Rozstawiona w imprezie z numerem drugim reprezentacja Polski od zwycięstwa rozpoczęła udział w trzeciej edycji United Cup, międzynarodowych rozgrywek drużynowych z udziałem 18 reprezentacji narodowych, wspólnych dla tenisistek i tenisistów. Biało-Czerwoni w swoim pierwszym spotkaniu zmierzyli się w poniedziałek z reprezentacja Norwegii, po bardzo trudnej batalii wygrywając 2:1. Zwycięstwa dla reprezentacji Polski odnieśli Iga Świątek w grze pojedynczej oraz duet Iga Świątek i Jan Zieliński w rozstrzygającej o wyniku spotkania grze mieszanej. Swój mecz w grze pojedynczej przegrał Hubert Hurkacz.
Na początek na twardym korcie Ken Rosewall Arena w Sydney rywalizowały w grze pojedynczej kobiet Iga Świątek oraz Malene Helgo. Polka, wiceliderka rankingu WTA, była zdecydowaną faworytką pojedynku z klasyfikowaną w światowym rankingu tenisistek na 404. pozycji Norweżką, a przebieg meczu potwierdził przewidywania.
W secie otwarcia tenisistka z Raszyna pierwsze przełamanie serwisu rywalki zdobyła już w drugim gemie, bardzo szybko obejmując prowadzenie z przewagą breaka 3:0, a w całej trwającej 31 minut pierwszej partii meczu straciła tylko jeden gem, gdy Norweżka utrzymała podanie w gemie czwartym.
W drugim secie Iga Świątek nie pozwoliła już Norweżce na zdobycie nawet gema honorowego, wygrywając 6:0 i pokonała Malene Helgo 6:1, 6:0 po zaledwie 63 minutach jednostronnej rywalizacji. Norweżka nie miała w tym meczu żadnej okazji na break, w gemach serwisowych Polki trzykrotnie doprowadzała jedynie do remisu 30:30.
Przed znacznie trudniejszym zadaniem stanął Hubert Hurkacz (16. ATP), któremu przyszło się zmierzyć z notowanym w rankingu ATP o dziesięć lokat wyżej Casperem Ruudem (6. ATP), byłym wiceliderem światowego rankingu tenisistów. Tu faworytem był tenisista z Oslo i rzeczywiście okazał się lepszy, wygrywając w dwóch setach 7:5, 6:3.
Ponieważ obaj tenisiści znani są z bardzo dobrego serwisu, można się było spodziewać, że dyspozycja serwisowa będzie miała niebagatelne znaczenie dla przebiegu pojedynku. I faktycznie tak było.
W secie otwarcia pierwszy jedną okazję na break wypracował już w gemie trzecim Hubert Hurkacz, ale, niestety, jej nie wykorzystał. W dalszej fazie seta bardzo długo obaj zawodnicy bardzo pewnie wygrywali własne gemy serwisowe, wszystko wskazywało więc, że do rozstrzygnięcia pierwszej partii meczu niezbędny będzie tie-break. Stało się inaczej, gdyż w gemie 12. Hubi nie utrzymał podania, w konsekwencji przegrywając set otwarcia 5:7.
O ile dwa gemy wcześnie broniąc się przed porażką w secie przy prowadzeniu Caspera Ruuda 5:4 Hubert Hurkacz sobie poradził, doprowadzając do remisu 5:5, o tyle w gemie 12., przy prowadzeniu Norwega 6:5, dał się zaskoczyć, przegrywając przy własnym serwisie trzy pierwsze akcje, co dało Casperowi Ruudowi trzy z rzędu piłki setowe i takiej szansy zamknięcia seta zwycięstwem tenisista urodzony w Oslo nie zaprzepaścił, wykorzystując drugiego setbola.
W drugiej odsłonie meczu tenisiście norweskiemu poszło nieco łatwiej. Tym razem Norweg zdobył break w gemie czwartym, obejmując prowadzenie 3:1 i przewagi już nie roztrwonił, wygrywając drugą partię pojedynku 6:3 i tym samym cały, trwający godzinę i 24 minuty mecz 7:5, 6:3. Polak walczył wprawdzie do końca, ale nie dał rady. Przegrywając w secie drugim 2:5 Hubert Hurkacz przedłużył jeszcze zmagania, utrzymując serwis po obronie trzech piłek meczowych, a w gemie dziewiątym miał nawet break-point, by odrobić stratę podania, ale od tego momentu Casper Ruud wygrał trzy kolejne wymiany, zamykając mecz zasłużoną wygraną.
Hubertowi Hurkaczowi nie pomogło osiem asów serwisowych, przy tylko czterech rywala (żaden z tenisistów nie popełnił podwójnego błędu serwisowego).
W takiej sytuacji o zwycięstwie w spotkaniu zadecydowała gra mieszana. W reprezentacji Polki awizowano w mikście duet Iga Świątek/Hubert Hurkacz, ale ostatecznie partnerem tenisistki z Raszyna był najlepszy obecnie polski deblista Jan Zieliński, zaś po przeciwnej stronie siatki stanęła norweska para Ulrikke Eikeri/Casper Ruud.
Zwłaszcza na początku meczu duet Biało-Czerwonych miał problemy z utrzymaniem serwisu, ale nie dopuścił do breaka, a w końcówce seta otwarcia przechylił szalę zwycięstwa w secie na swoją korzyść, dzięki breakowi na 5:3, wygrywając set otwarcia 6:3.
