United Cup 2026. Polska w półfinale! Katarzyna Kawa i Jan Zieliński zdobyli zwycięski punkt

Duet Katarzyna Kawa i Jan Zieliński dał reprezentacji Polski awans do półfinału United Cup. Grafika Tenis Magazyn/Fot. United Cup 2026

Reprezentacja Polski jest jak na razie nie do zatrzymania podczas rozgrywanego w Australii turnieju United Cup 2026, czwartej edycji  jedynej w tenisowym kalendarzu międzynarodowej imprezy drużynowej z udziałem wspólnych dla tenisistek i tenisistów reprezentacji narodowych. W piątek 9 stycznia Biało-Czerwoni zameldowali się w półfinale zawodów, w spotkaniu ćwierćfinałowym pokonując w Sydney 2:1 występującą u siebie reprezentację Australii. O finał  Polska zagra z reprezentacją Stanów Zjednoczonych.

Iga Świątek – Maya Joint 6:1, 6:1

Grafika Tenis Magazyn/Fot. United Cup 2026
Grafika Tenis Magazyn/Fot. United Cup 2026

Jako pierwsze na kort w Ken Rosewall Arena w Sydney wyszły Iga Świątek, wiceliderka rankingu WTA tenisistek w grze pojedynczej oraz młoda 19-letnia Australijka Maya Joint. Polka wygrała bezdyskusyjnie w niespełna godzinę 6:1, 6:1, a przewaga Polki była jeszcze wyraźniejsza niż podczas wygranego przez Polkę turnieju Korea Open 2025 w Seulu, kiedy Iga Świątek zwyciężyła Mayę Joint 6:0, 6:2.

Tym razem  Australijka wygrała wprawdzie przy własnym podaniu pierwszy gem pojedynku, ale sześć następnych gemów padło łupem wiceliderki rankingu WTA, która po 27 minutach zwyciężyła zdecydowanie 6:1.

Dopiero w secie drugim 19-letnia tenisistka  australijska zdołała nawiązać trochę równorzędnej rywalizacji z Polką. W gemie drugim Maya Joint utrzymała jeszcze serwis, od stanu 0:40 wygrywając pięć wymian z rzędu, a w gemie trzecim wypracowała nawet break-point i jakby złapała wiatr w żagle, ale jej animusz nie trwał długo. Break-point w trzecim gemie podopieczna belgijskiego trenera Wima Fissette’a Iga Świątek obroniła, po czym przełamała serwis rywalki i już byłą  na bardzo dobrej drodze po pewne zwycięstwo w dwóch setach. Jeszcze w gemie piątym Maya Joint próbowała powalczyć, ale nie dała rady, ostatecznie do końca meczu nie zdobywając już żadnego gema.

Iga Świątek pokonała Mayę Joint w bardzo dobrym stylu 6:1, 6:1 w zaledwie 55 minut.

Hubert Hurkacz – Alex de Minaur 4:6, 6:4, 4:6

Grafika Tenis Magazyn/Fot. United Cup 2026
Grafika Tenis Magazyn/Fot. United Cup 2026

Reprezentacja Polski objęła zatem w ćwierćfinałowym w spotkaniu z reprezentacją Australią 1:0 i tym bardziej dużego znaczenia nabrał mecz gry pojedynczej mężczyzn, w którym rywalem Huberta Hurkacza był Alex de Minaur. Ewentualne zwycięstwo Hubiego z szóstym obecnie tenisistą rankingu ATP (id poniedziałki rankingową piątką) już zagwarantowałoby reprezentacji Polski awans do sobotniego półfinału z reprezentacją USA, Alex de Minaur musiał wygrać, ażeby losy awansu rozstrzygała dopiero gra mieszana.

Hubi, który w meczach z Alexanderem Zverevem oraz Tallonem Griekspoorem zaprezentował  kapitalną dyspozycję, również mecz z Alexem de Minaurem rozpoczął bardzo obiecująco. Polak już w drugim gemie seta otwarcia miał wielką szansę na przełamanie serwisu rywala, ale nie wykorzystał w sumie czterech break-pointów, najpierw dwóch z rzędu, a następnie jeszcze dwóch.

To drobne niepowodzenie absolutnie nie wybiło Huberta Hurkacza z uderzenia, co pokazał już w kolejnym gemie utrzymując podanie na sucho.

Polak break-pointa nie wykorzystał także w gemie c zwartym i mieliśmy remis 2:2, ale p tym który z zawodników prezentował się na korcie korzystniej dobitnie świadczy fakt, że w dwóch gemach serwisowych Polaka rozegrano dziewięć wymian, a w gemach serwisowych Australijczyka. aż 22.

Przewaga Hubiegi utrzymywała się także w kolejnych gemach (break-point w gemie szóstym, trzy w gemie ósmym), ale Australijczyk wciąż pozostawał w grze.

Co więcej Alex de Minaur w miarę upływu czasu coraz lepiej radził sobie w gemach serwisowych Hubiegi i chociaż w gemie siódmym pierwszego swojego break-pointa nie wykorzystał,  następnej okazji, która pojawiła się w gemie dziewiątym już nie zmarnował wychodząc w secie otwarcia na prowadzenie 5:4.

Australijczyk nie zmarnował również okazji na zamknięcie seta przy własnym podaniu, gdyż serwując po zwycięstwo w secie utrzymał serwis na sucho wygrywając pierwszą partię pojedynku 6:4.

Aż dziewięć break-pointów w secie nie zdało się Hubertowi Hurkaczowi na nic. Alex de Minaur miał tylko dwie szanse na break, ale on jedną tę w gemie dziewiątym zamienił na przełamanie serwisu Hubiego, po czym przy własnym podaniu zapisał trwający 55 minut set otwarcia  na swoim koncie.

W secie drugim już obaj tenisiści bardzo pewnie utrzymywali serwis,. Przez dziewięć gemów nie mieliśmy choćby jednego break-pointa i nic dziwnego, że wszystko zmierzało w kierunku rozstrzygającego tie-breaka. Do rozgrywki tie-breakowej ostatecznie nie doszło, gdyż w gemie 10 Hubi przełamał wreszcie serwis rywala dzięki czemu zwyciężył w drugiej partii meczu 6:4 doprowadzając do decydującego seta trzeciego. Alex de Minaur pierwszego-break-pointa będącego zarazem piłką setową jeszcze obronił. Ale za parę minut, przy drugim setbolu nie dał już rady.

W rozstrzygającej partii  górą był  Australijczyk, który zaskoczył Polaka w gemie trzecim zdobywając kluczowy break  na 2:1, gdyż tej straty Hubert Hurkacz odrobić już nie zdołał przegrywając decydujący set 4:6. Przyznać trzeba, że w trzeciej partii  meczu Australijczyk był nieznacznie lepszy, i to on był bliżej kolejnych przełamań serwisu Hubiego, niż polski tenisista zdobycia re-breaka.

Serwując po zwycięstwo Australijczyk utrzymał podanie do 15 wygrywając  decydujący set 6:4 i pokonując po dwóch godzinach i 20 minutach Huberta Hurkacza w trzech setach 6:4, 4:6, 6:4.

Polak mógł żałować zwłaszcza seta otwarcia, gdyż z przebiegu gry powinien rozstrzygnąć go na swoją korzyść, a wówczas raczej by piątkowego meczu nie przegrał.

Był to czwarty pojedynek Huberta Hurkacza z Alexem de Minaurem. Wcześniej dwa pojedynki wygrał Australijczyk, a jeden Polak. W Sydney po raz trzeci górą był Alex de Minaur.  Hubertowi Hurkaczowi nie wystarczyło tym razem 19 asów serwisowych. Polak nie grał źle, ale zabrakło mu skuteczności  przy kluczowych akcjach. Inna sprawa, że Alex de Minaur bronił się niesamowicie „wyciągając” piłki, do których wielu innych i to bardzo dobrych tenisistów nawet by się nie ruszyło, nie mówiąc o skutecznym odegraniu.

Tym samym obecny bilans meczów obu tenisistów: 3:1 dla Alexa de Minura.

Katarzyna Kawa/Jan Zieliński – Storm Hunter/John-Patrick Smith 6:4, 6:0

Grafika Tenis Magazyn/Fot. United Cup 2026
Grafika Tenis Magazyn/Fot. United Cup 2026

Wygrana  Alexa Minaura  z Hubertem Hurkaczem sprawiła, że po meczach gry pojedynczej w spotkaniu Australia – Polska mieliśmy remis 1:1, więc o zwycięstwie i awansie do półfinału decydowała gra mieszana.

Ze strony polskiej do rozstrzygającej batalii stanęli Katarzyna Kawa i Jan Zieliński, którzy w spotkaniach grupowych pokonali bardzo silną parę niemiecką  Laura Siegemund/ Alexander Zverev oraz duet holenderski Demi Schuurs/David Pel, z kolei ze strony australijskiej  duet Storm Hunter/John-Patrick Smith.

Polska para nieco słabiej od rywali weszła w mecz, ale na szczęcie mimo break-pointów, Jan Zieliński utrzymał ostatecznie w drugim gemie serwis. Biało-Czerwoni obronili wówczas od wyniku 0:40 trzy break-pointy z rzędu oraz wygrali następnie akcję decydującą o wyniku gema.

