Znamy pierwsze końcowe rozstrzygnięcie rozgrywanego na ziemnych kortach kompleksu Stade de Roland Garros w Paryżu wielkoszlemowego turnieju tenisowego French Open Roland Garros 2026, drugiej imprezy wielkoszlemowej w trwającym sezonie 2026. Tytuł mistrzowski w grze mieszanej – mikście – obroniła najwyżej rozstawiona w turnieju włoska para Sara Errani/Andrea Vavassori, pokonując w czwartek, 3 czerwca, w trzysetowym finale 4:6, 6:3, 10-4 kanadyjsko-amerykański duet Gabriela Dabrowski/Evan King.
Mecz finałowy miksta na Court Philippe Chatrier, rozgrywany w niełatnych warunkach, przy silnie wiejącym wietrze, zdecydowanie lepiej rozpoczęła para Gabriela Dabrowski/Evan King. Kanadyjka o polskich korzeniach i Amerykanin już w pierwszym gemie finału zdobyli break przy serwisie Andrei Vavassoriego, a po czterech rozegranych gemach prowadzili już w meczu 4:0 z przewagą dwóch przełamań serwisu rywali.
Obrońcy tytułu nie zamierzali rezygnować, następne trzy gemy rozstrzygnęło na swoją korzyść, ale na więcej przeciwnicy już nie pozwolili. W trzech ostatnich gemach pierwszego seta breaków już nie było i set otwarcia zasłużenie wygrała 6:4 para kanadyjsko-amerykańska.
Druga odsłona meczu była już zupełnie inna. Tym razem z przewagą breaka, zdobytego szybko w gemie drugim, prowadzenie 3:0 objęła para włoska i prowadzenia do końca drugiej partii już nie oddała. Wprawdzie prowadząc 5:1 para włoska nie zamknęła seta przy podaniu Sary Errani, a za chwilę nie wykorzystując dwóch piłek setowych, błyskawicznie wygrała gem serwisowy Gabriela Dabrowski i przewaga obrońców tytułu stopniała do 5:3, ale kolejnej okazji zamknięcia seta własnym gemem serwisowym Sara Errani oraz Andrea Vavassori już nie zaprzepaścili, a seta zamknął wygranym własnym gemem serwisowym Andrea Vavassori. Włoski tenisista, który do pewnego momentu finału był najsłabszym graczem na korcie, podwyższył poziom gry i już nie zawodził, a para włoska wygrała drugą odsłonę finału 6:3.
Ponieważ po dwóch partiach mieliśmy w finale remis 1:1 w setach, o zwycięstwie i zdobyciu tytułu decydował set trzeci, w grze mieszanej rozgrywany w formule super tie-breaka do 10 zdobytych punktów, a od ewentualnego remisu 9:9, do dwóch punktów przewagi jednej ze stron rywalizacji.
Rozstrzygająca partia meczu od pierwszej wymiany potoczyła się po myśli duetu włoskiego. Na początek decydującej partii punkt przy serwisie Evana Kinga zdobyli Sara Errani oraz Andrea Vavassori Vavassori i prowadzenia nie oddali do zwycięskiego końca finału.
Po kolejnych dwóch akcjach trzeciego seta mieliśmy 3:0 dla pary włoskiej, w dalszej fazie seta m.in. 5:2, 5:4 oraz 7:4. W tym momencie podwójny błąd serwisowy Gabrieli Dabrowski przy wyniku 4:8 postawił już duet z Ameryki Północnej w bardzo trudnym położeniu, a zdobywając następny punkt, zdobyty przy podaniu Kanadyjki polskiego pochodzenia, dał duetowi Sarra Errani/Andrea Vavassiri pięć z rzędu piłek meczowych. Takiej przewagi obrońcy tytułu już nie roztrwonili, a zwycięstwo przypieczętowała już przy pierwszej piłce meczowej serwująca wówczas Sara Evrrani.
Duet Sara Errani/Andrea Vavassori wygrał rozstrzygający set trzeci finału 10:4 i po pokonaniu pary Gabriela Dabrowski Enan King 4:6, 6:3, 10-4 po raz drugi z rzędu sięgnął po tytuł mistrzów French Open Roland Garros w grze mieszanej.
To czwarty wspólny tytuł wielkoszlemowy w mikście pary Sara Errani/Andrea Vavassori, która wcześniej dwukrotnie triumfowała w grze mieszanej w US Open, a teraz po raz drugi w French Open Roland Garros i to drugi raz z rzędu.
Amerykanin Evan King, który ze wszystkich uczestników finału gry mieszanej Roland Garros 2026 jako jedyny nie znał jeszcze smaku zwycięstwa w imprezie wielkoszlemowej, na swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy jeszcze musi poczekać (w edycji French Open 2025 w finale Sara Errani i Andrea Vavassori pokonali duet amerykański Taylor Townsend/Evan King).
Triumfatorzy miksta French Open Roland Garros 2026 sięgnęli po trofeum – Coupe Marcel Bernard – oraz nagrodę finansową w kwocie 122 tysięcy euro do podziału (po 61 tysięcy euro dla każdego w zwycięskim duecie).
Interesujący mecz finałowy trwał godzinę i 22 minuty.
Krzysztof Maciejewski

