający wszechstronnie ciało człowieka, ale też pozwalający na budowanie relacji. Jesteśmy społecznikami, zależy nam na upowszechnianiu sportu w różnych grupach wiekowych, środowiskowych. Na ten cel zdobywamy pieniądze m.in. z programów Ministerstwa Sportu i Turystyki. Taka właśnie dotacja pozwoliła nam w roku 2022 zorganizować już po raz trzeci dwudniowy, bezpłatny turniej tenisowy dla amatorów. Do rywalizacji przystąpiły drużyny wywodzące się z różnych środowisk zawodowych. Grali z nami w kategoriach branżowych m.in przedsiębiorcy, samorządowcy, bankowcy, nauczyciele, lekarze I przedstawiciele wielu innych profesji. Wśród reprezentacji firmowych najwięcej wywodziło się z branży telekomunikacyjnej, m. in. Orange Polska. Imprezie towarzyszyła znakomita frekwencja.

Piotr Kopeć z Fundacji Aktywni dla Polski.
Piotr Kopeć z Fundacji Aktywni dla Polski.

No właśnie. Tegoroczna edycja była rekordowa. Jak udaje się waszej Fundacji zachęcić do rywalizacji na korcie tak liczne grono miłośników tenisa?

W tym roku gościliśmy  200 uczestników z ponad 70 drużyn. Graliśmy równocześnie na 16 kortach, bo aż tyle potrzebujemy, żeby rozegrać turniej w 6 kategoriach dla takiej liczby reprezentacji. Cieszy mnie, że  na naszym turnieju zameldowało się niemal 50 kobiet ponieważ stawiamy jako Fundacja na rozwój tenisa we wszystkich środowiskach, w tym także wśród pań. Kobiety naszym zdaniem zbyt rzadko grają w turniejach.

Na pewno procentują nasze wieloletnie kontakty w środowisku. Z częścią uczestników znamy się od lat. Gracze przyjeżdżają na turniej wielobranżowy z Katowic, Gdańska, Poznania, Lublina ale też wielu mniejszych miejscowości. Jako Fundacja we wszystkich przedsięwzięciach tenisowych  ściśle współpracujemy z Polskim Związkiem Tenisowym, od którego otrzymujemy bardzo silne wsparcie komunikacyjno-marketingowe.

Uczestników zazwyczaj przyciągają na turnieje nagrody?

– Na zwycięzców czekają u nas zawsze puchary. Nie brakuje też innych nagród, w tym nagród rzeczowych. Staramy się, żeby nikt nie wracał z naszego turnieju z pustymi rękoma i dlatego każdy z uczestników otrzymuje pamiątkowy medal. Uważam jednak, że nie nagrody są najważniejsze, ale możliwość rywalizacji i poczucia się drużyną. Zaproponowana przez nas formuła rozgrywek cieszy się wielką popularnością. W naszych turniejach jeden świetnie grający tenisista nie jest w stanie zapewnić końcowego sukcesu drużynie.

Liczy się wyrównany, mocny skład?

– Na pewno tak, ale nie bez znaczenia jest też duch w zespole. To ludzi bardzo przyciąga i wzajemnie napędza. Są to bowiem zupełnie inne emocje niż w grach towarzyskich, sparingowych. Wyjściu na kort towarzyszy oprawa wydarzenia sportowego, wszystkie mecze sędziują sędziowie strefowi. Mamy tu emocje związane z drużyną, bo nie gram tu tylko dla samego siebie, gram dla zespołu. Na ławce siedzą koledzy i koleżanki, którzy mnie wspierają, bo zależy im, żebym wygrał. Tych emocji nie można przeżyć na „normalnym” turnieju, gdzie walczy się o sukces indywidualny.

A gdy ktoś szybko przegra swój mecz, to wraca do domu?

