Sklasyfikowana na 49. pozycji w rankingu WTA Magda Linette (AZS Poznań) wystąpi w roli liderki reprezentacji Polski w meczu z Ukrainą w ramach kwalifikacji w elicie Billie Jean King Cup. Oprócz poznanianki w składzie drużyny zgłoszonym na dwudniowe spotkanie w Prezero Arena Gliwice (10-11 kwietnia) znalazły się również: 134. w klasyfikacji Maja Chwalińska, 143. Linda Klimovicova i 146. Katarzyna Kawa (wszystkie BKT Advantage Bielsko-Biała). Rywalki poprowadzi w tym spotkaniu dziewiąta tenisistka świata Elena Switolina, a dołączy do niej 28. w rankingu Marta Kostjuk.
Zapowiadają się więc emocje godne rywalizacji w „The World Cup of Tennis”. Zwyciężczynie meczu w Gliwicach powalczą we wrześniu bezpośrednio o trofeum w gronie ośmiu najlepszych drużyn świata w BJK Cup Finals w chińskim Shenzhen.

W oficjalnym składzie powołanym przez kapitana Dawida Celta i trenera reprezentacji Polski Macieja Domkę pozostało jedno wolne miejsce do obsadzenia w późniejszym terminie.

Natomiast reprezentacja Ukrainy od razu odsłoniła wszystkie karty ogłaszając pięć nazwisk w terminie wskazanym przez regulamin Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF). Oprócz Switoliny (nr 9. w WTA w singlu i Kostjuk (28.) – której indywidualnymi trenerkami są Polki Sandra Zaniewska i Jolanta Rusin – w spotkaniu wezmą udział: Oleksandra Olijnikowa (73. w) oraz świetne deblistki, siostry Ljudmiła (28. w WTA w deblu) i Nadija (66. WTA w deblu) Kiczenok.
Poza Olijnikową, pozostałe cztery zawodniczki wywalczyły w kwietniu 2025 roku historyczny pierwszy dla Ukrainy awans do BJK Cup Finals. Na korcie ziemnym w Radomskim Centrum Sportu pokonały Polskę 3:0 i Szwajcarię 2:1. Natomiast w Shenzhen osiągnęły półfinał, w którym uległy 1:2 Włoszkom, późniejszym triumfatorkom „The World Cup of Tennis”.

Linette od kilku sezonów jest jednym z głównych filarów reprezentacji Polski prowadzonej przez duet Celt-Domka. Poprzednio wystąpiła przed rokiem w kwietniu w Radomiu. Pomimo nasilających się objawów przeziębienia w pierwszym dniu i zdobyła punkt w singlu ze Szwajcarią (3:0). Dzień później zdrowie nie pozwoliło jej już na grę przeciwko Ukrainkom (0:3).
– Cieszę się z powołania do reprezentacji, bo lubię grać w drużynie i całą atmosferę jaka temu towarzyszy. Czuję pewien niedosyt z poprzedniego występu, bo moje plany w Radomiu pokrzyżowała infekcja dróg oddechowych. Nie byłam wtedy na siłach, żeby zagrać przeciwko Ukrainkom, ale będę miała do tego okazję już za miesiąc w Gliwicach. I nie mogę się tego doczekać. Tym bardziej, że ze względu na mój wysoki ranking praktycznie nie mam okazji do występów przed polską widownią. Przed nami trudne spotkanie, rywalki zapowiadają bardzo mocny skład, więc doping kilkunastotysięcznych trybun będzie naszej drużynie bardzo potrzebny – powiedziała „Tenis Magazynowi” Linette.

Magda obecnie przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie przygotowuje się do występu w turnieju WTA 1000 w Miami. Natomiast Kawa i Chwalińska startują w Antalyi w cyklu turniejów rangi WTA 125. W tureckim kurorcie nadmorskim Kasia – prowadzona przez trenera Macieja Domkę – w ubiegłym tygodniu dotarła do półfinału w singlu, a w piątek powalczy w ćwierćfinale. Natomiast Maja odpadła w czwartek w drugiej rundzie (1/8 finału), ale awansowała do 1/2 finału w grze podwójnej, w parze z Czeszką Jessiką Maleckovą.
W Radomiu oprócz Magdy w drużynie zagrały też Chwalińska, Kawa i Martyna Kubka (WKT Mera Warszawa). Dla odmiany w listopadowym turnieju eliminacyjnym BJK Cup w Arenie Gorzów wystąpiły obok Kasi i Martyny Iga Świątek (wygrała dwa mecze w singlu) oraz debiutująca a kadrze Klimovicova (zdobyła po jednym punkcie w singlu i deblu). Polki w Gorzowie Wielkopolskim ograły zespoły Nowej Zelandii i Rumunii po 3:0 i zapewniły sobie prawo startu w kwietniowych kwalifikacjach.

Losowanie drabinki wyłoniło mecz Ukraina – Polska, więc jego gospodarzem miała być drużyna ukraińska. Jednak ze względu na toczącą się wojnę federacja tego kraju porozumiała się z polskim Związkiem Tenisowym i oddała prawo do organizacji spotkania. Miejscem rywalizacji będzie nowoczesna Prezero Arena Gliwice, na której trybunach może zasiąść prawie 13 tysięcy osób.
– Zawsze chciałem, aby w naszej Arenie pojawił się wielki tenis. Nie tylko dlatego, że to piękna dyscyplina, ale przede wszystkim, bo sam byłem zawodowym tenisistą. Jesteśmy przekonani, że nowoczesna infrastruktura oraz doświadczenie organizacyjne pozwolą stworzyć znakomite warunki zarówno dla zawodniczek, jak i kibiców – powiedział prezes PreZero Areny Gliwice Marcin Gawron, wielokrotny mistrz Polski.

W piątek 10 kwietnia o godzinie 16.00 rozpocznie się pierwszy z dwóch singlowych meczów zaplanowanych w pierwszym dniu. Natomiast w sobotę (11. kwietnia) o godz. 12.00 nastąpi wznowienie rywalizacji pojedynkiem w grze podwójnej, a po niej odbędą się dwa mecze w grze pojedynczej. Albo przynajmniej jeden, jeśli po deblu któryś z zespołów będzie prowadził 3:0.
Bilety można nabywać na: https://www.ebilet.pl/sport/tenis/billie-jean-king-cup?partner=polskizwiazektenisowy
Gospodarzem Meczu jest Miasto Gliwice. Partnerami Reprezentacji Polski są Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz LOTTO. Partnerami Głównymi Meczu są Województwo Śląskie, Metropolia Górnośląsko-Zagłębiowska, T-Mobile, a Oficjalnym Dostawcą – JOMA.
Tristand

