Najlepszy obecnie polski deblista Jan Zieliński jest już w trzeciej rundzie gry podwójnej mężczyzn wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open 2026. W piątek 23 stycznia brytyjsko-polska para deblowa Luke Johnson/Jan Zieliński odniosła drugie zwycięstwo w imprezie w 1/16 finału pokonując w trzech setach 6:7 (6), 6:4, 6:4 duet Ray Ho/Hendrik Jebens (Chińskie Tajpej/Niemcy) i po dwóch godzinach i dziewięciu minutach zmagań meldując się w trzeciej rundzie (1/8 finału).

Zacięty mecz zakończony wygrana Polaka i Brytyjczyka
W secie otwarcia obie pary utrzymywały podanie do gema szóstego. Po gemie siódmym szala zwycięstwa zaczęła przechylać się w stronę duetu Ray Ho/Hendrik Jebens, który zdobył break obejmując w secie prowadzenie 4:3. Para Luke Johnson/Jan Zieliński miała wprawdzie możliwość by natychmiast odpowiedzieć re-breakiem, ale niestety nie wykorzystał dwóch nie następujących bezpośrednio po sobie break-pointów. Brytyjczyk i Polak przegrywali zatem w pierwszej partii meczu 3:5, ale nie rezygnowali i do końca seta mieliśmy jeszcze na korcie zażartą walkę, Luke Johnson i Jan Zieliński po ty ja przedłużyli rywalizację w gemie dziewiątym utrzymując serwis po wcześniejszej obronie piłki setowej poszli za ciose,m w ostatniej chwili wracając do seta po breaku w gemie 10. Brytyjczyk i Polak wyszli nawet w tym secie na prowadzenie 6:5, ale na więcej przeciwnicy już im nie pozwolili, więc o wyniku seta decydował tie-break.
W rozstrzygającej rozgrywce Luke Johnson i Jan Zieliński pierwsi stracili punkt przy własnym serwisie lecz natychmiast odpowiedzieli mini re-breakiem, a kiedy po drugim mini przełamaniu serwisu rywali wyszli na prowadzenie 6:5 znaleźli się bardzo blisko wygranej, zwłaszcza, że za moment mieli do dyspozycji serwis.
Niestety w tym momencie coś się w grze brytyjsko-polskiej pary zacięło. Ray Ho i Hendrik Jebens nie tylko obronili setbola, ale zdobywając następny punkt przy serwisie przeciwników wypracowali piłkę setową na swoją korzyść i teraz przy własnym podaniu zamknęli set otwarcia wygrywając tie-break 8-6 i tym samym cały trwający 53 minuty pierwszy set meczu 7:6 (6).
Początek drugiej odsłony meczu nie był łatwy dla brytyjsko-polskiej pary, ale Luke Johnson i Jan Zieliński pozostawali w grze utrzymując podanie w gemach drugim i czwartym, w pierwszym przypadku broniąc wcześniej od wyniku 0:40 trzy break-pointy z rzędu, a w drugim jeden break-point. Co równie ważne Luke Johnson i Jan Zieliński w gemie piątym sami zdobyli break na 3:2 i choć w gemie szóstym bronili jednego break-pointa, wypracowanej przewagi już nie roztrwonili, w 38 minut wygrywając drugi set piątkowego meczu 6:4 i doprowadzając do rozstrzygającego seta trzeciego.
Decydujący set trzeci był chyba najmniej ciekawy, a szalenie emocjonujący stał się dopiero w ostatnim jak się okazało gemie meczu, w którym każda wymiana miała kluczowe znaczenie dla losów seta i zarazem całego meczu.
Duet brytyjsko-polski już w gemie rozpoczynającym zmagania w rozstrzygającą partię meczu zdobył break i jak się okazało był to kluczowy moment meczu gdyż prowadzenia Luke Johnson i Jan Zieliński już nie oddali.
Od gema ósmego do dziewiątego na korcie nie działo się w zasadzie nic ciekawego, gdyż obie pary błyskawicznie wygrywały własne gemy serwisowe.
Tak w rozstrzygającym secie zrobiło się 5:4 dla pary Luke Johnson/Jan Zieliński, która za moment miała do dyspozycji serwis, żeby zwycięsko zamknąć pojedynek. Zarazem dla duetu Ray Ho/Hendrik Jebens była to już ostatnia szansa, by odrobić stratę podania i pozostać w meczu.
Duetowi brytyjsko-polskiemu rywalizacja w tym gemie nie układała się zbyt dobrze. Para tajwańsko-niemiecka wygrywała 30:0, a następnie przy prowadzeniu 40:30 miała pierwszą okazję na niezbędnego dla niej breaka. Brytyjczyk i Polak obronili tego break-pointa, obronili również dwa następne, by wreszcie po 11 wymianie tego gema wypracować piłkę meczową, którą od razu wykorzystali
Luke Johnson i Jan Zieliński pokonali ostatecznie parą Ray Ho/Hendrik Jebens 6:7 (6), 6:4, 6:4 po 129 minutach zmagań i są w 1/8 finału gry podwójnej mężczyzn wielkoszlemowego Australian Open 2026.
Kolejnymi rywalami Pavlasek i Smith
W trzeciej rundzie, w meczu o awans do ćwierćfinału, Luke Johnson i Jan Zieliński zmierzą się z duetem czesko-australijskim Adam Pavlasek/John-Patrick Smith.
Dodajmy, że jak na razie w turnieju gry podwójnej mężczyzn nie brakuje niespodzianek. Już w pierwszej rundzie odpadła m.in. najwyżej rozstawiona najlepsza para deblowa sezonu 2025 w męskim tenisie Brytyjczycy Julian Cash i Lloyd Glasspool, a także finaliści dwóch poprzednich edycji Australian Open Włosi Simone Bolelli/Andrea Vavassori, którzy mogło być przeciwnikami pary Luke Johnson/Jan Zieliński, ake ulegli duetowi Ray Ho/Hendrik Jebens.
Mistrzowie Australian Open 2024 zagrają w grze mieszanej
Dodajmy, że Jan Zieliński, podczas Australian Open 2026, zaprezentuje się także w turnieju gry mieszanej w parze z Hsieh Su-wei (Chińskie Tajpej). Para Hsieh Su-wei/Jan Zieliński, mistrzowie Australian Open 2024 (oraz Wimbledonu 2024) w pierwszej rundzie (1/16 finału) zmierzą się z duetem Irina Chromaczowa/Christian Harrison (tenisistka rosyjska/USA). Na zwycięzców czeka już w 1/8 finału rozstawiony z numerem ósmym duet słowacko-brytyjski Tereza Mihalikova/Lloyd Glasspool, który w pierwszej rundzie, po zwycięstwie 6:4, 6:1, wyeliminował parę australijską Madison Inglis/Jason Kubler.
Odnośnie miksta padać jeszcze możemy, że już w pierwszej rundzie została wyeliminowana najwyżej rozstawiona para włoska Sara Errani/Andrea Vavassori pokonana przez duet niemiecko-francuski Laura Siegemund/Edouard Roger-Vasselin (4:6, 4:6). Niemka i Francuz w drugiej rundzie zmierzą się z broniącą tytułu parą australijską Olivia Gadecki/John Peers.
Krzysztof Maciejewski