Dla zawodników, który odpadli z turnieju głównego we wczesnej fazie rywalizacji organizujemy zawsze turniej „drugiej szansy” w grach podwójnych, takie turnieje pocieszenia. Ponadto na każdego z uczestników czeka szereg dodatkowych atrakcji, m.in. mogą brać udział w darmowych szkoleniach pod okiem doświadczonych trenerów tenisa i na bieżąco korygować u siebie te uderzenia, które zawiodły ich w turnieju. Mogą też skonsultować się z trenerem personalnym i dietetykiem czy skorzystać z pomocy fizjoterapeuty i masażysty. Niezmiennie nasze turnieje są bezpłatne, nie pobieramy wpisowego, a to pozwala grać z nami ludziom o różnym statusie społecznym.

Czy są u was sytuacje konfliktowe i kontrwertsyje?

Emocje wywołuje jedynie obawa o zbyt wysoki poziom sportowy przeciwników ale zapewniam, że jako organizatorzy turnieju staramy się utrzymać formułę czysto amatorską. Jeśli mamy sygnały, że w składzie jakiejś drużyny mogli by się znaleźć zawodnicy wyczynowi lub aktywni trenerzy tenisa rozmawiamy z kapitanami, żeby rozważyli start w składzie czysto amatorskim i muszę przyznać, że nie spotkałem się z postawą nie zrozumienia idei turnieju, która ma zachęcać nowe środowiska do większej aktywności turniejowej a nie „starych wyjadaczy” do zdobycia kolejnego trofeum. Naszym zdaniem chodzi o to, żeby nie zniechęcać ludzi uprawiających tenis amatorsko do rywalizacji a zachęcać dając szansę odniesienia sukcesu w profesjonalnie zorganizowanym turnieju o zasięgu ogólnopolskim.

Może dzięki temu podobnie jak w roku ubiegłym i w tegorocznej edycji mistrzostw wzięła udział liczna grupa obywateli Wietnamu mieszkających od wielu lat w Polsce i tu prowadząca swoje biznesy. Wydaje mi się, że czują się na naszym turnieju już bardzo dobrze. Na koniec zawodów czekała na mnie niespodzianka z Ich strony i kwiaty żeby podziękować za organizację oraz wspólnie spędzony czas. To było niezwykle miłe.

Czy obecnie w Polsce panuje moda na tenis?

Tenis w Polsce był bardzo popularny kilka lat temu, potem moim zdaniem można było zaobserwować pewien regres. Na pewno miało to związek z pandemią koronawirusa. Obecnie tenis ponownie przeżywa swoje pięć minut, a nie bez znaczenia są oczywiście sukcesy polskich tenisistów z Igą Świątek na czele. Trudno powiedzieć jednak, co będzie dalej?

Co masz na myśli?

Przede wszystkim coraz wyższe ceny kortów ze względu na wysokie koszty utrzymania ich. Dlatego też robimy nasze turnieje i planujemy je robić dalej tak żeby zapewnić darmowy dostęp do tego pięknego sportu wszystkim obywatelom naszego kraju. Boimy się wykluczenia niektórych nie zamożnych pasjonatów tenisa i zamknięcia drogi do tej dyscypliny nowym osobom. Tenis to sport dla każdego. Dlatego takie turnieje jak między innymi Wielobranżowe Drużynowe Mistrzostwa Polski w Tenisie, które dzięki wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki, Polskiego Związku Tenisa  oraz sponsorów są bezpłatne, wypełniają pewną luką i są niezwykle potrzebne. Zapraszamy na nasze kolejne wydarzenia.

Rozmawiał: Tomasz Barański

Więcej: www.aktywnidlapolski.pl

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magdalena Fręćh. Fot. Dubai Duty Free Tennis Championship 2024

Porażka Magdaleny Fręch w Budapeszcie

Po zakończeniu wielkoszlemowego turnieju tenisowego The Championships 2024 na trawiastych kortach w Wimbledonie, w trzecim tygodniu lipca tenisistki i tenisiści wracają do rywalizacji na kortach ziemnych. To oczywiste, jako że już za niespełna dwa tygodnie

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat