Magdalena Fręch (37. WTA), druga obecnie polska tenisistka w rankingu światowym w grze pojedynczej, na pierwszej rundzie (1/64 finału) zakończyła udział w prestiżowym turnieju Miami Open 2026 nazywanym szóstą lewą Wielkiego Szlema, we wtorek wieczorem 17 marca 2026 w pierwszej rundzie gry pojedynczej kobiet Miami Open 2026, mimo zwycięstwa w secie otwarcia, przegrywając w trzech setach 6:2, 4:6, 2:6 z niżej notowaną w światowym rankingu Amerykanką, Maccartney Kessler (51. WTA).
Mecz od początku był wyrównany, a poszczególne gemy w secie otwarcia , choć bez break-pointów zacięte. Tak było jednak tylko do rezultatu 2:2. W gemie piątym Magdalena Fręch już pewniej utrzymała podanie przegrywając tylko jedną akcję, a w gemie szóstym notowana w rankingu o 14 pozycji wyżej Polka przełamała serwis Amerykanki podwyższając prowadzenie na 4:2 i wypracowanej przewagi już nie roztrwoniła. Maccartney Kessler podjęła jeszcze walkę, kolejny gem był najdłuższy w całej pierwszej partii pojedynku, ale tenisistka amerykańska nie zdołała wypracować nawet jednego break pointa i po utrzymaniu podania – przy wyniki 5:2 – 28-letnia urodzona w Łodzi tenisistka KS Górnik Bytom potrzebowała już tylko jednego wygranego gema, by zapisać set otwarcia na swoim koncie.
Podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego w drodze po zwycięstwo w pierwszej partii pojedynku już się nie zatrzymała. W gemie ósmym Polka po raz drugi w meczu przełamała serwis rywalki, po 35 minutach zmagań zamykając set otwarcia zwycięstwem 6:2.
Druga odsłona meczu zaczęła się identycznie jak pierwsza od czterech gemów wygranych pewnie przez zawodniczki serwujące, a wygrywając przy własnym serwisie drugi gem drugiego seta. Amerykanka przerwała serie pięciu gemów przegranych z rzędu zapoczątkowaną w piątym gemie seta otwarcia..
Po pięciu gemach, po których Polka zgodnie z regułą własnego serwisu prowadziła 3:2 powtórka z seta otwarcia się jednak zakończyła, a w dalszej fazie seta drugiego skuteczniejsza okazała się Amerykanka. Kluczowy dla losów drugiej partii pojedynku był gem siódmy, w którym Magdalena Fręch straciła serwis. Maccartney Kessler objęła wówczas w secie drugim prowadzenie 4:3 z przewagą breaka, a że do końca partii obie tenisistki utrzymały podanie, trwający 41 minut set drugi wygrała 6:4 Maccartney Kessler, doprowadzając w meczu do remisu 1:1 w setach, więc do wyłonienia zwyciężczyni niezbędny był set trzeci.
Rozstrzygająca odsłona meczu, najkrótsza ze wszystkich, trwająca tylko 31 minut, należała już zdecydowanie do Mccartney Kessler. Polka, która także set trzeci, tak jak pierwszy i drugi zaczynała własnym gemem serwisowym, zgodnie z regułą własnego serwisu prowadziła 2:1, ale od tego momentu nie wygrała już żadnego gema przegrywając pięć gemów z rzędu, w tym gem piąty oraz siódmy mając do dyspozycji serwis i po porażce 6:2, 4:6, 2:6 pożegnała się z turniejem w Miami o randze WTA 1000, jedną z ważniejszych imprez w tenisowym kalendarzu.
Defense that's out of this world 🌎
— wta (@WTA) March 17, 2026
McCartney Kessler rallies back from a set down to defeat Frech in three sets, 2-6, 6-4, 6-2!#MiamiOpen pic.twitter.com/HiAGiAhtGn
Jeden dobry set to było zbyt mało, by Magdalena Fręch zameldowała się w 1/32 finału gry pojedynczej kobiet Miami Open 2026. Z pewnością nie tak miał w wykonaniu Magdaleny Fręch wyglądać występ w prestiżowej imprezie na Florydzie.
Trzysetowy mecz trwał godzinę i 47 minut.
W drugiej rundzie przeciwniczką Maccartney Kessler będzie w czwartek 19 marca z rozstawioną z numerem ósmym rosyjska tenisistka Mirra Andriejewa, obecnie zamykająca TOP 10 singlowego rankingu WTA.
Magdalena Fręch odpadając już w pierwszej rundzie, nie powtórzyła nawet wyniku z Miami Open 2025, w którym też przegrała wprawdzie pierwszy mecz, ale wówczas – jako zawodniczka rozstawiona – zaczynała udział w turnieju w Miami od rundy drugiej.
Krzysztof Maciejewski

