Canadian Open 2025. Koniec turnieju dla Magdy Linette

Odpadnięcie z turnieju już na tak wczesnym etapie oddala Magdę Linette od rozstawienia w US Open 2025. Fot. Open de Rouen

Z trójki polskich tenisistek, które znalazły się w głównej drabince, rozgrywanego na twardych kortach w Montrealu prestiżowego turnieju WTA 1000 Canadian Open 2025, jako pierwsza zaprezentowała się poznanianka Magda Linette. Rozstawiona w imprezie z numerem 25 Magda Linette (34. WTA) w meczu drugiej rundy gry pojedynczej kobiet zmierzyła się w środę, 30 lipca 2025, z klasyfikowaną w rankingu światowym tenisistek o ponad 350 lokat niżej Łotyszką Anastazją Sevastovą (3566. WTA) i, niestety, po przeciętnej grze już po swoim pierwszym występie (w pierwszej rundzie jako rozstawiona miała wolny los) pożegnała się z turniejem, przegrywając po trwającej dwie godziny i 20 minut wyrównanej, trzysetowej tenisowej batalii 3:6, 6:4, 4:6.

Środowy mecz od początku nie ułożył się po myśli Magdy Linette. Polka, wprawdzie pewnie utrzymując serwis, objęła prowadzenie w secie otwarcia 1:0, ale cztery następne gemy, w tym dwa przy serwisie Polki, padły łupem Anastazji Sevastovej, która wygrywała w tym momencie w pierwszej partii pojedynku 4:1 z przewagą dwóch zdobytych breaków. Nadzieje poznanianki na odwrócenie losów seta odżyły po dwóch następnych gemach, wygranych przez Magdę Linette, która najpierw wykorzystała wreszcie szósty wypracowany break-point w gemie szóstym (wcześniej zmarnowała cztery w gemie czwartym), po czym utrzymała serwis i przegrywała już tylko 3:4. Na więcej klasyfikowana obecnie na odległym 386 miejscu w rankingu światowym Łotyszka, która najwyżej w karierze, 15 października 2018, zajmowała w rankingu WTA 11 pozycję, już jednak Polce nie pozwoliła, łatwo przy własnym serwisie podwyższając prowadzenie na 5:3 i zamykając trwający 41 minut set otwarcia zwycięstwem 6:3, po kolejnym breaku w gemie dziewiątym.

Druga odsłona meczu mogła rozpocząć się od breaka dla Magdy Linette, lecz poznanianka nie wykorzystała trzech nie przypadających bezpośrednio po sobie break-pointów. Rozstawiona w imprezie z numerem 25 Polka dopięła swego dopiero w gemie trzecim, w którym wprawdzie też zmarnowała trzy break-pointy i to następujące od wyniku 0:40 jeden po drugim, ale tym razem wypracowała jeszcze czwarty break-point i ten zamieniła na przełamanie serwisu rywalki, obejmując w secie drugim prowadzenie 2:1 z przewagą breaka.

Pierwszy krok na drodze do wyrównania w meczu na 1:1 w setach został przez Magdę Linette zrobiony, ale 35-letnia Anastazja Sevastova natychmiast odpowiedziała re-breakiem.

Kluczem do wygranej Polki w secie drugim okazał się break, zdobyty przez Magdę Linette w gemie siódmym, po którym poznanianka odzyskała prowadzenie z przewagą breaka. Pozostałe gemy seta padły już łupem zawodniczek serwujących, a to oznaczało, że w drugiej odsłonie meczu, po 54 minutach zmagań, 6:4 zwyciężyła Magda Linette. Broniąc się przed porażką w secie Łotyszka w gemie serwisowym Polki z 30:0 doprowadziła do remisu 30:30, lecz dwie następne wymiany na swoją korzyść rozstrzygnęła Magda Linette, wyrównując w meczu na 1:1 w setach.

O zwycięstwie w meczu i awansie do 1/16 finału montrealskiego turnieju decydował set trzeci.  Tym razem obie tenisistki przede wszystkim pilnowały własnego serwisu i przyznać trzeba, że przez dziewięć gemów czyniły to skutecznie (obie miały po jednej okazji na break, ale w gemie trzecim break-point obroniła Łotyszka, a w gemie szóstym Polka). W trudniejszej sytuacji była w rozstrzygającej partii Magda Linette, która serwowała w secie jako druga i tak długo, jak długo nie było breaków, za każdym razem musiała gonić wynik.

Magda Linette, tak jak rywalka, dawała sobie radę z wygrywaniem własnych gemów serwisowych, ale to oznaczało, że przy prowadzeniu Anastazji Sevastovej 5:4, Polka serwowała, żeby uniknąć porażki i przedłużyć rywalizację.

Magda Linette prowadziła jeszcze w tym gemie 30:15, ale pod presją przegrała trzy następne wymiany, po porażce 3:6, 6:4, 4:6 odpadając z turnieju. Mecz zakończył się po podwójnym błędzie serwisowym Polki.

Poznanianka na pewno nie tak wyobrażała sobie występ w Montrealu. Odpadnięcie z Canadian Open 2025 już na tak wczesnym etapie rywalizacji może mieć dla Magdy Linette dość przykre konsekwencje, oddala bowiem Polkę od rozstawienia w zbliżającym się wielkoszlemowym turnieju US Open 2025.

Środowy mecz był trzecią konfrontacją Magdy Linette i Anastazji Sevastovej. Po raz drugi (poprzednio w sezonie 2016) lepsza okazałą się Łotyszka, którą Magda Linette pokonała tylko raz – w pierwszej rundzie Australian Open 2022.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Mirra Andrejewa wygrała turniej WTA 500 Adelaide International. Fot. TA Tour/WTA 500 Adelaide International

W sobotę 17 stycznia 2026 poznaliśmy rozstrzygnięcia w rozgrywanych w drugim tygodniu 2026 roku imprez głównego cyklu WTA Tour raz ATP Tour (tuż przed startem w Melbourne …

Poznanianka Katarzyna Piter, najwyżej klasyfikowana obecnie w światowym rankingu deblistek polska tenisistka, została w sobotę 17 stycznia 2026 triumfatorką gry podwójnej podczas turnieju WTA …

Weronika Falkowska i Emily Appletone zagrały w finale turnieju ITF W50 w Manchesterze. Fot. Archiwum prywatne W. Falkowska

Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom) udanie rozpoczęła sezon. W pierwszym tegorocznym starcie osiągnęła finał w grze podwójnej w turnieju ITF W50 w Manchesterze u boku Brytyjki Emily …

Z reprezentantek Polski w poniedziałek na kortach w Melbourne wystąpią m. in. Magda Linette i Magdalena Fręch. Fot. Archiwum PZT

W niedzielę 18 stycznia 2026 (w Polsce w nocy z soboty 17 stycznia na niedzielę 18 stycznia) rusza w Melbourne 114. edycja wielkoszlemowego turnieju Australian Open. Na razie organizatorzy …