Za nami trzeci dzień rozgrywanego w Australii turnieju United Cup 2026, pierwszej w sezonie 2026 imprezy tenisowej. To jedyna w kalendarzu impreza z udziałem reprezentacji narodowych wspólnych dla tenisistek i tenisistów. Trofeum broni reprezentacja USA.W niedzielę 4 stycznia odbyły się kolejne cztery spotkania fazy grupowej: Niemcy – Holandia (grupa F, Sydney); Wielka Brytania – Japonia (grupa E, Perth); Kanada – Chiny (grupa B, Sydney) oraz Włochy – Szwajcaria (grupa C, Perth). Nas najbardziej interesowało spotkanie Niemcy – Holandia, zmierzyli się w nim bowiem grupowi rywale reprezentacji Polski. Reprezentacja Niemiec, triumfator United Cup 2024, wygrała łatwiej niż można się było spodziewać 3:0. Oprócz reprezentacji Niemiec w niedzielę swoje spotkania wygrały drużyny Wielkiej Brytanii, Kanady oraz Szwajcarii. Helweci, którzy wygrali drugi pojedynek grupowy (wcześniej pokonali drużynę Francji), jako pierwsi zapewnili już sobie awans do ćwierćfinału.
Niemcy – Holandia 3:0
Spotkanie Niemcy – Holandia rozpoczęło się meczem gry pojedynczej w którym zmierzyły się Niemka Eva Lys (40. WTA) oraz Holenderka Suzan Lamens (89. WTA). Niemka zwyciężyła w dwóch setach 6:2, 6:2 po godzinie i 39 minutach, choć trzeba podkreślić, że wynik nie do kończ oddaje zaciętość zmagań. Niemka okazała się znacznie skuteczniejsza w kluczowych akcjach i stąd tak wysoki rezultat.
W secie otwarcia tylko w pierwszym gemie wygranym przez Evę Lys nie było break-pointów, choć i w nim to Suzan Lamens prowadziła 30:15, a tylko we wspomnianym gemie pierwszym oraz w siódmym zwyciężała tenisistka serwująca, konkretnie Eva Lys. Suzan Lamens dwukrotnie po stracie podania natychmiast odpowiadała powrotnym przełamaniem serwisu rywalki, ale od stanu 3:2 gemy wygrywała już tylko tenisistka niemiecka.
W drugiej partii meczu break-pointy mieliśmy w pięciu z ośmiu rozegranych gemów, ale tym razem Holenderka mimo okazji w gemach pierwszym i siódmym nie zdołała już przełamać serwisu przeciwniczki, sama zaś dwukrotnie straciła podanie, przegrywając tę partię tak jak pierwszą 2:6 i cały mecz 2:6, 2:6.
Eva Lys zapewniła reprezentacji Niemiec prowadzenie w spotkaniu z Holandią 1:0, natomiast zwycięstwo drużynie niemieckiej już po meczach singlowych, zagwarantował trzeci w światowym rankingu tenisistów Alexnder Zverev pokonując 7:5, 6:0 nieobliczalnego Holendra Tallona Griekspoora (26. WTA). W tym meczu wyrównany był tylko set otwarcia. Przez 11 gemów obaj tenisiści pewnie wygrywali własne gemy serwisowe i wszystko wskazywało, że do rozstrzygnięcia niezbędne będzie tie-break. Rozgrywka tie-breakowa nie była jednak potrzebna, bowiem Tallona Griekspoora, serwującego w gemie 12., by do tie-breaka doprowadzić, dopadła jakaś niemoc, Holender stracił podanie na sucho w efekcie przegrywając set otwarcia 5:7, a co gorsza już się po tej wpadce nie podniósł.
W drugiej partii Tallon Griekspoor nie wygrał nawet gema honorowego przegrywając 0:6 i po 70 minutach zmagań opuścił kort pokonany 5:7, 0:6. Pierwszy set meczu trwał 42 minuty, drugi już tylko 28 minut.
Fine form from Zverev 👍
— United Cup (@UnitedCupTennis) January 4, 2026
He seals the tie for Germany over Netherlands. pic.twitter.com/TfuURpnFPq
Końcowy wynik – 3:0 dla reprezentacji Niemiec – został ustalony po meczu gry mieszanej, w którym para niemiecka Laura Siegemund/Alexander Zverev, także w dwóch setach, wygrała 6:3, 6:2 z duetem holenderskim Demi Shuurs/Tallon Griekspoor.
Pierwszy mecz Polaków w poniedziałek
Było to pierwsze spotkanie grupy F, w której jest również reprezentacja. Polski. Biało-Czerwoni swój pierwszy pojedynek rozegrają w poniedziałek 5 stycznia 2026 w Sydney z drużyną Niemiec. Początek spotkania i godzinie 7.30 obowiązującego w Polsce czasu środkowoeuropejskiego zimowego.
