Qinwen Zheng, mistrzyni olimpijski w grze pojedynczej z Paryża z ubiegłego roku w sobotę przeszła zabieg artroskopii łokcia. Chinka kilka dni później poinformowała, że nie wystąpi w tegorocznym wielkoszlemowym US Open 2025 (24 lipca – 7 września).
Qinwen Zheng o operacji łokcia napisała w swoich mediach społecznościowych: „Zmagałam się z bólem w prawym łokciu podczas meczów i treningów. Próbowałam poradzić sobie z tym na różne sposoby, lecz ból nie ustępował. Po konsultacji ze specjalistą, otrzymałam zalecenie, by poddać się artroskopii, by w pełni wyleczyć uraz. Przedyskutowałam sprawę ze swoim zespołem i wspólnie uznaliśmy, że będzie to najlepszy sposób, by wrócić na kort w najwyższej formie. Operacja przebiegła płynnie i teraz rozpoczynam rehabilitację. Zrobię wszystko, by wrócić silniejsza. Dziękuję za wsparcie, do zobaczenia wkrótce na korcie”.

Przypomnijmy, że chińska mistrzyni olimpijska przegrała w Wimbledonie już w pierwszej rundzie z Czeszką Kateriną Siniakovą.
Trzy lata temu o Qinwen Zheng usłyszał tenisowy świat
Świat po raz pierwszy wstrzymał oddech patrząc na grę 19-letniej Qinwen Zheng podczas Roland Garros w 2022 roku. W 1/8 finału młodziutka Chinka wygrała pierwszego seta z będącą w najwyższej możliwej formie światową jedynką, Igą Świątek. Raszynianka miała ogromne kłopoty z rywalką, chociaż i wcześniej i później szła przez turniej jak burza, sięgając ostatecznie po kolejny wielkoszlemowy tytuł na kortach Rolanda Garrosa. Quinwen była jedyną zawodniczką, która wówczas potrafiła urwać Idze seta, pomimo dokuczliwych bóli menstruacyjnych i urazu mięśnia uda. W poturniejowych podsumowaniach to starcie było opisywane jako mecz, w którym „Zheng nastraszyła Świątek i przyprawiła ją o zimne poty”. Wówczas jeszcze widmo porażki z Chinką udało się odegnać. Dwa lata później na tych samych kortach było już gorzej. W półfinale olimpijskiego turnieju w Paryżu Qinwen przekreśliła (a może odłożyła na później?) marzenia rodziny Świątków o olimpijskim złocie, żywe od 1988 roku, kiedy tata Igi, Tomasz, zajął w wioślarskiej czwórce podwójnej siódmą lokatę podczas igrzysk w Seulu. Jak do tego doszło? Najprostsza odpowiedź: to Qinwen wygrała ostatnią piłkę w meczu ze Świątek. Ale w tej historii kryje się o wiele więcej niż mocne i celne uderzanie naciągiem o żółtą piłeczkę…

więcej czytaj: Zheng Qinwen. Niechińska droga do złota
(Ł)
Fot. www.depositphotos.com


