WTA Finals 2023. W Cancun deszcz przerwał mecz Rybakina – Sabalenka

Mecz Aryny Sabalenki z Eleną Rybakiną zostanie dokończony w piątek wieczorem polskiego czasu. Fot. WTA Finals 2023/WTA Tour

Znamy już część rozstrzygnięć podczas odbywającego się w meksykańskim kurorcie Cancun turnieju GNP Seguros WTA Finals Cancun 2023, zamykającego sezon WTA Tour 2023 w tenisie kobiet. W piątym dniu rywalizacji, nie udało się jednak z powodu opadów deszczu zakończyć rozgrywek w grze pojedynczej w grupie Niebieskiej – Bacalar. Mecz Aryna SabalenkaElena Rybakina decydujący o tym, która z nich znajdzie się w półfinale został przerwany przy wyniku 6:2, 3:5 przed gemem serwisowym Rybakiny, która jest blisko doprowadzenia do remisu 1:1 w setach i rozstrzygającego seta trzeciego (awans z pierwszego miejsca już po drugiej serii spotkań zapewniony miała Amerykanka Jessica Pegula). W grze podwójnej w półfinale są już pary: Sturm Hunter/Elisse Mertens oraz Gabriela Dabrowski/Erin Routliffe.

Tenisistki mokły, marzły, a mecz był trzykrotnie przerywany. Grafika Tenis Magazyn
Tenisistki mokły, marzły, a mecz był trzykrotnie przerywany. Grafika Tenis Magazyn

Pogoda rozdaje karty

Głównym wydarzeniem dnia był oczywiście mecz liderki rankingu WTA, białoruskiej tenisistki Aryny Sabalenki z reprezentująca Kazachstan Eleną Rybakiną, decydujący o tym, która z tych tenisistek, z drugiej pozycji w grupie Niebieskiej – Bacalar awansuje do półfinału. W czwartek się tego nie dowiedzieliśmy, gdyż spotkanie zostało z powodu opadów deszczu przerwane.

Aryna Sabalenka, od bardzo mocnego uderzenia rozpoczęła bardzo ważny mecz, już w gemie rozpoczynającym zmagania tenisistek zdobywając break. Co równie ważne, urodzona w Mińsku 25-letnia tenisistka na tym nie poprzestała i po kolejnym breaku w gemie piątym prowadziła 4:1. Sabalenka zdążyła jeszcze podwyższyć wynik na 5:1, po czym…. mecz został przerwany z powodu opadów deszczu, przy wyniku 15:15 w gemie serwisowym Rybakiny.

Aryna Sabalenka i Elena Rybakina nie miały do pogody tyle szczęścia, co podczas spotkania rozegranego wcześniej Jessica Pegula i Maria Sakkari. których pojedynek z powodu deszczu został na początku drugiego seta przerwany  na bardzo krótko. W meczu Sabalenki z Rybakina przerwa trwała zdecydowanie dłużej.

Po powrocie zawodniczek do gry mecz był już zupełnie inny, znacznie bardziej wyrównany. W 10 gemie seta otwarcia Elena Rybakina po obronie dwóch piłek setowych jeszcze trochę przedłużyła zmagania, ale Aryna Sabalenka już w następnym gemie, przy własnym serwisie zamknęła set pewną wygraną 6:2.

Pojedynek ma zostać dokończony w piątek

W secie drugim Rybakina zaczęła grać zdecydowanie lepiej.

Jeszcze ważniejsze było jednak to, że zupełnie inny, wyrównany był już set drugi. Przez kilka minut, kiedy po obronie break-pointa w gemie drugim, już w następnym gemie Aryna Sabalenka zdobyła break wydawało się, że liderka światowego rankingu tenisistek ponownie zdominuje rywalkę, ale Elena Rybakina, która w sezonie 2023 ma korzystny bilans meczów z Sabalenką pokazała charakter. Mistrzyni Wimbledonu 2023 natychmiast odrobiła stratę, po czym obroniła break-point i szanse w secie pozostały równe Szala zwycięstwa w drugiej partii zaczęła przechylać się w stronę tenisistki reprezentującej Kazachstan, gdyż to Elena Rybakina zdobyła w gemie dziewiątym przełamanie na 5:4. Turniejowej “czwórce” nie było jednak zakończyć seta zwycięstwem. doprowadzeniem w meczu do wyrównania. Na przeszkodzie stanął deszcz, gdyż przed gemem dziesiątym gra ponownie została przerwana i po raz trzeci wznowić się jej już w czwartek nie dało.

Tenisistki mają powrócić do gry w piątkowy wieczór o godzinie 20.30 czasu polskiego.

Iga Świątek kontra Ons Jabeur

Po tym spotkaniu zaplanowany jest najpierw mecz ostatniej kolejki spotkań w grupie Różowej – Chetumal Coco Cori GauffMarketa Vondrousova, a jako kolejny – ostatni grupowy mecz Igi Świątek z Tunezyjką Ons Jabeur. Zadaniem Polki jest zapewnienie sobie pierwszej lokaty w grupie Różowej – Chetumal, by wciąż kwestia powrotu na fotel liderki światowego rankingu pozostawała w rękach Polki. Iga Świątek przed rozpoczęciem swojego pojedynku, będzie już wiedziała, czego minimum potrzebuje…

W piątek powinna zostać zakończona grupowa faza zmagań w turnieju GNP Seguros WTA Finals Cancun 2023, aby w sobotę mogły się odbyć spotkania półfinałowe.

W meczu o prestiż i punkty Pegula lepsza od Sakkari

Trzy mecze w grupie i trzy zwycięstwa Amerykanki Jess Peguli w grupie Niebieskiej - Bacalar. Fot. WTA Finals 2023/WTA Tour
Trzy mecze w grupie i trzy zwycięstwa Amerykanki Jess Peguli w grupie Niebieskiej – Bacalar. Fot. WTA Finals 2023/WTA Tour

Wcześniej, w spotkaniu wyłącznie o prestiż i większa liczbę punktów rankingowych, bez znaczenia dla układu tabeli, pewna już awansu do półfinału z pierwszej pozycji w grupie Niebieskiej – Bacalar Amerykanka Jessica Pegula, pewnie pokonała najsłabszą w grupie Greczynkę Marię Sakkari, w dwóch setach 6:3, 6:2. Jessica Pegula, turniejowa piątka, zakończyła występy grupowe z kompletem trzech zwycięstw. Maria Sakkari, turniejowa ósemka, która miała być w Cancun pierwszą rezerwową, a pełnoprawną uczestniczką turnieju została zastępując kontuzjowaną Czeszkę Karolinę Muchową, zajęła w grupie ostatnią pozycje, ponosząc trzy porażki i nie wygrywając w Cancun nawet seta.

W czwartkowym meczu z Marią Sakkari Jessica Pegula nie ustrzegła się błędów, ale zwycięstwo odniosła bardzo pewnie. Amerykanka rozpoczęła spotkanie od breaka i chociaż Greczynka od razu odpowiedziała re-breakiem wyrównując na 1:1, cztery następne gemy, w tym na 2:1 oraz 4:1 przy podaniu Sakkari wygrała Pegula i prowadzenia do końca seta już nie oddala.

Wprawdzie amerykańska tenisistka serwują po raz pierwszy po zwycięstwo w secie przy prowadzeniu 5:2, po raz drugi w meczu nie utrzymała podania, ale już w kolejnym gemie zdobyła czwarte w meczu przełamanie, po 38 minutach i wykorzystaniu trzeciej piłki setowej wygrywając seta otwarcia 6:3.

W drugiej odsłonie meczu przewaga 29-letniej tenisistki urodzonej w Buffalo była jeszcze wyraźniejsza. Jessica Pegula już po czterech gemach prowadziła 4:0 z przewagą dwóch breaków zdobytych w gemach drugim i czwartym i bez problemów zwycięsko zakończyła spotkanie. Jeden break zdobyty przez Marię Sakkari na 4:1 niczego nie zmienił, zwłaszcza, że broniąc się przed porażka w dwóch setach, Greczynka po raz trzeci w drugiej partii meczu, a już po raz siódmy w meczu nie utrzymała serwisu przegrywając drugą partię pojedynku 2:6 i cały trwający 80 minut mecz w dwóch setach 3:6, 2;6.