Jako pierwsi na korcie Ken Rosevall Arena pojawią się zapewne Hubert Hurkacz oraz Alexander Zverev.
Po zakończeniu meczu mężczyzn rozegrany zostanie mecz gry pojedynczej kobiet, w którym rywalką Igi Świątek, wiceliderki światowego rankingu tenisistek będzie Eva Lys.
Spotkanie zamknie gra mieszana, w której ze strony polskiej wystąpią chyba Iga Świątek i Hubert Hurkacz, natomiast ze strony niemieckiej Laura Siegemund i Alexander Zverev.
Już teraz, po zwycięstwie reprezentacji Niemiec na Holandią – i to 3:0 bez straty seta – wiadomo, że reprezentacja Polski, chcąc wyjść z grupy – musi poniedziałkowe spotkanie wygrać. Choć Iga Świątek zapowiada, że Biało-Czerwoni, finaliści United Cup 2024 oraz United Cup 2025 chcą tym razem triumfować w imprezie – dyspozycja zaprezentowana w niedzielę przez reprezentantów Niemiec pokazuje, że reprezentacji Polski o wygraną może być bardzo trudno. Tak naprawdę faworytką swojego meczu będzie tylko Iga Świątek.
Kanada – Chiny 3:0
W innym niedzielnym spotkaniu w Sydney, w grupie B reprezentacja Kanady wygrała 3:0 z drużyną Chin.
W pierwszym pojedynku Victoria Mboko (18. WTA) miała początkowo dużo problemów z klasyfikowaną 150 miejsc niżej w światowym rankingu Zhu Lin, ale po przegraniu pierwszego seta odwróciła przebieg wydarzeń na korcie, z każdą minutą coraz bardziej dominowała, wygrywając ostatecznie po 100 minutach zmagań 2:6, 6:2, 6:0.
Zwycięstwo Kanadyjczykom zapewnił Felix Auger-Aliassime. Rywalem piątego obecnie w rankingu ATP Kanadyjczyka był przed problemami zdrowotnymi klasyfikowany w światowym rankingu na 31. pozycji Zhang Zhizhen, ale nie dał rady przedłużyć nadziei swojej drużyny na końcowy sukces przegrywając 4:6, 4:6.

Reprezentacja Kanady pokonała ostatecznie drużynę Chin 3:0, po tym jak w grze mieszanej duet kanadyjski Victoria Mboko/Felix Auger-Aliassime zwyciężył 6:1, 6:3 parę chińską You Xioadi/Te Rigele.
The FAA-Mboko duo was just too strong for Team China tonight, winning the mixed doubles match 6-1 6-3 💪#UnitedCup pic.twitter.com/czDWCn9bZe
— United Cup (@UnitedCupTennis) January 4, 2026
Kanadyjczycy po tym zwycięstwie są już bardzo blisko awansu do ćwierćfinału. W grupie B pozostało im jeszcze spotkanie z reprezentacją Belgii, która w pierwszym swoim spotkaniu przegrała z drużyną Chin 1:2. Reprezentacja Kraju Klonowego Liścia awans może odebrać jedynie bardzo mało prawdopodobna porażka z Belgią 0:3.
Chińczycy, którzy zakończyli fazę grupową wygrywając jedno spotkanie i przegrywając jedni z tylko dwoma oraz czterema przegranymi meczami niemal na 100 procent niedzielną porażką pożegnali się z turniejem.
Wielka Brytania – Japonia 2:1
W Perth od zwycięstwa rozpoczęła udział w United Cup 2026 reprezentacja Wielkiej Brytanii pokonując 2:1 reprezentację Japonii. Bardzo ważne zwycięstwo odniósł na początek tego spotkania Billy Harris (128. ATP) wygrywając 7:6 (4), 6:3 z wyżej notowanym Shintaro Mochizukim. Nadzieje ekipy japońskiej przedłużyła wprawdzie podopieczna polskiego trenera Tomasza Wiktorowskiego Naomi Osaka (16. WTA), która pokonała w dwóch setach 7:6 (4), 6:1 znacznie niżej notowaną w światowym rankingu Katie Swan (276. WTA), ale definitywnie wyrzuciła z turnieju reprezentację Japonii porażka w mikście duetu Nao Hibino/Yasutaka Uchiyama, który walczył dzielnie, ale nie sprostał parze brytyjskiej Olivia Nicholls/Neal Skupski przegrywając w trzech setach 5:7, 6:4, 7-10.
Reprezentacja Japonii po drugiej porażce jako pierwsza definitywnie pożegnała się z United Cup 2026.
O awansie do ćwierćfinału z pierwszego miejsca w grupie E zadecyduje spotkanie Grecja – Wielka Brytania. Na razie obie drużyny mają na koncie zwycięstwo z zespołem Japonii.
