Martyna Kubka (WKT Mera Warszawa) odniosła 32. zwycięstwo w grze podwójnej w zawodowej karierze, a czwarte w obecnym sezonie. W sobotę Polka triumfowała w turnieju ITF W50 na trawiastych kortach w Hurghadzie, kilka godzin po tym jak wywalczyła awans do niedzielnego finału w singlu. Rywalką w nim będzie jej partnerka deblowa Polina Jatczenko.
ITF W50 w Hurghadzie
Martyna Kubka (WKT Mera Warszawa) zwyciężyła w grze podwójnej, a w niedzielę wystąpi w finale gry pojedynczej w turnieju rangi ITF W50 na kortach trawiastych w Hurghadzie. Rywalką będzie jej partnerka deblowa Paulina Jatczenko.
Polka występuje w singlowej drabince z numerem trzecim, a jej niedzielna przeciwniczka z pierwszym. Razem były najwyżej rozstawione w imprezie. W sobotę najpierw rozstrzygnęły skutecznie na swoją korzyść pojedynki w 1/2 singla, a kilka godzin później, wystąpiły w finale debla.
W nim po drugiej stronie siatki stanęły Olga Danilovic reprezentująca Cypr oraz Chorwatką Karla Popovic. Jednak faworytki doskonale wywiązały się ze swych ról, wygrywając 6:2, 6:2, a zajęło im to 56 minut.
Wcześniej, w drodze do finału, również nie straciły w trzech meczach nawet seta. Wygrały kolejno z: Ashmithą Easwaramurthi z Indii i Niemką Luisą Hrdą 6:2, 6:1; Włoszką Giulią Alessią Monteleone i Szwajcarką Ayline Esiną Samardzic 6:0, 6:1, a także z ukraińskimi siostrami Aliesią Revą i Ilze Revą 6:2, 6:2.
Natomiast w grze pojedynczej Martyna została rozstawiona z numerem trzecim. W pierwszej rundzie pewnie uporała się z Elizawetą Gurianową 6:3, 6:2, a w drugiej jeszcze łatwiej poszło jej z Brytyjką Summer Yardley 6:0, 6:0. Za to w ćwierćfinale Polka wyeliminowała turniejową „szóstkę” Słowaczkę Viktorię Morvayovą 7:5, 7:5.
W sobotę w półfinale również nie straciła seta, zwyciężając 7:5, 6:1 Czeszkę Gabrielę Knutson. Dzięki temu w niedzielę stanie przed szansą na zdobycie piątego tytułu w karierze w singlu, a pierwszego w tym sezonie, Martyna ma już w dorobku zwycięstwo w imprezie rangi ITF W50, odniesione pod koniec ubiegłego sezonu w Selva Gardenie. Poza tym wygrała turnieje ITF W15 w Szarm El-Szejk (2023) oraz w Leimen i Kayseri (2025).
Z Hurghady Kubka ruszy do Portugalii, gdzie w przyszłym tygodniu wystartuje w turnieju WTA 125 w Figueira da Foz rozgrywanym na kortach twardych. Jednocześnie Polka wciąż śledzi sytuację na liście zgłoszeń do eliminacji na trawie w Roehampton, bowiem jest obecnie 16. wśród zawodniczek oczekujących na szansę walki o miejsce w głównej drabince Wimbledonu. Jest to jej pierwsze podejście do kwalifikacji w Wielkim Szlemie i mamy nadzieję, że zagra w Londynie w ostatnim tygodniu czerwca.
ITF W35 w Decatur
Rozstawiona z numerem piątym w drabince Zuzanna Pawlikowska (KS Górnik Bytom) wystąpiła w półfinale turnieju ITF W35 na twardych kortach w Decatur.
Polka przegrała w sobotę w tej fazie z rozstawioną z numerem trzecim Amerykanką Leą Ma 3:6, 3:6.
W drodze do półfinału Pawlikowska trafiła na trzy inne tenisistki z USA, wszystkie do głównej drabinki awansowały z kwalifikacji. Pokonała kolejno Senę Yoon 6:2, 6:0, Jaedan Brown 6:2, 3:6, 6:3 oraz Charney Piper 6:2, 2:6, 6:2.
ITF M15 w Mesynie
Marcel Zieliński (ZTT Złotoryja) osiągnął półfinał gry pojedynczej w turnieju ITF M15 na kortach ziemnych w Mesynie. Przed rokiem w mieście położonym w północno-wschodniej części Sycylii podwójne zwycięstwo, w singlu i deblu, odniósł Tomasz Berkieta (WKT Mera Warszawa/Młode Talenty BNP Paribas).
Zieliński był w imprezie rozstawiony z numerem czwartym. W drodze do półfinału wyeliminował trzech włoskich rywali, kolejno: Jacopo Antonelliego 6:1, 6:4, Giacomo Crisostomo 5:7, 6:0, 6:2 oraz Gian Marco Ortenziego 6:3, 6:2.
W pojedynku o miejsce w finale Marcel przegrał z ich rodakiem najwyżej rozstawionym w drabince Gabriele Piraino 1:6, 3:6.
ITF M15 w Vaasie
Filip Peliwo (BKT Advantage Bielsko-Biała) dotarł w singlu do półfinału turnieju ITF M15 na kortach twardych w fińskiej miejscowości Vaasa. W drabince był najwyżej rozstawiony.
Polak wygrał tam trzy pojedynki, kolejno z: Estończykiem Kristianem Tammem 7:6 (7-5), 6:1; ze Szwedem Rafaelem Ymerem 6:3, 6:2; a także z turniejową „piątką” – Francuzem Mattem Ponchetem 3:6, 6:3, 7:5.
W sobotę Filip przegrał w półfinale 4:6, 5:7 z Francuzem Guillaumem Dalmasso, rozstawionym z numerem trzecim.