Druga partia nie ułożyła się już, niestety, po myśli pary polskiej, która nie ugrała w drugim secie nawet gema honorowego, przegrywając na sucho 0:6. Dwukrotnie własnego serwisu nie utrzymał Jan Zieliński, raz Iga Świątek.
W związku z powyższym o wszystkim rozstrzygał set trzeci, rozgrywany w grze mieszanej w formule super tie-breaka do 10. zdobytych punktów, a od remisu 9:9 do dwóch punktów przewagi jednej z par. Teraz rywalizacja była bardzo wyrównana, ale nie da się ukryć, że to Iga Świątek i Jan Zieliński, a tym samym i reprezentacja Polski „wrócili z dalekiej podróży”, gdyż duet Iga Świątek/Jan Zieliński prowadził tylko raz 6:5, a w końcówce przegrywał jeszcze 6:8. Cztery ostatnie, jak się okazało, akcje padły jednak łupem pary polskiej, dzięki czemu to Jan Zieliński i Iga Świątek wygrali decydujący set miksta 10-8, mecz gry podwójnej 6:3, 0:6, 10-8, a reprezentacja Polski pokonała w poniedziałkowym spotkaniu w Sydney reprezentację Norwegii 2:1.
Jan Zieliński, który trenował w Sydney z Igą Świątek, zaprezentował się szczególnie w pierwszym secie z dobrej strony, pokazując, że jego dwa tytuły wielkoszlemowe zdobyte w sezonie 2024 w grze mieszanej w parze z Hsiech Su-wei z Chińskiego Tajpej (Tajwanu) w Australian Open i w Winbledonie – nie były dziełem przypadku. Później było różnie, ale najważniejsze, że duet Iga Świątek/Jan Zieliński sobie poradził, przechylając szalę zwycięstwa w spotkaniu na korzyść reprezentacji Polski.
Reprezentacji Norwegii nie pomógł fakt, że w grze mieszanej najlepszym zawodnikiem na korcie był Casper Ruud. Norwegia przegrała podczas United Cup 2025 drugie spotkanie, na pewno więc zajmie w grupie B ostatnią trzecią pozycję i po fazie grupowej żegna się z turniejem.
Reprezentacja Polski drugie spotkanie grupowe z reprezentacją Czech rozegra 1 stycznia 2025 roku (w Polsce w nocy z wtorku na środę, gdy w naszym kraju trwać będą imprezy Sylwestrowe).
Zwycięzca tego spotkania na pewno awansuje do ćwierćfinału z pierwszej pozycji w grupie. Porażka którejś z drużyn 0:3 oznaczać będzie dla niej pożegnanie z turniejem, gdyż jedno zwycięstwo i jedna porażka przy bilansie meczów 2:4 nie wystarczy, żeby przebić się do ćwierćfinału jako najlepsza drużyna z drugiego miejsca w grupach, w których rywalizacja odbywa się w Sydney. Porażka, którejś z drużyn 1:2 może, ale nie musi wystarczyć do awansu do 1/4 finału.
Początek spotkania Polska – Czechy 1 stycznia 2025 o godzinie 0.30 czasu polskiego.
Tym razem jako pierwszy zaplanowany jest mecz mężczyzn, w którym Hubert Hurkacz ma się zmierzyć z Tomasem Machacem. Po meczu mężczyzn, około godziny 2, mecz kobiet Iga Świątek – Karolina Muchova. Zapowiadają się olbrzymie emocje.
Przypominamy, że w przypadku awansu do 1/4 finału (do ćwierćfinału awansują zwycięzcy każdej z sześciu grup oraz dwie najlepsze drużyny z drugiej pozycji, po jednej z grup rozgrywających spotkania w każdym z miast organizatorów (Perth – A,C, E, Sydney – B, D,F). Biało Czerwoni, o ile w grupie zajmą pierwsze miejsce, zmierzą się z najlepszą reprezentacją z drugich miejsc w grupach w Sydney. To spotkanie 2 stycznia od godziny 7.30 naszego czasu.
W składzie rozstawionej z numerem drugim reprezentacji Polski oprócz Igi Świątek, Huberta Hurkacza i Jana Zielinskiego, którzy grali w poniedziałek, mamy są także: Maja Chwalińska, Alicja Rosolska oraz Kamila Majchrzaka.
Kapitanem Biało-Czerwonych jest Mateusz Terczyński, członek sztabu szkoleniowego Hurkacza. Dotychczas Terczyński był przede wszystkim sparingpartnerem Hubiego, ale w trakcie poszukiwania nowego trenera był jego głównym szkoleniowcem.
Przypomnijmy jeszcze, że ramach każdego spotkania podczas United Cup 2025 odbywa się jeden mecz gry pojedynczej kobiet, jeden mecz gry pojedynczej mężczyzn oraz jeden mecz gry mieszanej, rozgrywane w formule do dwóch wygranych setów. W meczu gry mieszanej rozstrzygający set trzeci rozgrywany jest w formule super tie-breaka.
PERTH
Grupa A: USA, Kanada, Chorwacja (drugi zespół dodatkowy)
Grupa C: Grecja, Kazachstan, Hiszpania
Grupa E: Chiny, Niemcy, Brazylia
SYDNEY
Grupa B: Polska, Czechy, Norwegia
Grupa D: Włochy, Francja, Szwajcaria
Grupa F: Wielka Brytania, Australia, Argentyna (pierwszy zespól dodatkowy)