Szwajcaria – Włochy 2:1
W niedzielę zdecydowanie najwięcej, emocji dostarczyło spotkanie grupy C, w którym w RAC Arena w Perth zmierzyły się reprezentacje Włoch i Szwajcarii. Po niesamowitej rywalizacji 2:1 zwyciężyła reprezentacja Szwajcarii, jako pierwsza meldując się w ćwierćfinale United Cup 2026.
Na prowadzeni zespól Helwetów wyprowadziła Belinda Bencic, która potwierdziła, że znowu jest tenisistką ścisłej czołówki światowej. Tym razem Szwajcarka w dwóch setach pokonała w godzinę i 54 minuty 6:4, 6:3 zawodniczkę TOP 10 światowego rankingu tenisistek, Włoszkę o polskich korzeniach Jasmine Paolini (8. WTA).
Bohaterem spotkania ponownie mógł zostać Stan Wawrinka, ale tym razem słynny tenisista szwajcarski, m. in. trzykrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej mężczyzn, mistrz olimpijski w grze pojedynczej, który w wieku prawie 41 lat (urodziny ma w marcu) i najlepsze lata kariery ma już za sobą, tym razem przegrał po trwającej bez trzech minut trzy godziny batalii z klasyfikowanym w singlowym rankingu ATP na 22 pozycji Flavio Cobollim 4:6, 7:6 (2), 6:7 (4). W tym meczu walka o zwycięstwo trwała do ostatniej wymiany. W tie-breaku rozstrzygającego trzeciego seta Szwajcar przegrywając 2:5 zdobył dwa punkty przy serwisie rywala poprawiając wynik na 4:5 o odrabiając straty, ale następnie mając dwukrotnie serwis do dyspozycji, obie akcke przegrał i zszedł z kortu pokonany. O tym jak zacięty i wyrównany był to mecz najdobitniej świadczy fakt, że najkrótszy z trzech setów set otwarcia trwał 46 minut, druga partia 59 minut, a rozstrzygająca trzecia odsłona meczu ponad godzinę – aż 72 minuty.
Wygrana Wawrinki oznaczałaby już zwycięstwo Szwajcarii w spotkaniu z Włochami, a zarazem awans Helwetów do ćwierćfinału, tak się jednak nie stało i o bardzo ważnym zwycięstwie w spotkaniu decydowała gra mieszana, w której Belinda Bencic i Jakub Paul zmierzyli się z najlepszą chyba obecnie parą mieszaną na świecie Sara Errani/Andrea Vavassori.
Faworytami byli oczywiście reprezentanci Italii, ale para szwajcarska od początku pokazywała, że nie zamierza rezygnować ze sprawienia niespodzianki, a co najistotniejsze sprawiła sensację zwyciężając 7:5, 4:6, 10-7. W rozstrzygającej trzeciej partii rozgrywanej w formule super tie-breaka mniej więcej do półmetka wszystko układało się po myśli faworytów, którzy przewagą mini-breaka prowadzili 4:2. Sara Errani i Andrea Vavassori wygrywali jeszcze 6:5.by od tego momentu przegrać cztery wymiany z rzędu, w tym na 6:8 i 6:9 przy włąsnym podaniu, co oznaczało dwie z rzędu piłki meczowe dla pary szwajcarskiej, na dodatek przy jej serwisie. Pierwszego meczbola Sara Errani i Andrea Vavassori zdołali jeszcze obronić, ale drugiego reprezentanci Szwajcarii już nie zmarnowali.
Rising to the occasion 📈🇨🇭@BelindaBencic and Jakub Paul def. Errani/Vavassori 7-5 4-6 [10-7] to seal the first quarterfinal spot. pic.twitter.com/xp1wz7iPgj
— United Cup (@UnitedCupTennis) January 4, 2026
Ta wygrana miksta Belinda Bencic/Jakub Paul zapewniła reprezentacji Szwajcarii zwycięstwo nad reprezentacją Włoch 2:1 przesądzając zarazem o awansie Helwetów do ćwierćfinału United Cup 2026. To sporego kalibru niespodzianka, jeżeli nie sensacja!
Uważani za jednych z poważniejszych kandydatów zo końcowego triumfu reprezentanci Włoch najprawdopodobniej już po fazie grupowej pożegnają się z turniejem, bowiem nawet zdecydowane zwycięstwo z Francją, nie wystarczy, by awansować jako najlepsza drużyna z drugiej pozycji w grupach rywalizujących w Perth.
Na poniedziałek 5 stycznia zaplanowane zostały kolejne cztery spotkania: Oprócz spotkania Niemcy – Polska to spotkania: Czechy – Norwegia (grupa D, Sydney); USA – Hiszpania (grupa A, Perth), Wielka Brytania – Grecja (grupa E, Perth).
Przypominamy jeszcze, że w Sydney spotkania rozpoczynają się o godzinie 0.30 oraz 7.30 naszego czasu, a w Perth o godzinie 3.00 oraz 10.00 czasu polskiego.
Przypominany także, że United Cup 2026 w Polsce oglądać można w Polsat Sport 1.
Krzysztof Maciejewski