Jako pierwsi break zdobyli w tym meczu Katarzyna Kawa i Jan Zieliński, w secie otwarcia przełamując podanie rywali przy podaniu Johna-Patricka Smitha w gemie c zwartym, a co najważniejsze – przewagi przewagi nie roztrwonili. Więcej breaków w pierwszej partii meczu nie było  więc set otwarcia 6:4 wygrali po 37 minutach Katarzyna Kawa i Jan Zieliński.

Biało-Czerwoni  nie zamierzali na tym poprzestać i  idąc za ciosem od breaka rozpoczęli drugą odsłonę meczu, gdy po raz drugi podania nie utrzymał John-Patrick Smith. Po kapitalnym returnie Katarzyny Kawy w decydującej akcji w gemie trzecim przy padaniu Storm Hunter para polska zdobywała kolejny break i obejmując prowadzenie w secie  drugim 3:0 z przewagą podwójnego przełamania serwisu przeciwników znalazła się w doskonałej sytuacji w walce o półfinał United Cup 2026 dla reprezentacji Polski. W drodze do półfinału Biało-Czerwoni już się nie zatrzymali. Po kolejnym breaku zdobytym w piątym gemie przy serwisie Johna-Patricka Smitha, a to przecież w deblu dwukrotny finalista turniejów wielkoszlemowych, było już 5:0, a sprawę definitywnie załatwił najlepszy w tym meczu na korcie Jan Zieliński, pewnie wygrywając własny gem serwisowy. W ten sposób duet Katarzyna Kawa/Jan Zieliński w kapitalnym stylu wygrał drugi set miksta bez straty choćby jednego gema 6:0, a zwyciężając w meczu gry mieszanej parę australijską Storm Hunter/John-Patrick Smith 6:3, 6:0 wprowadził reprezentację Polski do półfinału United Cup 2026, bowiem reprezentacja Polski pokonała w piątkowym ćwierćfinale reprezentację Australii 2:1.

Polska zagra ze Stanami Zjednoczonymi o finał

W półfinale reprezentacja Polski zmierzy się w sobotę 10 stycznia 2026 z broniącą trofeum reprezentacją USA, która w ćwierćfinale, już w środę 7 stycznia, z dużymi problemami wygrała 2:1 reprezentacją Grecji.

Spotkania półfinałowe United Cup 2026 zostaną rozegrane w sobotę 10 stycznia 2026. Organizatorzy zdecydowali, że rozgrywane jako pierwsze spotkanie Belgia – Szwajcaria, ze względu na upały w Sydney, rozpocznie się pół godziny wcześniej niż pierwotnie planowano, już o północy obowiązującego teraz w Polsce  czasu środkowoeuropejskiego zimowego.

Początek półfinału USA – Polska od godziny 7.30 rano czasu polskiego. Będzie to rewanż za finał United Cup 2025, w którym reprezentacja USA pokonała reprezentację Polski 2:0 po zwycięstwach Taylora Fritza z Hubertem Hurkaczem oraz Cori Coco Gauff z Igą Świątek (ponieważ finał był rozstrzygnięty po meczach singlowych, meczu deblowego nie rozegrano). Teraz w grze pojedynczej również dojdzie do pojedynków Hurkacza z Fritzem i Świątek z Gauff, przy czym rezultaty mogą być odwrotne i bynajmniej nie będzie to niespodzianka.                                             

Na koniec przypominamy, że w Polsce turniej United Cup 2026 oglądać można w Polsat Sport 1.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

O porażce Polki przesądziła fatalna dyspozycja serwisowa.

W Melbourne trwają trzystopniowe kwalifikacje pierwszego w sezonie 2026 wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open 2026. Do rywalizacji o awans do turnieju głównego przystąpiły trzy reprezentantki Polski: Linda …

Magdalena Fręch udanie rozpoczęła występ w turnieju WTA 250 w Hobart na Tasmanii. Fot. Tomasz Barański

Trzecia obecnie polska tenisistka w rankingu WTA Magdalena Fręch (57. WTA) udanie rozpoczęła występ w turnieju WTA 250 w Hobart na Tasmanii, w bardzo dobrym stylu pokonując …

Milos Raonic w wieku 35 lat postanowił zakończyć tenisową karierę, która trwała od 2008 roku. Jednym z największych osiągnięć mierzącego 196 cm zawodnika był finał The Championships …

W poniedziałek 12 stycznia rozpoczęły się w Melbourne trzystopniowe kwalifikacje pierwszego w sezonie 2026 wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open 2026. O awans do turnieju głównego walczą trzy …