Hubert Hurkacz (8. ATP) po raz szósty w karierze przegrał w niedzielę z Bułgarem Grigorem Dimitrowem (10. ATP), na czwartej rundzie kończąc występ w grze pojedynczej mężczyzn rozgrywanego na ziemnych kortach kompleksu Stade Roland Garros w Paryżu wielkoszlemowego turnieju tenisowego Roland Garros 2024. Bułgar pokonał najlepszego polskiego tenisistę w trzech setach 7:6 (5), 6;4, 7:6 (3). Na pierwszy w karierze awans do ćwierćfinału Roland Garros (trzeci w turnieju wielkoszlemowym), Hubi musi jeszcze poczekać. Jedynymi polskimi tenisistami, którzy wystąpili w Roland Garros w ćwierćfinale gry pojedynczej mężczyzn pozostają wciąż Ignacy Tłoczyński oraz Wojciech Fibak, który dokonał tego dwukrotnie.
Niedzielny mecz Huberta Hurkacza z Grigorem Dinitrowem od początku był bardzo wyrównany, a o wyniku seta otwarcia decydował tie-break, który wygrał tenisista bułgarski i tym samym cały, bardzo wyrównany, trwający 61 minut, set otwarcia 7:6 (5).
Hubi miał czego żałować, bo tylko on miał w secie break-pointy – w sumie pięć – w tym trzy z rzędu w gemie 11., ale żadnego nie wykorzystał. W kluczowych akcjach skuteczniejszy okazał się 33-letni Bułgar.
Druga odsłona meczu zaczęła się od zagrożenia dla Huberta Hurkacza, który w pierwszym gemie drugiej partii utrzymał podanie dopiero po obronie dwóch break-pointów. Kilka minut później to Hubi miał jedną szansę na przełamanie serwisu przeciwnika, lecz nie wykorzystał break-pointa.
Hurkacz and Dimitrov are putting on a show 🍿#RolandGarros pic.twitter.com/UXN3BZOcum
— Eurosport (@eurosport) June 2, 2024
O losach drugiej partii pojedynku zadecydował fatalny w wykonaniu Hurkacza gem siódmy, w którym podopieczny trenera Craiga Boytonana sucho stracił podanie. Hubert Hurkacz do końca walczył, ale straty odrobić nie zdołał i set padł łupem Grigora Dimitrow, który zwyciężył po 48 minutach 6:4, obejmując w meczu prowadzenie 2:0 w setach. Polak znalazł się już w położeniu niezwykle trudnym.
W secie trzecim Bułgar wszedł na bardzo dobrą drogę do zwycięstwa i awansu, zdobył bowiem break na 2:1, po czym – utrzymując podanie – podwyższył prowadzenie na 3:1, a gdyby wykorzystał break-point w gemie piątym, mógł wygrywać nawet z przewagą dwóch breaków. Polak się jednak nie poddał, zdołał odrobić stratę serwisu, a że serwował w tym secie jako pierwszy, wygrywał nawet 4:3 oraz 5:4, ale zamknąć seta zwycięstwem i powrócić do meczu nie zdołał.
Przy prowadzeniu Huberta Hurkacza 5:4 przed gemem serwisowym Grigora Dimitrowa tenisista bułgarski skorzystał z pomocy medycznej, trzeba było bowiem zatamować krwawienie ręki Bułgara, które wystąpiło po tym, jak nieco wcześniej bułgarski tenisista przy jednej z akcji rzucił się do piłki. Przez moment wydawało się nawet, że serwujący Bułgar może mieć kłopoty, gdyż Hubi prowadził w 10. gemie 30:0, ale Grigor Dimitrow jednak się wybronił, nie było nawet piłki setowej dla 27-letniego Polaka.
Ostatecznie o wyniku seta po raz drugi w niedzielny wieczór decydował tie-break, który jednak potoczył się zupełnie nie po myśli Huberta Hurkacza. Polak, który w tie- breaku seta otwarcia prowadził nawet początkowo z przewagą mini-breaka 2:0, tym razem szybko przegrał cztery pierwsze wymiany i tak wysokiego prowadzenia Bułgar już nie roztrwonił.
Grigor Dimitrow pokonał Huberta Hurkacza w trzech setach 7:6 (5), 6:4, 7:6 (3) i po trwającej dwie godziny i 55 minut tenisowej batalii zameldował się w ćwierćfinale gry pojedynczej mężczyzn Roland Garros 2024.
Hubertowi Hurkaczowi tym razem nie wystarczyło do zwycięstwa 20. asów przy tylko czterech rywala. Grigor Dimitrwow zwyciężył zasłużenie. Zaimponował przede wszystkim niesamowitą regularnością i konsekwencją w realizacji przyjętych na ten mecz założeń taktycznych, to on wygrywał większość kluczowych punktów. Hubi nie grał źle, ale jednak nieco większą tenisową jakość zaprezentował Grigor Dimitrow.
Bułgar, awansując do ćwierćfinału Roland Garros 2024, skompletował tym samym osiągnięcie, jakim jest awans co najmniej do ćwierćfinału gry pojedynczej mężczyzn każdego z turniejów wielkoszlemowych. W ćwierćfinale Roland Garros znalazł się po raz pierwszy. Dokonał tego w 17. podejściu.
Był to szósty mecz między obu tenisistami, pierwszy w imprezie wielkoszlemowej. Wszystkie poprzednie, choć bardzo wyrównane wygrał Bułgar, po raz ostatni przed niedzielnym meczem, podczas Miami Open 2024. Podczas Roland Garros 2024, w meczu rozgrywanym do trzech wygranych setów – również okazał się lepszy.

