Awans Igi Świątek po trudnym secie otwarcia i kreczu Ajli Tomljanović

Iga Świątek. Fot. Ostrawa Open

Iga Świątek, zdecydowana liderka rankingu WTA tenisistek, jest już ćwierćfinale turnieju WTA 500 AGEL Open w Ostrawie w Czechach. W swoim pierwszym występie, w 1/8 finału, Polka zmierzyła się z Australijką Ajlą Tomljamović (34. WTA), uzyskując awans po tym, jak Tomljanović skreczowała po czterech gemach drugiego seta przy prowadzeniu Polki 7:5, 2:2. Tym samym Iga Świątek, która w 1/16 finału grać nie musiała, jest już w III rundzie, a więc w ćwierćfinale.

Środowy mecz Iga Świątek rozpoczęła bardzo dobrze, bowiem już w pierwszym gemie serwisowym rywalki zdobyła przełamanie, a że pewnie utrzymywała do pewnego momentu własny serwis, szybko objęła prowadzenie 3:0 oraz 4:1. Wydawało się, że Polka jest na jak najlepszej drodze do pewnego wygrania seta, zwłaszcza że w trzech pierwszych własnych gemach serwisowych przegrała tylko jedną wymianę. Tymczasem w gemie siódmym przytrafił się Polce przestój, co Ajla Tonljanović, ćwierćfinalistka wygranego przez tenisistkę z Raszyna US Open 2022, natychmiast wykorzystała, zdobywając przełamanie powrotne, po czym doprowadziła do remisu 4:4. Teraz dla Polki zaczęły się „schody”, gdyż w gemie dziewiątym z najwyższym trudem utrzymała podanie, dopiero po obronie dwóch break-pointów. W tym trudnym momencie najlepsza obecnie tenisistka świata pokazała jednak klasę i charakter. Polka przezwyciężyła zapaść, 11. gema wygrała przy własnym serwisie do zera i w następnym gemie przechyliła szalę zwycięstwa w secie na swoją korzyść, po wykorzystaniu drugiego break-pointa zdobywając kluczowy break na wagę wygranej w secie otwarcia 7:5. Ta partia meczu trwała aż 66 minut.

Ajla Tonljanović to ćwierćfinalistka US Open 2022. Fot. Ostrawa Open
Ajla Tonljanović to ćwierćfinalistka US Open 2022. Fot. Ostrawa Open

Niesamowita walka i krecz

Druga odsłona meczu była już od początku bardzo zacięta i wyrównana. Ajla Tomljanović nie załamała się niepomyślną końcówką seta otwarcia i już na początek zyskała break. W kolejnych gemach obie tenisistki musiały bronić break-pointów, ale przełamanie zdobyła tylko w gemie drugim Iga Świątek. Dwa pierwsze gemy trwały aż 25 minut, po czym gra na nieco dłużej została przerwana, gdyż Australijka poprosiła o interwencję medyczną. Po powrocie tenisistek na kort Ajla Tomljanović po obronie break-pointa utrzymała podanie, doprowadzając w secie  do remisu 2:2, po czym… zrezygnowała z dalszej gry. O tym, jak zacięta była rywalizacja w drugiej partii do momentu krecza Australijki,  dobitnie świadczy fakt, że tylko cztery gemy trwały 38 minut.

Tym samym po kreczu rywalki, przy wyniku 7:5, 2:2, Iga Świątek zameldowała się w ćwierćfinale. Tenisistki spędziły na korcie 104 minuty.

Iga Świątek i Ajla Tomljanowić zmierzyły się po raz trzeci, a drugi w obecnym sezonie. Górą była tenisistka z Raszyna, która w tych trzech konfrontacjach z Australijką nie straciła jeszcze seta.

Z kim ćwierćfinał?

W meczu o awans do półfinału Iga Świątek zmierzy się ze zwyciężczynią ćwierćfinału, w którym Amerykanka Caty McNally grać będzie z Czeszką Karoliną Muchovą. Czeszka obecnie zajmuje odległe 189. miejsce w rankingu WTA i w turnieju w Ostrawie bierze udział dzięki „dzikiej karcie”, ale to półfinalistka Australian Open 2021, klasyfikowana 17 maja 2021 roku na 19. pozycji w rankingu tenisistek. W środę wygrała 6:4, 6:4 z Brazylijką Beatriz Hadda Maią (15.WTA), jedną z siedmiu tenisistek, które w sezonie 2022 zdołały pokonać podopieczną nieobecnego w Ostrawie trenera Tomasza Wiktorowskiego

Mecz McNally z Muchovą w czwartek, ćwierćfinały w piątek. Dodajmy jeszcze na koniec, że obecny bilans Igi Świątek w sezonie 2022 to 58 zwycięstw oraz tylko siedem porażek.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat