Do polskiego pojedynku dojdzie w drugiej rundzie prestiżowego turnieju rangi WTA 1000 na twardych kortach w Miami. Spotkają się w nim Magda Linette (AZS Poznań) z trzecią w rankingu tenisistek Igą Świątek, która jako rozstawiona z numerem drugim w drabince miała na otwarcie wolny los. Natomiast poznanianka, obecnie 50. na świecie, pokonała w środę 2:6, 6:2, 6:0 sklasyfikowaną na 60. pozycji Francuzkę Varvarę Grachevą.
Spotkanie to rozpoczęło się od pewnie utrzymanego podania przez Grachevą, która już w drugim gemie wypracowała aż trzy szanse na przełamanie serwisu rywalki. Ale je zmarnowała, więc zrobiło się 1:1.
Po tym nastąpiła seria czterech wygranych gemów przez Francuzkę, która była bardziej precyzyjna i regularna w wymianach z głębi kortu. Wywalczyła breaki w czwartym i szóstym gemie wykorzystując za każdym razem pojedyncze okazje.
Dzięki temu objęła prowadzenie 5:1 i wtedy nieoczekiwanie straciła swój serwis. Ale zanim do tego doszło odskoczyła na 40-15, jednak wypuściła z rąk dwie kolejne piłki setowe. Rozstrzygnęła losy pierwszej partii wynikiem 6:2 przy trzecim setbolu, po raz trzeci w meczu przełamując podanie Polki.
Tę część spotkania należy odkreślić grubą kreską, ponieważ w drugim secie do głosu doszła Linette. I zrobiła to efektownie już na otwarcie wypracowując najpierw dwa break pointy przy 40-15, ale skuteczna była przy trzecim. Po nim bez straty punktu wygrała swojego gema na 2:0.
Poznanianka poszła za ciosem i ponownie zapisała na swoim koncie breaka na 3:0, tym razem po grze na przewagi, ale również przy trzeciej sposobności. Gracheva na chwilę tylko ją zastopowała, przełamując w czwartym gemie i to do zera.
Jednak to w niczym nie wytrąciło z rytmu Magdy, która zrewanżowała się rywalce breakiem. Następnie odskoczyła na 5:1, wychodząc obronną ręką ze stanu 15-40 i rozstrzygając losy gema przy trzeciej przewadze.
Potem obie tenisistki pewnie wygrywały serwisy, a Linette wyrównała stan w meczu na 1:1 wykorzystując pierwszą piłkę setową (6:2).
Szybko okazało się, ze był to początek zwycięskiej serii siedmiu wygranych gemów, w których nie dała przeciwniczce ani jednej okazji do przełamania. Sama uczyniła to trzykrotnie w nieparzystych gemach.
W sumie w decydującym secie Magda wypracowała aż dziewięć break pointów. W pierwszym i piątym gemie udało jej się wykorzystać drugą okazję, a w trzecim dopiero piątą. Jednak jej dominacja na korcie nie podlegała dyskusji, a awans do drugiej rundy przypieczętowała efektownie, przy pierwszym z trzech meczboli przy własnym podaniu, po dwóch godzinach i 44 minutach gry.
Tenisistki te trafiły na siebie po raz piąty, a czwarte zwycięstwo odniosła w tej konfrontacji Linette, w tym na twardych kortach trzecie. Na nawierzchni ziemnej mają bilans 1-1.
Teraz na drodze poznanianki stanie numer trzy na świecie – Świątek, której uległa w ich jedynym jak dotychczas spotkaniu na twardym korcie w Pekinie w 2023 roku. Iga wygrała wówczas 6:1, 6:1.
W Miami, w głównej drabince w grze pojedynczej, rywalizuje jeszcze Magdalena Fręch (KS Górnik Bytom), która obecnie walczy na korcie z Amerykanką McCartney Kessler.
Magda Linette zagra znowu w reprezentacji Polski
Linette będzie liderką reprezentacji Polski w Billie Jean King Cup, która w dniach 10-11 kwietnia na korcie ziemnym w Prezero Arenie Gliwice spotka się z zespołem Ukrainy. Stawką dwudniowej rywalizacji będzie awans do wrześniowego turnieju BJK Cup Final w chińskim Shenzhen, gdzie wystąpi osiem najlepszych drużyn narodowych świata.
Oprócz Magdy w składzie wybranym przez kapitana Dawida Celta i trenera kadry Macieja Domkę znalazły się też: Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa i Linda Klimovicova (wszystkie BKT Advantage Bielsko-Biała). Bilety na to wydarzenie można nabywać: TUTAJ
Tristand