Przeciwniczkę w półfinale Jessica Pegula pozna w piątek, kiedy zakończą się rozgrywki w grupie Różowej – Chetumal będzie nią tenisistka, która  zajmie w grupie Różowej – Chetumal drugą lokatę.

Dodać jedynie wypada, że na początku drugiej partii meczu Sakkari – Pegula, jeszcze przed zakończeniem pierwszego gema, spotkanie zostało na krótko przerwane z powodu opadów deszczu.

Znamy połowę półfinalistek w grze podwójnej

W Cancun oczywiście trwa również rywalizacja w grze podwójnej. Znamy już połowę par, które wystąpią w półfinale.

W czwartek, jeszcze przed meczami gry pojedynczej, rozegrano dwa spotkania w Maya Ka’an Group. Na początek para japońska Shuko Aoyama/Ena Shibahara zmierzyła się z duetem amerykańsko-australijskim Nicole Melichar Martinez/Ellen Perez. Dla Japonek był to ostatni mecz grupowy podczas imprezy w Cancun, dla ich rywalek dopiero drugi. Rozstawione z numerem trzecim Shuko Aoyama i Ena Shibahara, które rozpoczęły turniej od zwycięstwa z parą Desirae Krawczyk/Demi Schuurs (USA/Holandia), poniosły drugą porażkę przegrywając z najniżej notowanymi w turnieju rywalkami 6:4, 2:6, 6-10 i znacznie zmniejszyły swoje szanse na awans do półfinału. Japonki muszą teraz liczyć, że w spotkaniu piątkowym, które zamknie rywalizację w Maya Ka’an Group, NIcole Melichar Martinez i Ellen Perez ulegną duetowi. Krawczyk/Schuurs, grającemu już tylko o honorowe pożegnanie z imprezą.   

W drugim czwartkowym meczu tej grupy, rozstawiona z numerem drugim para australijsko-belgijska Storm Hunter/Elise Mertens, pokonała amerykańsko-holenderski duet Desirae Krawczyk/Demi Schuurs 6:2, 6:3. Australijka i Belgijka z kompletem trzech zwycięstw w Maya Ka’an Group, z pierwszej pozycji w grupie, zameldowały się  się w półfinale. Z kolei Amerykanka i Holenderka, chociaż pozostał im jeszcze do rozegrania piątkowy mecz z duetem Nicole Melichar Martinez/Ellen Perez, ponosząc drugą porażkę w dwóch setach, definitywnie straciły szanse, by znaleźć się w najlepszej czwórce GNP Seguros WTA Finals Cancun 2023. Nie pomoże nawet dwusetowa  wygrana. Ewentualne zwycięstwo pary Desirae Krawczyk/Demi Schuurs w piątkowym spotkaniu sprawi jednak, że oprócz pary Storm Hunter/Elise Mertens awans z tej grupy uzyskają, mino dwóch przegranych meczów grupowych, Shuko Aoymama i Ena Shibahara.

W Mahahual Group, już po spotkaniach gry pojedynczej miał się w czwartek odbyć mecz Cori Coco Gauff/Jessica Pegula (USA) – Laura Siegemund/Wiera Zwonariowa (Niemcy/tenisistka rosyjska). Do9 tego/ meczu już nie doszło i będzie musiał odbyć się w piątek. 

Po dwóch seriach meczów liderkami grupy są mistrzynie US Open 2023 Gabriela Dabrowski i Erin Routliffe z dwoma zwycięstwami na koncie (bilans setów 4:0), które   wyprzedzają parę Siegemund/Zwonariowa – jedno zwycięstwo, jedna porażka (sety 2:3), Barborę Krejcikovą i Katerinę Siniakovą – zwycięstwo i porażka (sety 3:3) oraz duet Gauff/Pegula – dwie porażki (sety 1:4).

W tej grupie może wydarzyć się jeszcze wszystko. Mecze ostatniej serii grupowej: Dabrowski/Routliffe – Krejcikova/Siniakova; Siegemund/Zwonariowa – Gauff/Pegula, szanse zachowała każda z pr, przy czym nic nie odbierze awansu (niekoniecznie z pierwszego miejsca) parze Gabriela Dąbrowski/Erin Rautliffe.

Obu tylko pogoda okazała się tym razem łaskawa…

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy